piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Wypadek na basenie przy ul. Łabędziej. O krok od tragedii

Dodano: 20 września 2016, 07:43

Ostatnia aktualizacja: 21 września 2016, 14:25
Basen przy ul. Łabędziej w Lublinie, fot. archiwum
Basen przy ul. Łabędziej w Lublinie, fot. archiwum

Na miejskiej pływali przy ul. Łabędziej doszło do wypadku. O mało nie utonął tam 21-letni chłopak. Młody człowiek trafił do szpitala, a prokuratura wyjaśnia dokładne okoliczności zdarzenia

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w sobotę rano. Około godz. 7:30 basen na lubelskich Bronowicach odwiedziło małżeństwo z synami w wieku 11 i 21 lat. Przez pewien czas wszyscy pływali razem na głównym basenie. Po mniej więcej godzinie matka z młodszym synem przeszła do jacuzzi w strefie rekreacyjnej. Ojciec i 21-latek nadal pływali razem, na jednym torze. Chłopak co chwilę nurkował.

– Kiedy za którymś razem nie wynurzył się od razu, ojciec zbliżył się do niego i przez mniej więcej pół minuty obserwował co się dzieje – wyjaśnia Paweł Banach, szef Prokuratury Rejnowowej w Lublinie. – Kiedy tylko zorientował się, że coś jest nie tak, rzucił się na ratunek. W tym samym czasie zareagowała obecna na basenie ratowniczka.

Nieprzytomny 21-latek został wyciągnięty na brzeg. Ratownik natychmiast przystąpił do reanimacji. Jak informują śledczy, odbywało się to przy asyście lekarza, który akurat był na basenie.

– Reanimacja okazała się skuteczna. Udało się przywrócić funkcje życiowe, ale 21-latek co chwilę tracił jeszcze przytomność – dodaje prokurator Banach.

Na miejscu szybko pojawiła się ekipa pogotowia. 21-latek został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Został przewieziony do szpitala. Śledczy wyjaśniają teraz dokładne okoliczności zdarzenia.

    – Na obecnym etapie nie można mówić o formułowaniu jakichkolwiek zarzutów – zastrzega prokurator Banach. – Wszystko zależy od stanu zdrowia 21-latka. Nie można też przesądzać, że doszło do zaniedbań ze strony ratowników.

Gdyby po analizie dowodów śledczy doszli do innych wniosków, odpowiedzialni za bezpieczeństwo na basenie musieliby się liczyć z karą do 3 lat więzienia. Nie bez znaczenia będzie tu jednak ogólny stan zdrowia 21-latka. Po wypadku okazało się, że młody człowiek cierpi na epilepsję.

Przebieg zdarzenia powinien być zarejestrowany przez kamery zainstalowane w pływalni. – Nagrania z monitoringu zostały zabezpieczone na potrzeby postępowania prowadzonego przez prokuraturę – mówi Miłosz Bednarczyk, rzecznik Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, komunalnej spółki zarządzającej obiektem przy Łabędziej.

MOSiR zastrzega, że spełnione były wymogi co do liczby pracujących na jednej zmianie ratowników: dwóch przy głównej niecce i dwóch w części rekreacyjnej. Jednak spółka nie ma jeszcze, przynajmniej oficjalnie, wyrobionej oceny zachowania ratowników pilnujących basenu w chwili zdarzenia. – Niezależnie od działań prokuratury wyjaśniamy tę sytuację, także pod kątem zachowania ratowników w tej konkretnej sytuacji – podkreśla Bednarczyk.

Rzecznik spółki zarządzającej pływalnią zwraca też uwagę na zapisy regulaminu obowiązującego w obiekcie. – Regulamin jest ogólnodostępny, wywieszony w widocznym miejscu i mówi wyraźnie, że osoby korzystające z pływalni są zobowiązane do zapoznania się z nim i bezwzględnego stosowania do jego postanowień – mówi Bednarczyk. – Jedno z postanowień zabrania korzystania z krytej pływalni osobom, u których występuje szereg wymienionych w regulaminie chorób.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
house
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 maja 2017 o 16:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Epilepsja nie może być powodem zakazania człowiekowi korzystania z pływalni. Ten zapis w regulaminie jest abuzywny (niedozwolony). Nie można wolnemu człowiekowi zakazywać (gwarantuje to nam konstytucja) korzystania z praw powszechnie obowiązujących. Prawo wejścia na pływalnię ma każdy, kto nie jest wykluczony (a epilepsja nie może być takim wykluczeniem). Tak samo można byłoby zabronić wchodzenia na pływalnię kobietom w ciąży, ludziom bez ręki czy nogi - bo są bardziej narażeni ...
Rozwiń
Gość
Gość (20 września 2016 o 22:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gazeta ma nieaktualne dane. Poza tym jak się nie wie o co chodzi, to się nie ocenia.
Rozwiń
house
house (20 września 2016 o 21:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pytanie o epilepsję nie jest standardem ...
Rozwiń
Gość
Gość (20 września 2016 o 16:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Rodzice wiedzirli chyba ze jest chory I mimo to pozwolili plywac synowi bez nadzoru?
Rozwiń
Gość
Gość (20 września 2016 o 16:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie rozumiem- ojciec pol min obserwowal syna I wiedzac,ze jest chory nie zauwazyl ze cos jest nie tak?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!