poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Wrócili mieszkać do walącej się kamienicy na Noworybnej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 marca 2010, 21:24

Wyrzucili nas z hotelu i nie mamy, gdzie się podziać – skarżą się mieszkańcy ul. Noworybnej. Ich dom się wali, ale mimo zarządzonej ewakuacji, musieli tam wrócić. Nie chcą przyjąć zastępczego mieszkania, które oferuje im magistrat.

– W niedzielę miasto przeniosło nas do hotelu – mówi Marianna Goluch, lokatorka kamienicy przy ul. Noworybnej 4a. – Mieliśmy tam czekać na nowy lokal. W środę nas wygonili. Ratusz zaproponował przeprowadzkę do mieszkania przy ul. Hutniczej. Ma 17 mkw. Nie zmieścimy się tam. Nie było dokąd pójść, więc wróciliśmy pod stary adres.

Państwo Goluchowie mieszkali przy ul. Noworybnej 53 lata. W niedzielę ich kamienica zaczęła się osuwać. Nadzór budowlany kazał zamknąć budynek. Lokatorów przeniesiono do hotelu. Mieli tam zostać do wczoraj. Ratusz zapewniał, że w razie potrzeby zapewni im dłuższy pobyt. W tym czasie urzędnicy zabrali się za poszukiwanie zastępczych lokali.

– U nas jest 36 mkw. – mówi Stanisław Goluch. – Liczyliśmy, że dadzą nam coś podobnego. Do tej klitki przy Hutniczej się nie wciśniemy. Poza tym, mieszkanie jest do remontu. Pokazali nam jeszcze lokal przy Nowym Świecie. Okazało się, że i ten ma ledwie 17 mkw.

Kamienica przy ul. Noworybnej 4a jest oficjalnie wyłączona z użytkowania. Mimo to lokatorzy bez przeszkód wrócili do swojego mieszkania. Spakowali część dobytku i czekają na kolejne propozycje z Ratusza.

– Nic innego nie zaproponujemy – mówi Ewa Lipińska, dyrektor Wydziału Spraw Mieszkaniowych Urzędu Miasta. – O ile mi wiadomo, oferowane lokale miały ponad 20 mkw. powierzchni. Spełniają ustawowe wymogi dla mieszkań zastępczych. Lokatorzy wracają na Noworybną na własną odpowiedzialność. Nie możemy ich stamtąd usunąć siłą.

Państwo Goluchowie zapewniają, że chętnie wrócą do hotelu, by tam poczekać na zastępczy lokal. Skarżą się jednak, że miasto nie chce płacić za ich pobyt. To koszt od 100 do 200 zł za dobę.

– Hotel był opłacony do środy. Rodziny, które nie otrzymały od nas żadnych propozycji, mogą zostać dłużej – zapewnia Lipińska. – Pozostali powinni się przeprowadzić. W razie konieczności, możemy zapłacić za dodatkowe kilka dni, na załatwienie wszystkich formalności. Na takie rozwiązanie zgodziła się 5-osobowa rodzina, ewakuowana z sąsiedniej kamienicy przy ul. Rybnej 12. Tymczasowo skierowano ich do mieszkania o pow. 36 mkw. Przeprowadzą się za kilka dni i będą czekać na większy lokal. Goluchowie nie chcą przyjąć podobnej oferty. Boją się, że do końca życia utkną w 17-metrowym mieszkaniu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Urząd Miasta
Gość
Marla
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Urząd Miasta
Urząd Miasta (15 marca 2010 o 10:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W nawiązaniu do artykułu [w wydaniu gazetowym ma on tytuł „Tu ciasno, tam się wali” -„Dziennik Wschodni” z 11 marca br.] uprzejmie informuję, że Państwo Marianna i Stanisław Goluchowie otrzymali propozycję dwóch lokali zamiennych:

* przy ul. Hutniczej - pokój z kuchnią, z pełnym wyposażeniem technicznym, o powierzchni użytkowej 25, 34 m2 i powierzchni mieszkalnej 20, 91 m2
* przy ul. Nowy Świat – pokój z kuchnią, wyposażenie techniczne: wc, łazienka, ogrzewanie węglowe, pow. użytkowa 23, 68 m2 i pow. mieszkalna 17, 93 m2.

Wg informacji przekazanej nam przez administratora budynku przy ul. Noworybnej 4a dotychczasowe mieszkanie Państwa Goluchów, wyposażenie: łazienka z wc, ogrzewanie węglowe, miało powierzchnię użytkową 32, 35 m2 i mieszkalną 9, 76 m2. Oba wskazane przez Urząd lokale spełniały więc wymogi lokalu zamiennego.

Ponieważ zainteresowani zakwestionowali prawidłowość danych dotyczących powierzchni dotychczas zajmowanego mieszkania w dniu dzisiejszym zmierzono je ponownie. W wyniku pomiaru stwierdzono, że lokal jest większy niż pierwotnie podano (36,48 m2 ), a pokój w nim liczy 21,19 m2.

Jednocześnie informuję, że nieprawdą jest, że miejsca noclegowe dla Państwa Goluchów zostały odwołane. W dalszym ciągu przebywają oni w hotelu, a my szukamy lokalu zamiennego innego od tych, które już proponowaliśmy.


Z poważaniem -

/-/ Ewa Lipińska
dyrektor Wydziału Spraw Mieszkaniowych
Urzędu Miasta Lublin
Rozwiń
Gość
Gość (11 marca 2010 o 07:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wydział Spraw Lokalowych następna klęska,i tak od lat.....
Rozwiń
Marla
Marla (11 marca 2010 o 07:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pewnie nie pierwszy i nie ostatni raz To tylko dowód na to, że bycie gnuśnym i niechlujstwo wcale nie utrudnia dostępu do zawodu dziennikarza
Rozwiń
OO
OO (11 marca 2010 o 06:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W języku polskim tytuł powinien brzmieć ,,Wrócili mieszkać w walącej się kamienicy przy ul. Noworybnej.
Zapraszam na kurs języka polskiego
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!