sobota, 18 listopada 2017 r.

Lublin

Wszy w szkole i przedszkolu. Rodzice skarżą się, że nikt ich nie informuje

Dodano: 26 stycznia 2016, 12:10

Do powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych dzwonią zaniepokojeni rodzice. Skarżą się na szkoły i przedszkola, które nie informują o tym, że w placówce jest wszawica.

Do lubelskiego sanepidu skarga dotycząca wszawicy wpłynęła wczoraj. Kilka dni temu podobne zgłoszenie od rodzica otrzymała Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Zamościu.

– Dzwonił rodzic dziecka uczęszczającego do jednego z przedszkoli w Zamościu. Powiedział, że od osoby postronnej a nie od pracowników przedszkola dowiedział się o przypadkach wszawicy w tej placówce – mówi Teresa Blomka z PSSE w Zamościu. – Wyjaśnialiśmy tę sprawę. Okazało się, że w przedszkolu stwierdzono dwa przypadki wszawicy. Poinformowano o tym rodziców dzieci i nie chodziły one do przedszkola.

Placówki nie mają obowiązku zgłaszania przypadków wszawicy do sanepidu. Z kolei rodzice wcale nie muszą się na badanie głowy dziecka zgodzić.

– Pod koniec ubiegłego roku mieliśmy zgłoszenie z jednej ze szkół z powiecie – opowiada Elżbieta Kuryk, rzecznik Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Chełmie. – Chodziło o to, że rodzic nie chciał się zgodzić na sprawdzenie głowy dziecku.

Kontrola skóry głowy powinna odbywać się „w sposób indywidualny, pojedynczo, w szkolnym gabinecie profilaktyki zdrowotnej, nie zaś w sposób zbiorowy w klasie” – czytamy w stanowisku inspekcji sanitarnej w sprawie wszawicy. „Stworzenie warunków organizacyjnych dla takiej formy przeprowadzenia kontroli jest elementarnym obowiązkiem kierującego placówką wychowawczo-oświatową.”

– Sprawdzenie głowy dziecka nie może też odbywać się publicznie – podkreśla Irmina Nikiel, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.

Wszawica szerzy się dość łatwo. Można ją skutecznie zwalczyć, ale wymaga to utrzymania higieny u wszystkich dzieci w klasie. A czasem nie jest to łatwe. – Niektórzy rodzice zdecydowanie przeciwstawiają się by taką kontrole głowy dziecka przeprowadzić – przyznaje Teresa Blomka z zamojskiego sanepidu.

Placówki różnie sobie z tym problemem radzą. Np. niektóre przedszkola wymagają od rodziców, by przynosili zaświadczenia od lekarza, że dziecko nie ma wszy.

Czytaj więcej o: szkoła sanepid wszawica
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
magda
(44) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (27 października 2017 o 18:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gumki są spoko, ale nie każdy ma długie włosy, więc wtedy gumki się nie sprawdzą... Moja córka ma krótkie włosy ( z wyboru), dlatego w naszym wypadku wchodzi w grę tylko jakiś płyn. My stosujemy herdin ochrona, ale słyszałam, że niektórzy stosują olejki eteryczne, ale nie wiem nic nt. skuteczności
Rozwiń
Gość
Gość (27 października 2017 o 10:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no nieźle, u nas też wszy
Rozwiń
magda
magda (25 października 2017 o 15:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie podrażniają skóry na pewno gumki do włosów Cichowsza, a ochrona jest okej, dziecko mi wróciło z zielonej szkole bez żadnych nowych lokatorów na głowie ;))
Rozwiń
kinga
kinga (20 września 2017 o 14:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Odradzałabym wszelkie płyny które się na wszy leje na głowę, to nie jest dobra droga..O wiele lepsze są według mnie naturalne preparaty jak choćby gumki Cichowsza które żadnej chemii która by drażniła skórę nie mają.
Rozwiń
MAMA
MAMA (14 września 2017 o 11:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jestem matką trójki dzieci które uczęszczają do jednej szkoły z wszami walczę 7 miesiecy. Jeden wielki  koszmar. Zamim zorientowałam się na samym początku to mieliśmy już wszyscy w domy a mieszka nas 8 głów do czesania na preparaty wydałam 700 zł. Jestem wściekła jak szkoła pobłaża ten problem. Teraz poszły do szkoły z czystymi głowami niestety nie na długo. TERAZ ZACZYNA SIĘ WSZYSTKO OD POCZĄTKU!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (44)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!