niedziela, 21 stycznia 2018 r.

Lublin

Wszy w szkole i przedszkolu. Rodzice skarżą się, że nikt ich nie informuje

Dodano: 26 stycznia 2016, 12:10

Do powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych dzwonią zaniepokojeni rodzice. Skarżą się na szkoły i przedszkola, które nie informują o tym, że w placówce jest wszawica.

Do lubelskiego sanepidu skarga dotycząca wszawicy wpłynęła wczoraj. Kilka dni temu podobne zgłoszenie od rodzica otrzymała Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Zamościu.

– Dzwonił rodzic dziecka uczęszczającego do jednego z przedszkoli w Zamościu. Powiedział, że od osoby postronnej a nie od pracowników przedszkola dowiedział się o przypadkach wszawicy w tej placówce – mówi Teresa Blomka z PSSE w Zamościu. – Wyjaśnialiśmy tę sprawę. Okazało się, że w przedszkolu stwierdzono dwa przypadki wszawicy. Poinformowano o tym rodziców dzieci i nie chodziły one do przedszkola.

Placówki nie mają obowiązku zgłaszania przypadków wszawicy do sanepidu. Z kolei rodzice wcale nie muszą się na badanie głowy dziecka zgodzić.

– Pod koniec ubiegłego roku mieliśmy zgłoszenie z jednej ze szkół z powiecie – opowiada Elżbieta Kuryk, rzecznik Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Chełmie. – Chodziło o to, że rodzic nie chciał się zgodzić na sprawdzenie głowy dziecku.

Kontrola skóry głowy powinna odbywać się „w sposób indywidualny, pojedynczo, w szkolnym gabinecie profilaktyki zdrowotnej, nie zaś w sposób zbiorowy w klasie” – czytamy w stanowisku inspekcji sanitarnej w sprawie wszawicy. „Stworzenie warunków organizacyjnych dla takiej formy przeprowadzenia kontroli jest elementarnym obowiązkiem kierującego placówką wychowawczo-oświatową.”

– Sprawdzenie głowy dziecka nie może też odbywać się publicznie – podkreśla Irmina Nikiel, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.

Wszawica szerzy się dość łatwo. Można ją skutecznie zwalczyć, ale wymaga to utrzymania higieny u wszystkich dzieci w klasie. A czasem nie jest to łatwe. – Niektórzy rodzice zdecydowanie przeciwstawiają się by taką kontrole głowy dziecka przeprowadzić – przyznaje Teresa Blomka z zamojskiego sanepidu.

Placówki różnie sobie z tym problemem radzą. Np. niektóre przedszkola wymagają od rodziców, by przynosili zaświadczenia od lekarza, że dziecko nie ma wszy.

Czytaj więcej o: szkoła sanepid wszawica
beginn
Aca
Użytkownik niezarejestrowany
(46) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

beginn
beginn (11 stycznia 2018 o 14:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja się zdecydowalam w tym roku w wakacja jak corka jexdzila na kolonię na ochronne gumki we wlosy CichoWsza, zdale egzamin, corka wrocila cala i zdrowa a ze dwie kolezanki ponoc ze wszami
Rozwiń
Aca
Aca (21 listopada 2017 o 13:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Porządnie spinają włosy i chronią jednocześnie gumki Cichowsza, to jest dla dzieci od 3 roku życia bezpieczne, niealergizujące rozwiązanie – polecamy z córką. :)
Rozwiń
Gość
Gość (27 października 2017 o 18:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
gumki są spoko, ale nie każdy ma długie włosy, więc wtedy gumki się nie sprawdzą... Moja córka ma krótkie włosy ( z wyboru), dlatego w naszym wypadku wchodzi w grę tylko jakiś płyn. My stosujemy herdin ochrona, ale słyszałam, że niektórzy stosują olejki eteryczne, ale nie wiem nic nt. skuteczności
Rozwiń
Gość
Gość (27 października 2017 o 10:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no nieźle, u nas też wszy
Rozwiń
magda
magda (25 października 2017 o 15:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie podrażniają skóry na pewno gumki do włosów Cichowsza, a ochrona jest okej, dziecko mi wróciło z zielonej szkole bez żadnych nowych lokatorów na głowie ;))
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (46)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!