poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Wybiorą nam papieża

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 kwietnia 2005, 21:32

Nowym papieżem powinien być ktoś z Afryki lub Ameryki Łacińskiej - spekulują lubelscy duchowni. Czy tak będzie rzeczywiście? Jeśli podczas pierwszych głosowań co najmniej 77 kardynałów ze 115 poprze jednego kandydata, być może już dziś poznamy następcę św. Piotra.

Przed konklawe największe szanse dawano czarnoskóremu Francisowi Arinze z Nigerii, konserwatywnemu Josephowi Ratzingerowi z Niemiec i liberalnemu Dionigi Tettamanziemu z Włoch. Czy któryś z nich wygra? Papież jest wybierany większością 2/3 głosów. Jeżeli żaden z kandydatów nie zdobędzie takiej przewagi, odbywają się kolejne głosowania. Zacznie się typowa gra wyborcza.
- Bez zaplecza politycznego kardynałowie nie mają szans. Duch Święty jest potrzebny, ale wsparcie w postaci zwolenników jest nieodzowne - przekonuje biskup Jan Mazur z diecezji siedleckiej.
Lubelscy duchowni nie chcą oficjalnie wypowiadać się, komu przypadnie Stolica Piotrowa. - Mamy zabronione rozmawiać o tych kwestiach. To sugerowałoby, że popieramy tego, o którym mówimy - tłumaczą.
Nieoficjalnie typują jednak trzech kardynałów: Arinze, Ratzingera, Tettamanziego. - Na tronie Piotrowym widziałbym kandydata z innego kontynentu. Według moich informacji największe szanse ma kardynał z Nigerii - mówi jeden z biskupów z Lubelszczyzny.
Wszyscy zgodnie zauważają, że światu potrzebny jest papież, który wesprze katolików na innych kontynentach. - Europa jest już skończona. Na Starym Kontynencie religijność ginie - mówi lubelski arcybiskup senior Bolesław Pylak. - Nadzieja pozostaje w mieszkańcach Afryki i Ameryki Południowej.
Teolodzy i duchowni z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego pilnie obserwują to, co dzieje się w Stolicy Apostolskiej. - Zaakceptuję każdego, kto zajmie miejsce po moim przyjacielu Janie Pawle II - mówi ojciec Mieczysław Albert Krąpiec, profesor filozofii KUL. - Wszystko jedno, czy to będzie Murzyn czy Latynos. On będzie papieżem dla świata i tak jak jego poprzednik będzie musiał służyć całej ludzkości.
Jedyną pewną wiadomą jest to, jak Włosi chcieliby nazywać przyszłego papieża - Karol I. Kto nim będzie? - Gazety raz po raz wypisują różne nazwiska - mówi Katarzyna Kolenda-Zalewska, korespondentka TVN 24 w Rzymie. - Ale w kuluarach mówi się, że i tak będzie to ktoś, kogo się nie spodziewamy.
Tak jak zaskoczeniem dla świata był wybór Karola Wojtyły.

Konklawe niezbyt klawe /źródło \"Gość Niedzielny”/

Jest koniec XIII wieku. Kardynałowie obradują w papieskim pałacu we włoskim mieście Viterbo. Bardzo długo obradują… Poprzedni papież Klemens IV zmarł w 1268 roku. Tymczasem mijają już prawie trzy lata, a nowy papież wciąż nie jest wybrany!
Kardynałów w czasie tych obrad utrzymują mieszczanie. Dary stołu są w najlepszym gatunku, bo kardynałowie pochodzą najczęściej z dumnych, arystokratycznych rodów.
Mieszczanie są coraz bardziej zniecierpliwieni tym brakiem decyzji. W końcu proszą kapitana Rainero Gattiego, dowódcę milicji papieskiej, żeby zamknął kardynałów w ich pałacu. Gatti wpada więc do pałacu i rygluje w nim wszystkie drzwi.
Kardynałowie są oburzeni. Wcale nie zamierzają ugiąć się pod taką presją. Jednak Gatti ogranicza im też racje żywnościowe: dostarcza tylko chleb i wodę. Według tradycji mieszczanie w końcu zamurowują nawet drzwi i okna pałacu. A potem zrywają dach, żeby na obradujących padał deszcz.
W końcu kardynałowie uginają się i wybierają nowego papieża: Grzegorza X. Papieża, który później zostanie ogłoszony błogosławionym.
Najciekawsze jest to, że postępek mieszkańców Viterbo bardzo się nowemu papieżowi... spodobał. Już trzy lata później, w 1274 roku, Grzegorz X zwołuje sobór w Lyonie. Sobór między innymi postanawia: kardynałowie podczas wyboru papieża muszą być odcięci od świata. Po trzech dniach bezowocnych obrad należy im zmniejszyć racje żywnościowe, a po tygodniu mogą jeść tylko chleb i pić wodę.
Właśnie wtedy ludzie zaczynają nazywać wybory papieża: "konklawe”. Cum clave po łacinie znaczy: "pod kluczem”.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!