wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Wycinać czy nie? Kontrowersje wokół wycinki drzew na ul. Nałęczowskiej

Dodano: 15 lipca 2016, 11:54
Autor: Dominik Smaga

Wszystkie drzewa z ul. Nałęczowskiej powinny zostać wycięte. Takiego zdania jest Piotr Błach, fot. Maciej Kaczanowski
Wszystkie drzewa z ul. Nałęczowskiej powinny zostać wycięte. Takiego zdania jest Piotr Błach, fot. Maciej Kaczanowski

Wycinki drzew rosnących przy ul. Nałęczowskiej w Lublinie żądają mieszkańcy części okolicznych domów i dzielnicowi radni. Tłumaczą, że lipy rosną za blisko jezdni i są osłabione. Ratusz nie zgadza się na tak radykalne cięcia: - Możemy usunąć cztery drzewa, a resztę będziemy pielęgnować

Jak wyglądam przez okno w kuchni, to widzę sześć drzew, które natychmiast powinny być usunięte – mówi Maria Błach, mieszkanka Szerokiego, tego pod Lublinem. Drzewa, które widzi z okna rosną wzdłuż ul. Nałęczowskiej, na terenie Lublina. – One są w bardzo złym stanie, mają mnóstwo nadłamanych i suchych konarów. Przy każdej wichurze spadają na ziemię, mamy już pogięte ogrodzenie, pokruszony murek. Konar, na który patrzę w każdej chwili może spaść na nasz płot, samochód, albo psa – mówi pani Maria. – Wszystkie drzewa z ul. Nałęczowskiej powinny zostać wycięte. Podobnego zdania jest Piotr Błach, syn pani Marii (na zdjęciu).

Niewiele mniej radykalnych działań domaga się przewodnicząca Zarządu Dzielnicy Szerokie, Maria Dudziak: – Nadal stoimy na stanowisku, że wszystkie drzewa po północnej stronie ulicy powinny zostać wycięte. Rosną za blisko jezdni, wręcz wrastają w asfalt, a ruch na ulicy się zwiększa i nie zanosi się, by miał się zmniejszyć – podkreśla Dudziak. – Nam wcale nie chodzi o to, żeby Nałęczowska była bez drzew, ale żeby posadzić nowe, dalej od jezdni.

Czarę goryczy przelał wypadek, do którego doszło 6 lipca przy skrzyżowaniu z ul. Główną. Wtedy to drzewo znajdujące się w złym stanie przewróciło się na jadący samochód miażdżąc przód auta, którego 25-letni kierowca został ranny.

– Po ostatnich burzach, które przeszły nad Lublinem odbyła się wizja lokalna – informuje Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta miasta. – Podczas wizji sprawdzono stan drzew i zdecydowano o zawnioskowaniu do Miejskiego Architekta Zieleni o wycinkę czterech drzew, które ze względu na bardzo zły stan budzą zagrożenie dla bezpieczeństwa użytkowników drogi.

Ratusz wyklucza radykalną wycinkę, której dzielnicowi radni żądają już od dawna.

– Największe boje o wycinkę toczyliśmy w latach 2002–06, a wtedy dopiero po rozstrzygnięciu Samorządowego Kolegium Odwoławczego wydano pozwolenie na jednorazowe usunięcie ponad 40 drzew zagrażających bezpieczeństwu – mówi Dudziak. Teraz o tak zmasowanej akcji władze miasta nie chcą słyszeć. – Pozostałe drzewa zostaną poddane zabiegom pielęgnacyjnym. Wycinka to ostateczność, a w tym przypadku nie ma podstaw do usunięcia aż 150 drzew – dodaje Krzyżanowska.

Czytaj więcej o: Lublin drzewa Nałęczowska
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!