niedziela, 28 maja 2017 r.

Lublin

Wycinka drzew przy ul. Walecznych: Nie będzie śledztwa

Dodano: 28 stycznia 2013, 18:52
Autor: Dominik Smaga

 (Jacek Świerczyński/ Archiwum)
(Jacek Świerczyński/ Archiwum)

Nie będzie nowego śledztwa w głośnej sprawie zgody wydanej przez Urząd Miasta na wycinkę 71 drzew rosnących na terenie dawnego cmentarza przy ul. Walecznych.

Lubelski sąd na wczorajszym posiedzeniu postanowił, że pozostawi bez rozpoznania zażalenie na decyzję prokuratury, która nie doszukała się przestępstwa w działaniu magistratu i umorzyła śledztwo.

Sąd nie rozpatrzył zażalenia, bo w jego ocenie przysługiwało ono stronie pokrzywdzone. Tymczasem złożyło je stowarzyszenie, które formalnie nie ma w tej sprawie statusu pokrzywdzonego, a zostało jedynie dopuszczone przez prokuraturę do śledztwa jako strona społeczna.

– W tej sprawie powstaje pytanie, kto tak naprawdę jest pokrzywdzonym i jak ma wyglądać kontrola społeczna. Przeanalizujemy treść postanowienia sądu i zdecydujemy, czy złożyć zażalenie – mówił wczoraj tuż po wyjściu z sądu Mirosław Placek, prawnik reprezentujący Stowarzyszenie Ochrony Miejsc Zapomnianych.

Przypomnijmy: sprawa dotyczy wycinki, która odbyła się 4 lutego 2012 r. Zleciła ja parafia prawosławna, do której należy teren dawnego cmentarza. Cięcie odbyło się na podstawie zezwolenia wydanego w listopadzie 2011 r. przez Mariana Staniego, dyrektora Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta. Stani podpisał taką zgodę dzień przed odejściem z pracy.

O zgodę na wycinkę wnioskowała parafia. Było to jej druga taka prośba. Pierwszą uzasadniała planowaną budową sklepu, który miał wznieść pozyskany przez duchownych inwestor. W takim przypadku cięcia podlegałyby opłacie. Parafia wycofała ten wniosek i złożyła drugi, w którym twierdziła, że drzewa trzeba wyciąć bo zagrażają bezpieczeństwu. A w takiej sytuacji opłata nie jest konieczna.

Uzasadniając zgodę na wycinkę dyr. Stani pisał, że zły stan drzew potwierdziła wizja lokalna. Jego zastępca zorientował się później, że żadnej wizji nie było. Prokuratura uznała jednak, że nie doszło do przestępstwa i umorzyła śledztwo.

Kilka dni temu Samorządowe Kolegium Odwoławcze uznało, że decyzję zezwalającą na wycinkę wydano z rażącym naruszeniem prawa. Nie unieważniło jej tylko dlatego, że prawo nie pozwala uchylać decyzji, które wywołały już nieodwracalny skutek, czyli w tym przypadku – usunięcie drzew.
Czytaj więcej o:
Gość
Gość
ruthenus.blogspot.com
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (5 lutego 2013 o 12:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[url="https://moris.lublin.pl/"]https://moris.lublin.pl/[/url]
Rozwiń
Gość
Gość (29 stycznia 2013 o 21:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie bedzie sledztwa bo to parafia prawoslawna
Rozwiń
ruthenus.blogspot.com
ruthenus.blogspot.com (29 stycznia 2013 o 21:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Warto przeczytać komentarz SOMZ:

http://www.mmlublin.pl/blog/entry/301863/Naruszono+prawo%2C+pokrzywdzonych+brak.html
Rozwiń
daren
daren (29 stycznia 2013 o 16:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
przecierz widac golym okiem że ten szmaciarz wzial pieniadze za ta zgode po czym odszedl z tego stolka dlaczego prokurator sie nie wezmie za jego d*** ,gdzie nasze cba co moze teraz zatuszujecie sprawe tak niemoze byc niech ktos sie wezmie za to
Rozwiń
Prezydęnt w BULU
Prezydęnt w BULU (29 stycznia 2013 o 11:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A spróbuj sobie wyciąć jedno drzewo bez pozwolenia to kara cie sroga spotka taka że twoje wnuki bedą płacic za wycięcia drzewa. nie ma znaczenia ze bez drzewa możne zamarznąć na śmierć. O nieeee. Kara musi być dotkliwa.
Tylko dla kogo ja się pytam

Miasto straciło pieniądze eeeee dwa fotoradary sie postawi plus małą tabliczkę w niewidocznym miejscu o ograniczeniu do 30 km/h i jeden miesiąc się zwróci i jeszcze na premię za racinalizacje i poprawę bezpieczeństwo się/ sobie wypłaci.


Normalnie jak w filmie "Miś" albo "Dniu Świra"

"Dżizus K*rwa Ja Pierd*le"
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń:

Alarm24 telefon 691 770 010
Kliknij i dodaj swojego newsa!