poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Wszyscy możemy pomóc wielodzietnej rodzinie Grzesiaków

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 marca 2011, 20:39

Do rodziny z Kolonii Chmiel pojadą zabawki, ubranka, kosmetyki i żywność. (Jacek Świerczyński)
Do rodziny z Kolonii Chmiel pojadą zabawki, ubranka, kosmetyki i żywność. (Jacek Świerczyński)

Plecaki, pościel, zabawki i słodycze – takie dary dla dziewięcioosobowej rodziny Grzesiaków trafiły już do naszej redakcji. Na tym jednak zbiórka się nie kończy. Od teraz z pomocą Fundacji "Mali Szczęśliwi” gromadzimy także pieniądze.

Pierwsze telefony w sprawie rodziny z Kolonii Chmiel pojawiły się jeszcze tego samego dnia, w którym zaapelowaliśmy o pomoc. – Przejrzę rzeczy moich wnuków, są w dobrym stanie – zapowiedziała jedna z mieszkanek Lublina.

– Mamy dużo ubranek po naszych własnych dzieciach. Pomyśleliśmy, że skoro mamy je magazynować w domu, to lepiej oddać je rodzinie z Kolonii Chmiel. Chcemy dodać zabawki i słodycze – powiedziała z kolei nasza Czytelniczka z Parczewa.

Przypomnijmy, że zbieramy dary dla rodziny, w której dwie kobiety, pani Marzena i pani Monika, wychowują samotnie siedmioro dzieci. Najmłodszy chłopiec ma zaledwie trzy miesiące, jego starsza siostra trzy lata, a jego dwaj bracia półtora i cztery lata. W rodzinie wychowuje się także jedenastolatek, trzynastoletnia dziewczynka i dorastająca, osiemnastoletnia dziewczyna.

Państwo Grzesiakowie nie prosili o pomoc sami. W ich imieniu zwrócili się do redakcji ich sąsiedzi.

– Sytuacja jest bardzo trudna, dwie kobiety wychowują samotnie siedmioro dzieci – zaalarmowała jedna z mieszkanek ich miejscowości. – Próbowaliśmy im pomóc. Już raz zebraliśmy z rodziną około 600 zł na żywność, a w ostatnią niedzielę składaliśmy się razem z sąsiadami. Ale nie możemy tego robić ciągle – tłumaczyła.

Nasi Czytelnicy nie zawiedli i zgodnie z tym, co zapowiadali, odwiedzili naszą redakcję z prezentami. Dzięki temu mamy już mnóstwo pluszaków, lalek i ubranek dla dzieci. Niektórzy przynosili także słodycze i żywność z długim terminem ważności. Mamy także kilka opakowań kaszek dla dzieci i chusteczek, mydełka oraz szampony.

Naszą akcje wspomogła także firma Lubella. Dostarczyła nam makarony, płatki śniadaniowe, pościel, plecaki i pluszaki dla najmłodszych dzieci. Otrzymaliśmy też zapewnienie z Emperii, że przygotuje paczkę dla rodziny Grzesiaków.

Pojawiły się także sygnały od osób, które mieszkają zbyt daleko, żeby przywieźć upominki, ale chcą pomóc finansowo. Taka możliwość teraz już istnieje, dzięki wsparciu lubelskiej Fundacji "Mali Szczęśliwi” im. Janusza Korczaka. Pieniądze dla rodziny Grzesiaków można wpłacać na jej konto.

Natomiast dary rzeczowe zawieziemy do domu państwa Grzesiaków na początku przyszłego tygodnia. Nadal można je przynosić do siedziby naszej redakcji przy ul. Staszica 20 w Lublinie. Oprócz tego, co już udało się nam zgromadzić, szczególnie potrzebne są nadal pieluszki i kosmetyki dla niemowląt oraz buty dla starszych dzieci.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Lojalny
Gość
Gość
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Lojalny
Lojalny (8 kwietnia 2011 o 15:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak wy możecie tak pisać ci ludzie naprawdę są biedni a pani Marzena każdego roku ciężko pracuje fizycznie na polu za marne grosze żeby utrzymać swoją rodzinę
Rozwiń
Gość
Gość (26 marca 2011 o 13:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ale tytuł tego reportażu, nie wszyscy pomogą bo sa też tacy co pracują i mają mniej albo tyle co oni co leżą i robią dziecko za dzieckiem. Także wątpię aby osoby mające mniej za pracę pomogą próżniakom.
Rozwiń
Gość
Gość (24 marca 2011 o 16:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pogonić do roboty to odechce im sie pieprzyć, a nie leżą i robią dzieci i udają biednych, bezwstydnice
Rozwiń
Honorta
Honorta (24 marca 2011 o 14:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='osemka9' timestamp='1300959807' post='454208']
Niedawno Rudy chciał sterylizować pedofili. Można pójść dalej. Nieodpowiedzialni rodzice, którzy skazują swoje potomstwo na wegetację i brak perspektyw w przyszłości też powinni być sterylizowani. Nie wszyscy nadają się do bycia rodzicami. Ktoś, kto nie radzi sobie z własnym życiem nie prawa organizować życia innej, całkowicie zależnej istocie.
[/quote]
masz świętą racje,jest w Polsce ni tylko na Lubelszczyżnie kupa ludzie NIEROBÓW , ale DZIECIOROBÓW, którym się wszystko należ korzystają ze wszystkich rodzajów pomocy i maja pretensje do całego świata . Ja takich ludzi nazywam po imieniu GNOJARZE do roboty nie czekać na mannę z nieba lenie patentowane !!!!!!!!!
Rozwiń
Ona
Ona (24 marca 2011 o 13:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A zapomnieliście o dorosłym 20 letnim Jarku też ich brat...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!