poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Wybiegu dla psów na Czechowie nie będzie

  Edytuj ten wpis
Autor: Dominik Smaga

Na Czechowie miejsce dla psów się nie znalazło. Mowa jest teraz o wyznaczeniu wybiegu gdzieś poza ob
Na Czechowie miejsce dla psów się nie znalazło. Mowa jest teraz o wyznaczeniu wybiegu gdzieś poza ob

Stworzenie w mieście "sieci wybiegów dla psów” proponuje miejski radny PO. Niezależnie od jego pomysłu taki wydzielony wybieg miał powstać na Czechowie, ale po protestach mieszkańców raczej nie powstanie.

Wybieg planowany był na zdegradowanym terenie po dawnych kortach tenisowych przy ul. Śliwińskiego. Propozycja wyszła od właścicieli czworonogów, którzy skrzyknęli się na portalu społecznościowym. Chcieli miejsca, w którym mogliby spuścić swoje zwierzęta ze smyczy bez obaw o mandat od Straży Miejskiej. Ale się nie udało.

– Ja nie mam nic przeciwko, bo jestem za tym, żeby ten zaniedbany teren w końcu jakoś zagospodarować. Ale rada dzielnicy zdecydowała inaczej – mówi Zbigniew Zygan, przewodniczący zarządu dzielnicy Czechów Północny.

– Rada uznała, że to zła lokalizacja. Stwierdziła, że w miejscu, wokół którego są placówki oświatowe, w bardzo małej odległości od budynków mieszkalnych nie powinien powstać taki wybieg – dodaje.

Tymczasem o krok dalej chce iść miejski radny Zbigniew Ławniczak, kojarzony z "wewnętrzną opozycją” w klubie radnych Platformy Obywatelskiej. W oficjalnym piśmie do prezydenta wystąpił o dopisanie do przyszłorocznej listy wydatków miasta pieniędzy na opracowanie dokumentacji już nie dla jednego wybiegu, ale dla całej ich sieci.

Twierdzi, że dzięki temu łatwiej będzie utrzymać porządek, zwierzęta odetchną od smyczy i kagańców, a pies na ogrodzonym terenie będzie mniej narażony na zaginięcie.

– Rozważymy tę propozycję – zapowiada Anna Machocka z Urzędu Miasta. – Ustalenie budżetu jest jeszcze przed nami, dokument jest jeszcze w trakcie projektowania. Jednak to, gdzie takie wybiegi mogłyby powstać, nie powinno być tylko decyzją prezydenta. Trzeba by skonsultować się z radami dzielnic, czy chcą u siebie takiego wybiegu i czy widzą miejsce, w którym taki wybieg mógłby zostać urządzony.

Wydzielone wybiegi dla psów funkcjonują m.in. w Warszawie, Krakowie i Toruniu. Nie wszędzie ich tworzenie odbywało się bez problemów, w kilku przypadkach z wytyczania terenu dla czworonogów trzeba było rezygnować ze względu na protesty mieszkańców.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Pola
ALA
rex
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Pola
Pola (27 lutego 2014 o 09:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ALA jestem weterynarze oraz behawiorysta psow z długoletnim stażem i jeszcze nigdy nie słyszałam podobnych bzdur... Pies nie moze życ w bloku?! Moze! Pies ma byc blisko człowieka, nie jest to żadna dla niego tortura, a wręcz przeciwnie nagroda bo moze byc blisko nas, poza tym uważam, ze psom z bloku zyje sie lepiej, bo w domku z ogrodem często właściciele rezygnują ze spacerów bo puszczają psa po prostu do ogrodu i myślą, ze maja z głowy spacer!!! Nie moge przeżyć takich ludzi, co gorsza od lat walczę z tym, Żr ludzie trzymają psy w kojcach, na zewnątrz cały rok, a przecież pies to przyjaciel domu i rodziny i powinien tak jak my mieszkac w domu. Tacy ludzie nie powinni miec zwierzat, a ni ci ktorzy psy maja w bloku :)
Rozwiń
ALA
ALA (30 października 2013 o 18:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

LUDZIE MIESZKAJĄCY W BLOKACH NIE POWINNI MIEĆ W SZCZEGÓLNOŚCI PSÓW!!!!!!!!!!!! I WTEDY OSIEDLA NIE BYŁYBY ZASRANE I SĄSIADOM BY NIE UPRZYKRZALI ŻYCIA CIĄGŁYM DZIAMOLENIEM !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! MOIM ZDANIEM DLA PSA MIESZKANIE W BLOKU TO TORTURA! ZNĘCANIE SIĘ NAD ZWIERZĘCIEM!. PSY POWINNY SOBIE BIEGAĆ PO DWORZE NA OGORODZONEJ POSESJI MIEĆ SWOJĄ BUDĘ I ŻYC NIE UMIERAĆ A NIE KISIC SIE W BLOKU I CZEKAC LASKAWIE ZEBY SIE NIE ZESRAC AZ PAN GO WYPROWADZI ! BO INACZEJ SIE ZESRA POD SIEBIE, A POWIENIEN NASRAC WLASCICIELOWI NAJLEPIEJ NA WYRO. !!!!!!!!!!!

Rozwiń
rex
rex (30 października 2013 o 11:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

http://www.youtube.com/watch?v=lBNFEL_1Bjg

Rozwiń
Gość
Gość (29 października 2013 o 21:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ta cała sieć wybiegów to będzie SRALNIA DLA PSÓW. Paranoja

Facet dobrze chce  to co maja dalej walić ci pod oknem no to super

Rozwiń
Rykard
Rykard (29 października 2013 o 21:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Bardzo pożyteczna inicjatywa radnego Ławniczaka ja wiele lat mieszkałem za granicą i....

.

Lek na samotność i otyłość
Psy zapewniają niemieckiej gospodarce roczne obroty rzędu 5 mld euro i gwarantują około 100 tys. miejsc pracy. Jak wykazała przeprowadzona w 2002 r. analiza Instytutu Badań Międzynarodowych w Hamburgu, prawie każdy Niemiec (98 proc.) uważa, że czworonogi pełnią ważną funkcję w społeczeństwie, m.in. jako psy policyjne, ratownicze, terapeutyczne czy asystujące. Większość pytanych (97 proc. właścicieli psów i 88 proc. respondentów niemających zwierzaka) przyznała, że pomagają przezwyciężyć samotność.
Jest o tym przekonane także stowarzyszenie Zwierzęta Pomagają Ludziom. Jego członkowie odwiedzają z psami ponad 240 domów spokojnej starości i placówek dla dzieci upośledzonych. Starsi ludzie chętnie nawiązują kontakt z psami, głaszczą je, przytulają. Czworonogi stają się tematem rozmów i pomagają mieszkańcom w aklimatyzacji w nowych warunkach, szczególnie tym, którzy w przeszłości mieli zwierzaka.
Z kolei w Wismarze (Meklemburgia-Pomorze Przednie) towarzystwo zrzeszające właścicieli psów terapeutów pomaga otyłym dzieciom w zrzuceniu zbędnych kilogramów. Opiekunowie wraz ze swoimi czworonogami spotykają się z kilkuosobową grupą dzieci cierpiących na nadwagę, organizują zabawy na łące, spacerują i rozmawiają o zdrowym stylu życia.
Nic więc dziwnego, że obok hucznie obchodzonego Dnia Matki w niemieckich kalendarzach pojawił się w ubiegłym roku Dzień Psa. W kraju odbyło się z tej okazji ponad 600 imprez: zawody sportowe, wystawy, pikniki, festyny i pokazy psów pracujących. Niemiecki Związek Kynologiczny (VDH) chce, aby obchody przypadające w pierwszą niedzielę czerwca stały się tradycją.
 

Krótkie smycze i racjonowane szczekanie
Szczegółowe przepisy dotyczące czworonogów ustalają w Niemczech gminy. Niemal wszędzie w miejscach publicznych i parkach psy muszą być prowadzone na smyczy. Niektóre gminy określają nawet jej długość, np. w Berlinie na terenie parków, lasów i placów sportowych smycz może mieć najwyżej 2 m, metrowej długości obowiązuje zaś na klatkach schodowych, w budynkach użyteczności publicznej, na deptakach oraz w autobusach czy tramwajach. Można ją jednak odpinać w ogrodzonych wybiegach dla psów znajdujących się w parkach miejskich.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!