piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Tak doszło do wypadku na korowodzie. Studentka wypadła razem z barierką (ZDJĘCIA)

Dodano: 5 maja 2016, 18:05

Lublin. Znamy dokładny przebieg wypadku, do którego doszło podczas środowego korowodu studenckiego

Tradycyjny korowód otwierał Lubelskie Dni Kultury Studenckiej. Studenci zmierzali z placu Teatralnego w kierunku terenów zielonych Politechniki Lubelskiej. Na ul. Sowińskiego z jadącej na czele pochodu platformy wypadła dziewczyna. 21-letnią studentkę karetka zabrała do szpitala przy ul. Jaczewskiego. Tam okazało się, że dziewczyna miała w organizmie ponad promil alkoholu.

– Pacjentka trafiła do kliniki ortopedii. Ma powierzchowne rany głowy i uraz kości łokciowej. Jej stan ogólny jest dobry. Trudno powiedzieć, jak długo pozostanie na oddziale – mówi Marta Podgórska, rzecznik prasowy SPSK 4.

Zdjęcia ze zdarzenia zrobił fotograf Jacek Lewandowski. Widać na nich jak deska, która służyła za barierkę na platformie, stoi oparta o naczepę. Na kolejnym kadrze koło platformy jedzie po włosach dziewczyny. Na innym grupa mężczyzn trzyma kabinę ciężarówki, by samochód się nie cofnął. - To wszystko trwało krótką chwilę. Robiłem zdjęcia dla samorządu studenckiego. Nagle usłyszałem krzyk tej dziewczyny - mówi Jacek Lewandowski.

– Deska była zabezpieczona bardzo mocno i trzeba było naprawdę dużej siły, żeby ją zdemontować. Musiała zostać wypchnięta. Sama platforma jest przystosowana do przewozu ładunków o masie do 24 ton – mówi Damian Majewski, przewodniczący samorządu studentów Politechniki Lubelskiej i koordynator korowodu.

To, że ciężarówka nagle zaczęła cofać, Majewski tłumaczy dezinformacją. – Każdy krzyczał do kierowcy co innego, wybuchła panika. Byłem blisko i widziałem, że głowa dziewczyny była oddalona od koła – opowiada. Przypomina także, że podczas korowodu obowiązuje zakaz spożywania alkoholu. Ochroniarze sprawdzali, czy nikt nie wnosi go na platformę.

Otwierając koncerty, które po korowodzie rozpoczynały się na terenie Politechniki Lubelskiej, rektor prof. Piotr Kacejko poprosił o brawa dla pechowej studentki. Ale oficjalnego komunikatu w tej sprawie nie wydały na razie władze żadnej z lubelskich uczelni.

– Cały czas zwracamy uwagę na bezpieczeństwo uczestników Juwenaliów. Jest to nasz priorytet przy organizacji każdej imprezy, zwłaszcza masowej – zapewnia Iwona Czajkowska-Deneka, rzecznik prasowy Politechniki Lubelskiej.

Dochodzenie w tej sprawie prowadzi natomiast lubelska policja. – Ma ono wyjaśnić okoliczności, dokładne przyczyny i przebieg tego zdarzenia – mówi Kamil Gołębiowski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. – W chwili obecnej jest za wcześnie, żeby mówić, kto może zostać pociągnięty do odpowiedzialności. Musimy przesłuchać świadków i dokładnie przyjrzeć się zebranym materiałom.

WIDEO

gość
Gość
Gość
(51) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gość
gość (14 maja 2016 o 12:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Przyczyna? Deski, mające za zadanie w zasadzie tylko utrzymać, aby za bardzo nie łopotała, naciągniętą od dołu plandekę - w tego typu naczepach zakładane są, na haki przyspawane do pionowych drążków, OD GÓRY, nie posiadają blokady przed podniesieniem jej i zdjęciem z zamocowania. Wystarczy szarpnąć do góry łapiąc się za nią, np kiedy paka na wybojach nawet lekko podskoczy czy przechyli (pamiętajcie o koleinach wyrytych w naszych jezdniach)... a przy tych promilkach we krwi równowagę można mieć zachwianą... Też nie są zbyt wytrzymałe, acz oparcie się o nie człowieka w zasadzie powinny wytrzymać - one nie mają za zadanie utrzymać przewożonego towaru (np. podczas pokonywania zakrętów)  "na pace", na to są, jak i konstrukcja przytrzymująca plandekę i te deski -  za mało wytrzymałe.  Tam jednak POWINNO być dodatkowe zabezpieczenie przed wypadnięciem. Pojazd NIE BYŁ przystosowany do przewożenia osób na skrzyni ładunkowej w wystarczającym stopniu...Tak czy inaczej - dziewczyna miała niesamowite szczęście...

Rozwiń
Gość
Gość (12 maja 2016 o 12:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

CHCIAŁBYM POZNAĆ NAZWISKO URZĘDNIKA, KTÓRY WYDAŁ ZGODĘ NA ZAKŁÓCANIE SPOKOJU MIESZKAŃCOM - CZY TEN DUREŃ NIE ROZUMIE, ŻE NASTĘPNEGO DNIA LUDZIE MUSZĄ WSTAĆ O 5 CZY 6 DO PRACY- KONCERT Z POLITECHNIKI BYŁ DOBRZE SŁYSZALNY W OKOLICACH ZALEWU - WSPÓŁCZUJĘ MIESZKAŃCOM NADBYSTRZYCKIEJ CZY KROCHMALNEJ - CZY PREZYDENT ŻUK MA TYLE ODWAGI CYWILNEJ BY WSKAZAĆ URZĘDNIKA, KTÓRY POZWALA NA TO. PREZYDENT JAKO ZARZĄDZAJĄCY URZĘDEM MIEJSKIM POWINIEN MIEĆ SPRAWĘ KARNĄ ZA ZAKŁÓCANIE SPOKOJU ART. 51 KW. TO ON ODPOWIADA ZA DECYZJE PODWŁADNYCH.

zdecydowanie powinieneś zrobić kupę..

Rozwiń
Gość
Gość (11 maja 2016 o 21:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak doszło do wypadku na korowodzie. Studentka wypadła razem z barierką .......Dochodzenie w tej sprawie prowadzi natomiast lubelska policja. – Ma ono wyjaśnić okoliczności, dokładne przyczyny i przebieg tego zdarzenia ....????????????????????????????????masło maślane
Rozwiń
Gość
Gość (11 maja 2016 o 21:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no i wypadła biedronka! A czy zabrano licencję za latanie po pijaku? odszkodowanka po alkoholu nie będzie.
Rozwiń
Gość
Gość (10 maja 2016 o 14:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedyś się mówiło, że studentka to dętka dla stu, zwłaszcza jak jest po alkoholu
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (51)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!