sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

WSK czyli wszędzie, szybko, komfortowo

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 lipca 2013, 21:10

Grzegorz Doroba, syn konstruktora z WSK-Świdnik i kolekcjoner "wuesek” (Wojciech Nieśpiałowski)
Grzegorz Doroba, syn konstruktora z WSK-Świdnik i kolekcjoner \"wuesek” (Wojciech Nieśpiałowski)

Trwające od początku miesiąca obchody Lubelskiego Lipca weszły w niedzielę w kulminacyjną fazę. Rano władze miasta, województwa, lubelskiej "Solidarności” i uczestnicy wydarzeń sprzed 33 lat spotkali się w lokomotywowni PKP. Po części oficjalnej obchody przeniosły się do centrum miasta.

Organizatorzy postanowili przypomnieć motoryzacyjne tradycje Świdnika i Lublina. Zaprosili wszystkich posiadaczy słynnych motocykli WSK produkowanych w WSK-Świdnik oraz "Żuków”, które wyjeżdżały z FSC, by pokazali swoje maszyny.

"Żuki”, co prawda, można było oglądać tylko na wystawie w siedzibie lubelskiej "Solidarności”, ale za to WSK-i w południe pojawiły się na Placu Łokietka. Każdy mógł odbyć przejażdżkę kultowym motocyklem po deptaku. Chętnych nie brakowało.

– WSK jak wszędzie, szybko, komfortowo! To cała tajemnica sukcesu tego motocykla – śmieje się Grzegorz Doroba, syn konstruktora z WSK-Świdnik i kolekcjoner "wuesek” (na zdjęciu).

Pan Grzegorz ma osiem motocykli WSK. W niedzielę w Lublinie zaprezentował cztery z nich. – Wszystkie są na chodzie, wszystkimi jeżdżę. Są niezawodne – zachwalał.

Prezentacja pojazdów to wstęp do przypomnienia osiągnięć lubelskiego przemysłu. W środę i czwartek "Solidarność” organizuje wycieczki do lubelskich i świdnickich zakładów, z których 33 lata temu ruszyła lawina protestów. Zapisy prowadzi Michał Sieńko, tel. 508 476 794.

Lubelski Lipiec

8 lipca 1980 roku 80 pracowników Wydziału Obróbki Mechanicznej WSK PZL-Świdnik przerwało pracę. Po kilku godzinach strajkowała już cała załoga. Protest wybuchł po tym, jak o 60 proc. wzrosły ceny w zakładowym bufecie. Robotnicy zażądali m.in podwyżki płac, zmniejszenia różnic płacowych, większych dostaw żywności do Świdnika. Strajk trwał 4 dni, 11 lipca podpisano porozumienie korzystne dla pracowników zakładu. Po proteście w Świdniku ruszyła lawina strajków, które od 9 do 15 lipca objęły m.in. Fabrykę Maszyn Rolniczych "Agromet”, Lubelskie Zakłady Naprawy Samochodów, Fabrykę Samochodów Ciężarowych, Zakłady Azotowe Puławy. Od 16 do 19 lipca strajkował Węzeł PKP Lublin i MPK. W sumie w naszym regionie lipcowe strajki objęły 150 zakładów pracy. – Protestowało ponad 50 tys. ludzi – wspomina Marek Wątorski, wiceprzewodniczący Zarządu Regionu Środkowowschodniego NSZZ "Solidarność”.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Waldek
m
Gość
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Waldek
Waldek (22 lipca 2013 o 08:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ci co "wystrajkowali" zostali nabici w butelkę przez tych co to nie mogą dojść do sądu, a tylko na bankiet...

Rozwiń
m
m (22 lipca 2013 o 08:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

czemu wczesniej nie mozna napisac o takich wydarzeniach? 

Rozwiń
Gość
Gość (21 lipca 2013 o 21:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie ma stołówki, więc ceny kotletów nie wzrosną. A że nie ma pracy i nie ma co do garnka włożyć, to "dawnych bojowników" teraz to nie obchodzi. Przecież są śmietniki i pożywić się można.

Rozwiń
iwystrajkowali
iwystrajkowali (21 lipca 2013 o 21:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

I wystrajkowali

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!