piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

19 dyrektorów, kierowników i innych wysokiej rangi urzędników marszałka straci pracę. Cięcia idą głębiej.

Na czarnej liście są nawet kierowcy, którzy wozili poprzednie władze.

W odstawkę pójdą między innymi: Katarzyna Ćwirta - szefowa promocji, Leszek Kraczkowski - zastępca dyrektora Departamentu Edukacji, Kultury i Sportu, Zbigniew Poleszuk - zastępca szefa Departamentu Mienia Samorządowego, Infrastruktury i Transportu, Andrzej Zdunek - redaktor "Ziemi Lubelskiej”. Powód? Reorganizacja urzędu, negatywna ocena pracy, utraty zaufania, przekroczenie kompetencji lub krótki staż. - Jestem zaskoczony - mówi Zdunek. - O wypowiedzeniach słyszę na razie od dziennikarzy. Nie wiem, co dalej zrobię.
Związkowcy oponują. - Powodem nie mogą być zmiany organizacyjne. Podane przyczyny są zbyt ogólnikowe i nieprzejrzyste - przekonuje Henryk Bącal, przewodniczący Zakładowej Organizacji Związkowej Ogólnokrajowego Pracowniczego Związku Zawodowego Służb Państwowych i Społeczno-Zawodowych. - Prosimy marszałka o dokładne przyczyny wypowiedzeń i rozważenie przesunięcia tych osób na inne stanowiska. Ich praca była oceniana dobrze lub bardzo dobrze przez poprzedni Zarząd Województwa.
- Nowi przełożeni mają prawo do ponownej oceny pracowników, wychodzą na jaw nowe fakty, nie wszyscy byli orłami - tłumaczy Leszek Burakowski, dyrektor generalny urzędu. - Opinia związkowców nie jest dla nas wiążąca, ale bierzemy ją pod uwagę.
Miotła marszałka dosięgła również dziewięciu kierowców, którzy wozili członków poprzedniego zarządu. Dostali propozycje pracy, głównie poza Lublinem, np. w Chełmie czy Zamościu. Jeden odmówił i już z urzędem się pożegnał. W piśmie do marszałka twierdzi, że do rezygnacji został zmuszony. Innemu kierowcy dyrektor generalny zarzucił brak "dobrej znajomości topografii miasta i województwa”.
- To traktowanie pracownika jak taksówkarza, z tą tylko różnicą, iż za taksówkę płaci się z własnej kieszeni - oburza się radny Jacek Czerniak (SLD). I dodaje, że kosmetyczne zmiany w urzędzie są przykrywką dla czystek politycznych i szykowaniem posad dla swoich ludzi.
Burakowski kontruje: Pan Czerniak powinien wykazać trochę pokory i przypomnieć sobie, co działo się w Urzędach Wojewódzkim i Marszałkowskim, kiedy rządziła jego partia. Członkowie zarządu mają prawo do wyboru kierowców, bo to stosunkowo bliscy współpracownicy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!