piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

WSPiA: Studiujesz czy nie, płać!

Dodano: 31 lipca 2009, 21:17

Ewelina zrezygnowała z nauki, nie kończąc pierwszego semestru, tymczasem uczelnia zażądała od niej pieniędzy za… semestr drugi. Michał nie był na żadnym wykładzie, a szkoła kazała mu zapłacić za pół roku studiów. Z odsetkami.

Rozżaleni studenci przyszli do nas po pomoc. Ewelina mówi, że dostała pismo z firmy windykacyjnej wzywające do zapłaty 626 zł "za usługi dydaktyczne”. Chodzi o część czesnego za drugi semestr studiów.

– W 2008 r. przez niecały semestr byłam studentką WSPA. Nie mogłam pogodzić pracy z zajęciami, więc nie dokończyłam semestru i nie przystąpiłam do egzaminów. Zrezygnowałam – tłumaczy Ewelina. – Na jakiej podstawie zostałam wpisana na drugi semestr, a szkoła żąda ode mnie pieniędzy?

Jeszcze bardziej zdziwiony był Michał, kiedy ten sam windykator przysłał mu wezwanie do zapłaty za cały semestr, i to z odsetkami – razem ponad 2,6 tys. zł. – Nie byłem na żadnym wykładzie – tłumaczy Michał.

– Dwa lata temu zapisałem się na studia w WSPA, ale wybrałem inną uczelnię. Na "Wyspie” nawet nie wziąłem indeksu. Za co mam płacić?

– Uczelnia nie przysłała mi żadnej informacji o rzekomych zaległościach. Od razu nasłali firmę windykacyjną – zaznacza Michał. – Poczułem się jak przestępca.

Kanclerz WSPA Edyta Truszkowska przyznaje, że takich przypadków było więcej.

– Pewna grupa osób, które nie zaczęły studiów, otrzymała pismo z firmy windykacyjnej. Ale decyzja o tym zapadła jeszcze za poprzedniego kanclerza – tłumaczy Truszkowska. – Oczywiście, te osoby nie muszą niczego płacić. Postępowania zostaną umorzone.

A co z tymi, którzy zrezygnowali w trakcie studiów, jak Ewelina?

– Jeśli ktoś nie napisał oficjalnego pisma, że rezygnuje ze studiów, nie złożył legitymacji i indeksu, może spodziewać się pisma w sprawie zaległości – mówi Truszkowska. – Ale jeśli ktoś oficjalnie zrezygnował, nie musi płacić za zajęcia, w których nie uczestniczy. Wszyscy, którzy są w takiej sytuacji, a dostali wezwania do zapłaty, powinni się do nas zwracać. Każdy przypadek będzie rozpatrywany indywidualnie i, ewentualnie, umarzany.

Tymczasem sprawą zainteresował się Parlament Studentów RP. – Jeśli uczelnia każe płacić czesne studentom, którzy w tym czasie nie studiowali, to jest to absolutne bezprawie – podkreśla Bartłomiej Banaszak, szef PSRP. I namawia do informowania o takich sytuacjach. – Zajmiemy się tym.
Zatrudnianie firm windykacyjnych to na prywatnych uczelniach powszechna praktyka.
Czytaj więcej o:
~tomek~
~paula~
Łukasz
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~tomek~
~tomek~ (2 lutego 2010 o 18:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawym jest to że żeby odebrać świadectwo maturalne to trzeba było oddać obiegówkę na której trzeba było zebrać pieczątki z biblioteki WSPiA, UMCS, PL i chyba KUL-u jak pamiętam, więc można powiedzieć że spacerek w koło Lublina
Rozwiń
~paula~
~paula~ (21 października 2009 o 17:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
hej
ja mam podobna sytuacje tylko na WSSP . byłam tylko na pierwszych zajeciach i zrezygnowałam o czym poinformowałam szkołe w listopadzie i zostałam skreslona z listy studentów. W czerwcu dostałam pismo z firmy windyfikacyjnej zebym zapłaciła 1900 zł w ciagu trzech dni. Pisałam pisma na uczelnie w tej sprawie ale na ani jedno nie dostałam odpowiedzi. Nie jestem w stanie udac sie do szkoły bo mam 3 miesieczna córke która karmie piersia i musze byc przy niej co 3 godz a nie mam mozliwosci wziasc ja ze soba w podróz a w 3 godz nie dam rady dojechac i wrócic ze szkoły Nie jestem w stanie zapłacic tej kwoty Jest ktoś kto jest mi w stanie pomóc w tej sprawie ??? Z góry dziekuje
Rozwiń
Łukasz
Łukasz (13 sierpnia 2009 o 09:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam bardzo serdecznie. Chciałem zgłosić swój przypadek jeżeli chodzi o wymuszenie płacenia . Jeżeli chodzi o umowę to i owszem podpisuje się ją i jak się ją czyta to jest wzmianka o tym że nieprzystąpienie do egzaminów bądź nie płacenie czesnego powoduje utratę statusu studenta co jest jednoznaczne ze skreśleniem z listy studentów. Więc jak osoba nie będąca studentem ma płacić za zajęcia na które nie chodzi>?????????????
Moja sprawa jest o tyle ciekawa że firma windykacyjna z Warszawy przysłała mi pozew sądowy, a uczelnia przez 2 lata nie przysłała żadnego zawiadomienia że jest cokolwiek do zapłaty. Czy to jest zgodne z postępowaniem prawnym ???? nie sądze.
Rozwiń
Gość
Gość (3 sierpnia 2009 o 16:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a czy te osoby rozwiązały umowę ? czy tak poprostu przestaly chodzić na uczelnię? składając papiery na uczelni prywatnej podpisujesz umowę. Uczelnia ma za zadanie nauczać, a student ma za zadanie płacić i uczęszczać na zajęcia. Kiedy rezygnujesz to musisz rozwiązać tą umowę. Tak jak w przypadku pracy... kiedy rezygnujesz z pracy to poprostu przestajesz chodzić czy składasz wymówienie?
Rozwiń
PrzyszłyStudentZagraniczny
PrzyszłyStudentZagraniczny (2 sierpnia 2009 o 09:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Akurat Bobo ma rację. Standardy zagranicznych uczelni, programy stypendialne, akademiki, program nauczania dostosowany do indywidualnych zainteresowań, możliwości wyjazdów, praktyk w znanych firmach, samo podejście do przyszłego studenta są nieporównywalnie lepsze w zestawieniu z polskimi "uniwersytetami" ( pomijając kilka najlepszych). I dlatego nie dziwię się,że coraz więcej Polaków zaczyna studia za granicą. Wielka Brytania, Hiszpania, Niemcy, kraje skandynawskie, a nawet Czechy i Słowacja ;-) to kilka najpopularniejszych miejsc do studiowania. Ja wyjeżdżam dopiero za rok do Londynu na studia, ale znam co najmniej kilkanaście osób z Lublina, które już od jesieni rozpoczną studia za granicą. Jeżeli ktoś nie wierzy, wystarczy przejrzeć strony lub fora o nauce za granicą lub strony uczelni.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!