piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Wyborcy gorszej kategorii


Kilka tysięcy obłożnie chorych w szpitalach i domach opieki społecznej będzie miało kłopoty z zagłosowaniem na prezydenta. Winne są przepisy. Teraz wszystko zależy od dobrej woli władz szpitali.

W wyborach parlamentarnych sytuacja była jasna. Członkowie komisji wyborczych nosili urnę po szpitalnych salach. Chorzy, którzy zgłosili się wcześniej, mogli zagłosować bez wstawania z łóżka. W wyborach prezydenckich nikt urny nie przyniesie. Ustawodawca nie zauważył bowiem, że w ustawie o wyborze prezydenta RP nie ma zapisu o tzw. urnie pomocniczej.
– Nic na to nie poradzimy. Jeśli chory nie będzie mógł sam przejść do urny, albo podjechać na wózku, to nie zagłosuje. Chyba że pomoże mu personel szpitala – mówi Barbara Danieluk, pełnomocnik prezydenta Lublina ds. organizacji wyborów.
Pokrzywdzonych może być kilka tysięcy osób. Tylko w Lublinie w szpitalach i domach opieki ulokowało się 19 komisji wyborczych. Władze szpitali deklarują dobrą wolę. Ale najbardziej chorzy nie zagłosują.
– Zrobimy wszystko, żeby umożliwić głosowanie chorym. Jeśli stan zdrowia pozwoli, przewieziemy ich na łóżkach do urny – zapewnia Jerzy Czarnik, kierownik administracyjny w szpitalu przy al. Kraśnickiej w Lublinie. Podobnie mówi Regina Medyńska ze szpitala przy Jaczewskiego.
Dariusz Oleński, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Białej Podlaskiej, nie widzi większego problemu: Pacjenci w ciężkim stanie i tak nie zagłosują. Chorym, którzy mają problem z poruszaniem się, pomoże personel medyczny. Nawet jeśli trzeba będzie przewieźć chorego na łóżku.
Jerzy Zarębski, rzecznik Szpitala Wojewódzkiego im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu ucina: Pacjentowi pomocy nie odmówimy.
Brak zapisów o urnie pomocniczej może być jednak przyczyną wniosków o unieważnienie wyborów. – Część osób została pozbawiona praw wyborczych. To luka w prawie. Każdy wyborca może w 14 dni po wyborach złożyć skargę do Sądu Najwyższego. On stwierdzi, czy jest podstawa do unieważnienia wyborów. Weźmie pod uwagę m.in. to, ile osób nie mogło zagłosować – tłumaczy Stanisław Wileński, rzecznik prasowy z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich. Dodaje, że na razie do Biura RPO nie trafiła żadna skarga. Ale wybory dopiero w niedzielę.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!