środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Wypadek na al. Kraśnickiej: Dwie wersje jednej tragedii

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 sierpnia 2013, 17:36

Kobieta przyznała się do jazdy po pijanemu, ale nie do spowodowania wypadku.  (Fotonews / MM Lublin)
Kobieta przyznała się do jazdy po pijanemu, ale nie do spowodowania wypadku. (Fotonews / MM Lublin)

Są nowe, sprzeczne zeznania świadków w sprawie wypadku, w którym w listopadzie ub. roku zginęły dwie osoby. Nie można wykluczyć, że do wypadku przyczyniła się nie tylko Dorota W., która po pijanemu usiadła za kierownicą

Proces 44-latki toczy się w Sądzie Rejonowym w Lublinie. Sprawa dotyczy czołowego zderzenia dwóch samochodów na al. Kraśnickiej. Było po zmroku. Dorota W. jechała alfą romeo do swojego domu w Konopnicy. Zderzyła się z peugeotem 307, który jechał w kierunku Lublina. Zginęły dwie osoby z peugeota: 80-letni mężczyzna i 72-letnia kobieta. Dorota W. trafiła do szpitala. Miała w organizmie 1,2 promila alkoholu. Zdaniem prokuratury straciła kontrolę nad samochodem, zjechała na przeciwny pas i doprowadziła do zderzenia.

Kobieta przyznała się do jazdy po pijanemu, ale nie do spowodowania wypadku. Utrzymuje, że musiała ominąć przeszkodę, która nagle pojawiła się na drodze. Mógł to być karton lub paczka styropianu.

W czwartek sąd przesłuchał m.in. kierowców, którzy byli na miejscu chwilę po tragedii. Wśród nich był Cezary A., rolnik z okolic Opola Lubelskiego. W dniu wypadku pojechał do Lublina dostawczym volkswagenem. Wypadek widział w drodze powrotnej.
Tomasz P. chwilę przed tragedią jechał od strony centrum Lublina.

– Na środku drogi zobaczyłem paczkę styropianu – oświadczył. – Ominąłem ją, zjeżdżając na prawą stronę. Przejechałem kilkaset metrów i musiałem ostro hamować. Okazało się, że przede mną doszło do wypadku.

Rozbity samochód z ofiarami w środku stał na środku jezdni. Alfa romeo Doroty W. była w rowie. Nie wiadomo, czy na drodze była kolejna paczka styropianu, czy też kobieta straciła panowanie nad autem po ominięciu pierwszej. Tomasz P. zawrócił w kierunku Lublina.

– Paczki, którą widziałem wcześniej, już nie było. Na poboczu kierowca dostawczego samochodu i zamykał klapę – dodał przed sądem.

Tomasz P. zanotował numery rejestracyjne dostawczaka. To numery auta należącego do rolnika. Ten jednak stanowczo zaprzecza, by się zatrzymywał. Zapewnia, że niczego się przewoził i nie wie, dlaczego numery zapisane przez postronnego kierowcę wskazują na jego samochód.

Doroty W. nie było wczoraj w sądzie. W lipcu opuściła areszt, w którym była od listopada. Wpłaciła 25 tys. kaucji.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
gość
marek
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 sierpnia 2013 o 16:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jakbyś znał sprawę dyletancie to byś wiedział, że ten świadek złożył już zeznanie tuż po wypadku, więc zewrzyj ryj deb***u i nie osądzaj bezpodstawnie.

Co kolega od kielicha się odezwał? Nie napiłeś się jeszcze dzisiaj i dlatego te nerwy? A poza tym deb***em jest siadający za kierownicę po pijaku, a nie ktoś kto piętnuje takie zachowanie, żalosny burasie!

Rozwiń
gość
gość (30 sierpnia 2013 o 18:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pijaczka pewnie juz kogos oplacila zeby zeznawal na jej korzyść. Ciekawe dlaczego świadek znalazł się dopiero w sądzie ??

Jakbyś znał sprawę dyletancie to byś wiedział, że ten świadek złożył już zeznanie tuż po wypadku, więc zewrzyj ryj deb***u i nie osądzaj bezpodstawnie.

Rozwiń
marek
marek (30 sierpnia 2013 o 17:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

,,ustawiona facetka,,,,od początku przeczuwałem ze będzie krecic w sprawie,,,,kto za nia postawiony wysoko stoi,,,,,jak wiesz to napisz niech ludzie wiedza,,,,,

Rozwiń
cvp
cvp (30 sierpnia 2013 o 10:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

zabiła dwie osoby, jadąc po pijaku, do końca życia powinna zgnić w więzieniu, jak trzeba być bezczelnym zeby tłumaczyć się jakąś paczką styropianu, jej zachowani wsiadajac pod wpływem alkoholu powinna być zakwalifikowana jako podwójne zabójstwo

Rozwiń
bombardier
bombardier (30 sierpnia 2013 o 10:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nad czym tu się zastanawiač. Gdyby jechała trzeźwa i z dozwoloną prędkošcià to spokojnie ominęłaby leżącą na jezdni paczkę, jeżeli takowa była.

Masz rację. Z tym, że prędkość "dozwolona" nie zawsze jest prędkością bezpieczną.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!