wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Wyłapują naciągaczy

Dodano: 15 grudnia 2004, 22:08

Około osiemdziesięciu rodzin z Poniatowej pobierało bezprawnie dodatek mieszkaniowy. Dzięki temu, że pracownicy opieki społecznej wyłapali naciągaczy, w miejskiej kasie zostało 269 tys. złotych.

Najniższy dodatek mieszkaniowy wynosi 12 zł, najwyższy 500 zł. Ubiegać się o niego mogą osoby o niskich dochodach. – Gdy bezrobotne, pobierające dodatek, małżeństwo kupuje nowego nissana, to coś jest nie w porządku – uważa Lilla Stefanek, zastępca burmistrza Poniatowej. – Jeśli kontrolerzy zauważają dysproporcje między deklarowanymi dochodami a poziomem życia, dodatek odbieramy.
W ubiegłym roku w Poniatowej wypłacono dodatki na kwotę 1427 tys. zł. Miasto uznało, że to bardzo dużo pieniędzy. Postanowiło więc skontrolować, czy wszyscy ubiegają się o dodatek – lub go biorą – zasadnie.
– Do każdego wniosku o dodatek, oprócz deklaracji o dochodach, dodajemy druk oświadczenia o stanie majątkowym – wyjaśnia Wiesława Tkaczyk, zajmująca się dodatkami mieszkaniowymi w Urzędzie Miasta Poniatowa. – Wiele osób rezygnuje już w tym momencie. Następni odpadają, gdy wypytujemy o dochody, majątek.
Kolejne sito eliminujące to wywiady środowiskowe. – Przeprowadzają je nasi pracownicy – mówi Marta Bigos, kierownik Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. – Jeśli na przykład osoba deklaruje zerowe dochody, nie korzysta z pomocy społecznej, a plotki głoszą, że pracuje za granicą i nieźle tam zarabia, kontrolujemy ją w pierwszej kolejności.
Pracownik MOPS idzie do rodziny ubiegającej się o pieniądze. Rozgląda się po mieszkaniu, pyta o samochód, sprzęt gospodarstwa domowego itp. Tym sposobem przeprowadzono około czterdziestu kontroli. Efektem ponad połowy była odmowa przyznania dodatku. Odpadli głównie ci, którzy pracują za granicą, ale także prowadzący handel, głównie bazarowy.
– Kwota wypłacanych dodatków mieszkaniowych ustabilizowała się na poziomie 80–90 tys. zł miesięcznie – dodaje Tkaczyk. – Stabilna jest także liczba osób, 140–150, pobierających dodatki. Sądzimy, że udało się nam wyeliminować większość naciągaczy.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!