wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Wszędzie w woj. lubelskim spada bezrobocie. Oprócz jednego powiatu

Dodano: 11 stycznia 2017, 20:16

W ciągu roku liczba bezrobotnych w Lubelskiem spadła o 12 tysięcy – wynika z najnowszych danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy. Powiat kraśnicki jest jedynym, w którym ich przybyło.

W grudniu ubiegłego roku w Lubelskiem było zarejestrowanych blisko 96 tysięcy bezrobotnych. – W porównaniu z listopadem ich liczba wzrosła, co jest jednak tendencją, którą obserwujemy pod koniec każdego roku już od kilku lat. Jedną z głównych przyczyn jest zakończenie prac sezonowych w rolnictwie. Wówczas wiele osób wraca do naszych rejestrów – komentuje Urszula Żolińska, naczelnik Wydziału Badań i Analiz w Wojewódzkim Urzędzie Pracy w Lublinie. – Jednak w porównaniu z grudniem 2015 roku zanotowaliśmy znaczny spadek bezrobocia. Liczba bezrobotnych zmniejszyła się o 12 tysięcy osób, czyli o 11 proc. Powodem może być ożywienie gospodarcze i większe zapotrzebowanie na pracowników, co potwierdza wzrost liczby ofert od pracodawców, które do nas trafiają.

Spadła także liczba nowych bezrobotnych. – Od stycznia do grudnia 2016 roku było ich o 7 tysięcy mniej niż w 2015 roku. Wolnych miejsc pracy było o 9 tysięcy więcej niż w 2015 roku – informuje Żolińska.

Najmniej bezrobotnych jest w powiatach parczewskim, gdzie jest zarejestrowanych 1455 osób i łęczyńskim – 1780 osób. – Najwięcej jest ich z kolei w powiatach kraśnickim – 5783 i bialskim – 5327 – mówi Żolińska. – Jedynym powiatem, w którym bezrobocie wzrosło w stosunku do 2015 roku był powiat kraśnicki – chodzi o blisko 200 osób.

– Zakończenie prac sezonowych, brak ofert stabilnej pracy i zakończenie realizacji np. staży – wylicza przyczyny tego stanu rzeczy Andrzej Tybulczuk, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Kraśniku. – Mamy jednak nadzieję, że w tym roku sytuacja się zmieni ze względu na nowych inwestorów, m.in. w podstrefie ekonomicznej.

W grupie ludzi bez pracy w naszym województwie przeważają mężczyźni. – Kobiety stanowiły 49,4 proc. osób bezrobotnych. Wśród nowych osób, które rejestrowały się jako bezrobotne też było więcej mężczyzn. Kobiety stanowiły w tej grupie 46,5 proc. – mówi Żolińska.

Z filozofii nie wyżyjesz

Tzw. zawody nadwyżkowe to takie, w których jest więcej poszukujących pracy niż ofert zatrudnienia.

– Do tej grupy nadal należą pedagodzy, ekonomiści, filozofowie, historycy i politolodzy. Rynek nie jest w stanie wchłonąć wszystkich absolwentów tych kierunków – tłumaczy Żolińska. – W tym roku zaobserwowaliśmy nową grupę – pracowników biur podróży i organizatorów obsługi turystycznej.

Z kolei wśród zawodów deficytowych (liczba ofert jest większa niż chętnych do pracy) znaleźli się m.in. kierowcy ciężarówek i samodzielni księgowi oraz przedstawiciele zawodów medycznych, m.in. pielęgniarek. – Pracodawcy tłumaczą, że są osoby, które mają te zawody, ale brakuje im umiejętności. Np. nie wszyscy księgowi potrafią obsługiwać specjalistyczne programy – tłumaczy Żolińska.

SONDA
Liczba głosów: 786

Jak oceniasz rynek pracy w woj. lubelskim?

1.78 %
Bardzo dobrze
3.82 %
Dobrze
18.96 %
Średnio
36.26 %
Źle
39.19 %
Bardzo źle
Użytkownik niezarejestrowany
Bezrobotna
Użytkownik niezarejestrowany
(55) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (1 lutego 2017 o 19:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może tej pani petenci przeszkadzają w miłym spędzeniu czasu?
Rozwiń
Bezrobotna
Bezrobotna (1 lutego 2017 o 18:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobrze,żee nie trafiłaś na "panią" z wiecznym fochem, która z góry traktuje bezrobotnych. Jest niemiła i ciągle niezadowolona.Brrr
Rozwiń
Gość
Gość (25 stycznia 2017 o 18:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Spytaj go bezpośrednio.
Rozwiń
Gość
Gość (24 stycznia 2017 o 17:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a Burmistrz ma się dobrze?
Rozwiń
Gość
Gość (17 stycznia 2017 o 07:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sprawdź i ewentualnie donieś.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (55)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!