poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Wypadek na al. Witosa: Seat wbił się w słup

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 czerwca 2012, 14:55
Autor: jotem

Seat ibiza (Paweł P./ MM Lublin)
Seat ibiza (Paweł P./ MM Lublin)

Tuż przed godziną 15, kierowca seata ibizy na zakręcie zjechał z drogi i uderzył w słup. Droga od Piask w stronę centrum jest całkowicie zablokowana.

Informację o wypadku otrzymaliśmy od Dziennikarza Obywatelskiego Pawła P.

Do wypadku doszło na wysokości marketu Obi. Kierowca został uwięziony w samochodzie i strażacy musieli go wyciąć.

Mężczyzna w stanie ciężkim trafił do szpitala.

Al. Witosa w stronę centrum jest całkowicie zablokowana. Policjanci zorganizowali objazdy przez rondo przy Makro.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
to-to
krzysiek
Kierowca Bombowca
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

to-to
to-to (16 czerwca 2012 o 22:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na zdjęciu auto poskładane jak origami ja jadąc od Piask zawsze tam uważam -od "wkrótce II etapu budowy" jadę na luzie -a na wysokości Makro (przy prędkości około 70km/h) włączam 5 bieg -i ma być okej...
Rozwiń
krzysiek
krzysiek (15 czerwca 2012 o 22:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tego z BMW nie pamiętam- 90 % wypadków w tym miejscu wynika z nałożenia się braku umiejętności, zbyt dużej szybkości, za małej przyczepności. Tych co zwyczajnie jechali za szybko, żeby dało się to przejechać- czyli wypadki z wypadnięciem przez pas zieleni na zewnętrzną zakrętu prawie nie ma. Wynika to chyba z tego ze nawet dla mistrza/ów prostej taka prędkość jest zbyt duża. Przy suchej nawierzchni dla cywilnego auta to jakieś 140 km/h i więcej chociaż przypuszczam ze można to przejechać z większą szybkością ale to już wariactwo. Swoją drogą temat tego zakrętu jest ciekawy. Można poszperać w archiwach dziennika i kuriera i znaleźć fotki z lat ubiegłych. Jak już ktoś napisał przed nami. Nie jest to ostatni wypadek w tym miejscu.
Rozwiń
Kierowca Bombowca
Kierowca Bombowca (15 czerwca 2012 o 22:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
@krzysiek

Lepiej bym tego nie ujął.

[edit]
Zapomniałem o drugim scenariuszu:
Mistrz prostej frunie 100 z hakiem, zauważa zakręt, nie robi nic, zauważa, że zakręt się zacieśnia, ciśnie po hamulcach, blokuje koła... i w zależności od prędkości albo kończy na pasie zieleni, albo na przeciwległej jezdni.
Zdaje się w listopadzie czy grudniu tak ostatnio wyleciał szczyl w BMW, tylko miał pecha (tzn. fabryka dała za dużo) i dachował.
[/edit]
Rozwiń
krzysiek
krzysiek (15 czerwca 2012 o 21:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wygląda to zawsze mniej więcej tak samo: Mistrz prostej napier...la. w kierunku centrum, mija wiadukty i wchodzi w zakręt. Początkow dość łagodny w drugiej fazie się zacieśnia. Nagle tył auta zaczyna uslizgiwać się na zewnątrz zakrętu. Mistrz prostej orientuje sie, że było za szybko. Sztywno łapie za kieronicę i zdejmuje nogę zgazu. Co sprawniejsi zaczynają jeszcze hamować. Tego co dziej sie dalej mistrz nie rozumie. Zamiast ratunku jest gorzej. Auto coraz szybciej zmierza w kierunku betonowej ściany która zaczyna wypełniać cały widok przez przednią szybę. Po chwili przód auta wskakuje na wąski pas trawy. Teraz mistrz ciśnie hamulec jak małe dziecko któe zrozumiało ze zrobło żle. Reakcja auta jest żadna. Ułamek sekundy przód auta uderza w betonową scianę po czym dochodzi do drugiego uderzenia. Tym razem to latarnia wiernie czekając na kolejnego mistrza bez podstawowej wiedzy o prowadzeniu auta w zakręcie. Ilu takich było pewnie dokładnie wiedzą w zakładzie energetycznym bo latania w 90% jest ta sama. Dalej w zależności od sprawności i stanu technicznego bolidu dochodzi albo do wbicia okolicy przednieg lewego słuka do wnętrza pojazdu albo w przypadku bardziej pordzewiałych nadwozi i większych prędkości do wyrwania silnka ( patrz wypadek czerwonego audi 80 przed 2-3 laty). Auto zwykle zatrzymuje się na prawym pasie tyłem do kierunku jazdy. Z latarni zwykle spada lampa. Wypadków o takim schemacie w tym miejscu w ciągu ostatnich 10 lat było co najmniej kilka. Schemat zawsze ten sam. Innymi słowy problem jest. Oczywiście, ze 90 % tych którzy uderzyli w przedostatnią laternie( na ostatniej zabił sie kilka lat temu kierowca skody favorit- ostatnia stoi już w miejscy gdzie nie ma ściany i wtedy przód auta nie ograniczony przez mur wedruje dalej a latarnia wchodzi dokładnie w bok na wysokości fotela kierowcy) jechała ze zbyt duża predkością- postawienie znaku do 50 nic tu nie załatwi- tacy ludzie i tak ograniczeń nie przestrzegają. Może fotoradar ...co prawda dziewczynom z Laguny, które zakończyły jazdę zimą tez ok 2-3 lata temu w tym samy miejscu to by nie pomogło- na sniegu przy braku umiejętności i 50 starczyło na dzwon.
Rozwiń
Kierowca Bombowca
Kierowca Bombowca (15 czerwca 2012 o 20:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1339776229' post='639422']
musi zginąć ktoś ważny żeby poprawili zapadnięte studzienki i zamontowali bariery, szczególnie na pasie rozdzielającym oba kierunki.
[/quote]

Jakie studzienki?
Wystające studzienki są na prawym pasie jezdni w kierunku Piask. Tylko tam łuk drogi jest łagodniejszy, więc mniej wypadków.

[quote name='Upierdliwy' timestamp='1339771124' post='639406']
Nie każdego stać na nowe, bezpieczne auto.
[/quote]

Nie każdy musi zapierniczać jak dziki, skoro ma już stare auto.
Z resztą nawet w starym aucie wypada mieć sprawne hamulce i zawieszenie.

[quote name='mateusz R' timestamp='1339775720' post='639420']
znawca się odezwał...
gość jechał od strony centrum w kierunku Piask,
wypadł z zakrętu na przeciwległe pasy i w mur
jadąc nawet te przepisowe 70, autem ze sztywnym zawieszeniem można stracić panowanie po wjeździe w zapadniętą studzienkę lub dziurę
[/quote]

Popatrz raz jeszcze na zdjęcia z Kuriera.
Popatrz w którą stronę wiodą odrysowane kredą ślady poślizgu.
Popatrz raz jeszcze i pomyśl.

[quote name='Gość' timestamp='1339776099' post='639421']
słynny zakręt na Witosa.... nie wybacza błędów a w szczególności takim co nap****ją ile fabryka dała.

ps. nie wiem jak było w tym przypadku ale to nie pierwszy i nie ostatni wypadek na tym zakręcie.
[/quote]

Zgadza się.
Z resztą scenariusz jest podobny.
Nastoletnie auto zapierniczające ile fabryka dała z mistrzem prostej za kierownicą.
Mistrzowie prostych, niestety, wysiadają na pierwszym, bardziej wymagającym technicznie, zakręcie.
A tamten zakręt prosty do przejechania z prędkością 100km/h nie jest.
Gdyby ktoś pomyślał o przeniesieniu fotoradaru spod młyna Krauzego w tamto miejsce, to może coś by to dało.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!