sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Wszy w szkole i przedszkolu. Rodzice skarżą się, że nikt ich nie informuje

Dodano: 26 stycznia 2016, 12:10

Do powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych dzwonią zaniepokojeni rodzice. Skarżą się na szkoły i przedszkola, które nie informują o tym, że w placówce jest wszawica.

Do lubelskiego sanepidu skarga dotycząca wszawicy wpłynęła wczoraj. Kilka dni temu podobne zgłoszenie od rodzica otrzymała Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Zamościu.

– Dzwonił rodzic dziecka uczęszczającego do jednego z przedszkoli w Zamościu. Powiedział, że od osoby postronnej a nie od pracowników przedszkola dowiedział się o przypadkach wszawicy w tej placówce – mówi Teresa Blomka z PSSE w Zamościu. – Wyjaśnialiśmy tę sprawę. Okazało się, że w przedszkolu stwierdzono dwa przypadki wszawicy. Poinformowano o tym rodziców dzieci i nie chodziły one do przedszkola.

Placówki nie mają obowiązku zgłaszania przypadków wszawicy do sanepidu. Z kolei rodzice wcale nie muszą się na badanie głowy dziecka zgodzić.

– Pod koniec ubiegłego roku mieliśmy zgłoszenie z jednej ze szkół z powiecie – opowiada Elżbieta Kuryk, rzecznik Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Chełmie. – Chodziło o to, że rodzic nie chciał się zgodzić na sprawdzenie głowy dziecku.

Kontrola skóry głowy powinna odbywać się „w sposób indywidualny, pojedynczo, w szkolnym gabinecie profilaktyki zdrowotnej, nie zaś w sposób zbiorowy w klasie” – czytamy w stanowisku inspekcji sanitarnej w sprawie wszawicy. „Stworzenie warunków organizacyjnych dla takiej formy przeprowadzenia kontroli jest elementarnym obowiązkiem kierującego placówką wychowawczo-oświatową.”

– Sprawdzenie głowy dziecka nie może też odbywać się publicznie – podkreśla Irmina Nikiel, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.

Wszawica szerzy się dość łatwo. Można ją skutecznie zwalczyć, ale wymaga to utrzymania higieny u wszystkich dzieci w klasie. A czasem nie jest to łatwe. – Niektórzy rodzice zdecydowanie przeciwstawiają się by taką kontrole głowy dziecka przeprowadzić – przyznaje Teresa Blomka z zamojskiego sanepidu.

Placówki różnie sobie z tym problemem radzą. Np. niektóre przedszkola wymagają od rodziców, by przynosili zaświadczenia od lekarza, że dziecko nie ma wszy.

Czytaj więcej o: szkoła sanepid wszawica
betii
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(37) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

betii
betii (23 czerwca 2017 o 09:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Hej, cześć. Osłonowo w przypadku ryzyka wystąpienia wszy działają gumki Cichowsza. W składzie są tutaj tylko naturalne olejki i aromaty, nie ma szkodliwych toksycznych związków, także dla dziecka idealne rozwiązanie. Kupowałam to już dwa razy mojej córce, bo akurat u niej w szkole to problem z wszami wraca jak bumerang. Ledwo się jedna afera skończy a już zaczyna się następna...nie wiem skąd się to bierze.
Rozwiń
Gość
Gość (22 maja 2017 o 22:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
używamy od marca, bo wtedy pojawiły się wszy w grupie, córka się nie zaraziła, więc wierzę w skuteczność i stosujemy dalej..lepiej zapobiegać niż walczyć potem z tym paskudztwem.
Rozwiń
Gość
Gość (30 kwietnia 2017 o 17:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak najbardziej działa ta ochrona. U córki w przedszkolu na szczęście nie ma dużo kłopotów z tym, ale była na zimowisku i na szczęście coś mnie tknęło i zaczęłam u niej stosować. Faktycznie niektóre dzieci złapały wszy a córka nie, więc chyba to znak, że działa
Rozwiń
Gość
Gość (3 kwietnia 2017 o 22:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy ta ochrona z hedrinu się sprawdza faktycznie? Ja szukam właśnie informacji na temat profilaktyki, bo dostałam maila z przedszkola o przypadkach wszawicy w grupie, aktualnie córka jest chora w domu, więc uff....że tak powiem, ale boję się ,że jak problem nie zostanie rozwiązany do końca tygodnia to może przynieść te wszy do domu..wolała bym tego uniknąć..szukam czegoś sprawdzonego i skutecznego.
Rozwiń
Gość
Gość (29 marca 2017 o 21:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
u nas była mega wielka akcja w ubiegłym roku. Rodzice już planowali strajk ahahah, bo jedno dziecko nie przyniosło zgody na sprawdzenie głowy a wszyscy wiedzieli że to dziecko już kilka razy "rozpoczęło" epidemię w szkole. Cyrki na kiju były, no ale to już historia. Stosuję u córki hedrin ochrona, bo teraz wychodzę z założenia lepiej zapobiegać niż leczyć, a dzieci się nie upilnuje i taka prawda
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (37)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!