poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Wszyscy widzą, gdzie doktor zagląda

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 listopada 2007, 15:43

Imię i nazwisko pacjenta, wiek, robione badania, dzień wypisu do domu. Takie informacje o chorych można wyczytać z tablic na korytarzach

niektórych oddziałów szpitala przy al. Kraśnickiej w Lublinie.
- Zobaczcie, jak chronią poufne informacje o pacjentach - zaalarmowała nas Czytelniczka, która odwiedziła w szpitalu bliską osobę. - To jest łamanie prawa. Wszyscy mogą przeczytać, kto ma jakie badanie i na co choruje.
Na oddział gastrologii szpitala przy al. Kraśnickiej wejść może każdy. Każdy może też poczytać sobie o pacjentach. Właśnie tak, jak zrobiliśmy to my, dziennikarze. W centralnym punkcie korytarza wisi na ścianie duża tablica. A na niej imię i nazwisko chorego, jego wiek, informacja o tym, czy będzie miał gastroskopię, czy rektoskopię, kto jest akurat wypisywany do domu.
- Mnie to szczególnie nie przeszkadza - mówi pacjent gastrologii. - Na sali to wiemy, kto na co choruje. Rozmawiamy o tym. Ale faktycznie, po co takie informacje innym pacjentom i ich rodzinom.
Czy to złamanie ustawy o ochronie danych osobowych? - Zdania mogą być podzielone - uważa dr Anna Zmysłowska, zastępca dyrektora ds. medycznych tego szpitala. - O ujawnianiu zastrzeżonych informacji można by mówić wtedy, gdyby przy nazwisku pacjenta był jego numer PESEL, adres, nazwa choroby - wylicza. - Nasze tablice zawierają niezbędne informacje dla personelu. Np. jeśli ktoś ma zaplanowaną gastroskopię, pielęgniarka wie, że nie wolno mu jeść.
Po namyśle dyrektor Zmysłowska przyznaje jednak, że informacje dla personelu powinny być wywieszane w mniej widocznym miejscu.
- W przyszłości nie będzie w ogóle tablic - zapewnia. - Przygotowujemy się do certyfikatu ISO, gdzie jest wymóg całkowitej ochrony danych o chorych.
Małgorzata Kałużyńska-Jasak, rzecznik generalnego inspektora ochrony danych osobowych mówi, że dane medyczne mogą być udostępnione tylko osobom upoważnionym. Czyli personelowi medycznemu.
- Informacje umieszczone na tablicy są lekarzom i pielęgniarkom niezbędne - kontynuuje. - Jednak taką tablicę można by powiesić w gabinecie lekarskim, sali odpraw, dyżurce pielęgniarek. To są dane wrażliwe, podlegające tajemnicy lekarskiej.

PACJENT Z OPASKĄ

W tym tygodniu pisaliśmy o szpitalu klinicznym nr 1 w Lublinie, który zlikwidował karty gorączkowe przy łóżkach, by chronić dane osobowe pacjentów. Chorzy noszą na przegubach opaski z indywidualnym numerem, dzięki któremu są identyfikowani.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Mirka
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Mirka
Mirka (16 listopada 2007 o 09:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niedawno naśmiewano się z opasek na rekach pacjentów a teraz z tablicy informacyjnej.Moze dziennikarze zinteresują się jaka jest prawda i zaczną krztałtować świadomość obywateli a nie robia im wodę z mózgu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!