poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Wybita szyba, zakrwawione pasażerki. Wypadek w autobusie po koncercie The Cranberries

Dodano: 4 czerwca 2016, 00:20
Autor: Dominik Smaga

(fot. Paweł Buczkowski)
(fot. Paweł Buczkowski)

Dwie pasażerki zostały ranne w autobusie MPK podstawionym pod stadion Arena Lublin po koncercie grupy The Cranberries. Po tym jak kierowca gwałtownie zahamował w przegubowcu pękła szyba. Jedna osoba trafiła do szpitala.

Do zdarzenia doszło około godz. 23.30. Podstawiony na ul. Lubelskiego Lipca '80 przegubowy mercedes MPK Lublin wykonywał specjalny kurs trasą linii 13 na Czechów. Zaraz po skręcie z al. Unii Lubelskiej w lewo w ul. Zamojską kierowca bardzo gwałtownie zahamował, choć nie było widać, by przed autobusem pojawił się nagle inny pojazd lub pieszy.

W wyniku hamowania jedna z szyb oddzielających przestrzeń przy drzwiach pod naporem pasażerów rozpadła się na drobne kawałki, które siedzącą tuż obok kobietę raniły w policzek. Inna ma pokaleczone ramię, jej koleżanki ocierały jej krew, bo na wyposażeniu autobusu nie było apteczki.

- To miejski autobus, to norma - odpowiedział nam kierowca zapytany o brak apteczki.

Pogotowie wezwała dopiero jedna z osób jadących autobusem. Do karetki, poza wspomnianymi pokaleczonymi pasażerkami zgłosiły się jeszcze dwie inne kobiety uskarżające się na dolegliwości bólowe po upadku. Jedna z pasażerek została zabrana do szpitala.

Policjanci z drogówki dojechali na miejsce dopiero pół godziny po zdarzeniu.

(fot. Dominik Smaga)
(fot. Dominik Smaga)
(fot. Paweł Buczkowski)
(fot. Paweł Buczkowski)
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 czerwca 2016 o 20:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Byłem w tym autobusie na samym przodzie i nie zgadzam się z tym co tutaj napisano. Na drodze, przez którą przejeżdżał miejski inny samochód wymusił pierwszeństwo co spowodowało gwałtowną reakcję kierowcy autobusu. Inaczej doszłoby do stłuczki. Autor artykułu jest jakiś niedoinformowany, polecam na przyszłość bardziej zapoznać się z opisywanym wydarzeniem.
Rozwiń
Gość
Gość (5 czerwca 2016 o 16:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zwracam sie do ztm nauczcie kierowców mpk lublin jezdzic bo wiekszosc szaleje z predkoscią i gwałtownie hamuje
Rozwiń
Gość
Gość (5 czerwca 2016 o 00:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dodałabym jeszcze, że tak niemiłych ratowników medycznych jeszcze nie spotkałam. pasażerka z zakrwawionym ramieniem to ja i niestety nie doczekałam się jakiejkolwiek pomocy ba nie padło nawet pytanie - kto z państwa jest ranny. Prosiłam 5 razy o plaster, prosiły również moje koleżanki - niestety 4 ratowników nie mogło w żaden sposób spełnić prośby ponieważ cała 4 najpierw zajęła się jedną poszkodowaną, następnie wszyscy zajmowali się podejrzeniem żebra. Zakochałam się w Lublinie ale ratownicy zostawiają wiele do życzenia.
Rozwiń
isleward
isleward (5 czerwca 2016 o 00:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z drugiej strony kierowca ma w nawyku nie hamować na zakręcie. Zapewne uczynił to tuż przed wejściem w zakręt, a wydawało się, że zaraz po wejściu w zakręt. Tak, czy inaczej całowanie zostało przerwane, mimo, iż: 'Całować to nie grzech, sam Pan Bóg nam to rzekł i po to usta dał, aby się całować.'
Rozwiń
baize
baize (4 czerwca 2016 o 23:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja 3,14r/lę coca colę jak herbatkę mam na stole. Najlepiej jest przyhamować na wyjściu z zakrętu. Nie ma takiego rocznego prosiaka, który by się utrzymał w dziurce.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!