piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Wybierasz się na studia medyczne? Ocena z matematyki będzie się liczyć przy rekrutacji


W tym roku o jeden indeks na stomatologii rywalizowały 24 osoby. Na jedno miejsce na medycynie ubiegało się 12 kandydatów
W tym roku o jeden indeks na stomatologii rywalizowały 24 osoby. Na jedno miejsce na medycynie ubiegało się 12 kandydatów

Podczas przyszłorocznej rekrutacji na studia medyczne w Lublinie będą się liczyć też oceny z matury z matematyki. Maturzyści i nauczyciele nie kryją obaw

By studiować medycynę lub stomatologię na lubelskim Uniwersytecie Medycznym trzeba świetnie zdać na maturze nie tylko biologię i chemię, ale też matematykę. Takie zasady będą obowiązywały już podczas przyszłorocznej rekrutacji. Wcześniej na podobne rozwiązanie decydowały się uczelnie medyczne z Warszawy, Krakowa, Łodzi i Olsztyna.

Nie wszystkim się to podoba. – Można podnosić poprzeczkę, ale nie można tak zaskakiwać uczniów tuż przed maturą – irytuje się pan Cezary, ojciec licealisty, który w przyszłym roku zamierza zdawać na medycynę.

Jak dowiedzieliśmy się w Wydziale Oświaty i Wychowania Urzędu Miasta, tylko w jednej z lubelskich szkół jest profil biologiczno-chemiczno-matematyczny w trzeciej klasie. To XVI LO w Zespole Szkół Ekonomicznych im. A. i J. Vetterów. Pozostałe placówki takich klas nie mają – przyszli studenci medycyny uczą się zwykle w klasach o profilu biologiczno-chemicznym.

– Tzw. siatka godzin ustalana jest na trzy lata. W tym czasie nie można jej zmieniać. Nie możemy automatycznie odpowiadać na zapotrzebowanie uczelni, musimy trzymać się określonego cyklu – tłumaczy Grzegorz Lech, dyrektor III LO im. Unii Lubelskiej. Jak dodaje, w tym roku w jego szkole uruchomiono specjalne grupy międzyoddziałowe dla uczniów klas drugich. – W ciągu dwóch lat jesteśmy w stanie przygotować do poziomu rozszerzonego z matematyki. Ale w przypadku maturzystów mamy za mało czasu. Podzielam niepokój uczniów i ich rodziców – przyznaje dyrektor.
Inne rozwiązanie wprowadziło w IX LO im. Mikołaja Kopernika.

– Od tego roku w klasach drugich uruchomiliśmy dodatkowy przedmiot: matematykę dla przyrodników. Dla trzecioklasistów organizujemy zajęcia pozalekcyjne – mówi Hanna Rusek, wicedyrektor placówki. Jak przyznaje, w swojej szkole nie spotkała się z krytyką decyzji władz UM. – Większość uczniów zamierza wybrać poziom podstawowy i zdać go bardzo dobrze – tłumaczy.

Podobną opinię usłyszeliśmy na uczelni. – Matematykę na poziomie przynajmniej podstawowym muszą zdawać wszyscy. A ze statystyk wynika, że w tegorocznej rekrutacji na poziom rozszerzony zdecydowało się zaledwie 0,2 proc. wszystkich kandydatów. Nie widzę tutaj żadnego zagrożenia dla maturzystów – stwierdza Krystyna Walkowska, kierownik Działu Jakości Kształcenia na Uniwersytecie Medycznym. – Dla nas oznacza to usprawnienie i przyspieszenie procesu rekrutacyjnego, bo w ten sposób będziemy mieli mniejszą liczbę kandydatów z taką samą liczbą punktów. A zdarzało się, że identyczną punktację miało po 30 osób. Taki system od dwóch lat obowiązuje na farmacji i funkcjonuje bardzo dobrze.

Kierunki lekarski i lekarsko-dentystyczny od lat są najbardziej obleganymi w ofercie lubelskiego Uniwersytetu Medycznego.

Czytaj więcej o: Lublin studia Uniwersytet Medyczny
india
na korepetycje do europosłanki Łybackiej
Użytkownik niezarejestrowany
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

india
india (20 października 2016 o 11:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wybitni specjaliści z biologi i chemi się nie dostaną. Tylko super matematycy i fizycy-nas wyleczą hahahahahahahahahahah
Rozwiń
na korepetycje do europosłanki Łybackiej
na korepetycje do europosłanki Łybackiej (19 października 2016 o 19:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tym wszystkim, którzy mają kłopoty z matematyką, polecam korepetycje u europosłanki Łybackiej, byłej minister oświaty. Matematykę opanowała perfekcyjnie i uznała,   że jej nauka jest Polakom zbędna, wobec czego wycofała jej zdawanie na maturze i tak było przez ponad 20 lat.  
Rozwiń
Gość
Gość (19 października 2016 o 16:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cały czas słyszy się o braku lekarzy, teraz znana jest przyczyna, zbyt wielu chętnych to więcej pracy przy rekrutacji a tego nikt nie lubi (przemęczać się) i zamiast zwiększyć liczbę miejsc lepiej ograniczyć dostęp może właśnie takiemu genialnemu przyszłemu dr Wilczurowi który akurat z matematyki nie jest geniuszem czy przynajmniej orłem.
Rozwiń
lycopusx
lycopusx (19 października 2016 o 16:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lapowki to chyba ty.
Rozwiń
kolega Toli
kolega Toli (19 października 2016 o 16:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No, jakoś te łapówki muszą umieć policzyć.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!