czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Wypadek na szosie Lublin-Warszawa. 24 tony węgla rozsypały się na jezdni (wideo)

Dodano: 30 września 2009, 09:05

W Zagrodach koło Garbowa opel corsa zderzył się w środę z ciężarówką z węglem. 24 tony ładunku znalazły się na jezdni. Powstał gigantyczny korek.

Do wypadku doszło około godz. 9. Opel z kobietą za kierownicą jechał od strony Warszawy. W pewnym momencie kobieta postanowiła wyprzedzić cysternę. A z przeciwka nadjeżdżała ciężarowa scania z węglem.

– Opel wjechał na przeciwległy pas ruchu – mówi Anna Smarzak z lubelskiej policji. – Kierowca scanii próbował uniknąć zderzenia. Wjechał do rowu.

Po chwili ciężarówka ponownie znalazła się na jezdni po czym runęła na bok. Zablokowała całą szerokość drogi. Na asfalt wysypało się 25 ton węgla.

Kobieta kierująca oplem nie uniknęła zderzenia z przewracającą się scanią. Trafiła do szpitala. Kierowca samochodu ciężarowego wyszedł z wypadku bez poważniejszych obrażeń.

Droga Lublin-Warszawa była przez kilka godzin zablokowana. Policja zorganizowała objazdy. Trzeba było podnieść dźwigiem scanię i zebrać węgiel.


.

.
Czytaj więcej o:
Pawel
Gość
~kierowca~
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Pawel
Pawel (1 października 2009 o 14:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To bylo poza terenem zabudowanym...kobieta jadaca corsa zachaczyla o wyprzedzana cysterne i dlatego odbila ja na przeciwlegy pas ruchu, tak wiec czy tir z naprzeciwka zjechal czy nie nie ma zadnego znaczenia...
Rozwiń
Gość
Gość (1 października 2009 o 11:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To ,że należy wyprzedzać zachowując należytą ostrożność to sprawa oczywista. Nie rozumiem tylko nagonki na jedną stronę. Znam tą drogę bardzo dobrze i gwarantuję Ci, że jadąc od Kurowa ten odcinek to jedyne miejsce gdzie na dobrą sprawę można kogoś wyprzedzić. Szeroka, prosta droga pomiędzy Zagrodami ,a Garbowem (nie jest to teren zabudowany). Sam często jeżdzę w kierunku Warszawy i uwierz, że ciężko się jedzie 90 km/h gdy masz na plecach faceta właśnie z 40 tonami ze sobą , który pędzi i na siłę próbuje Cię wyprzedzać. Każde Twoje hamowanie kończy się zmiażdzeniem samochodu przez ciężarówkę. Prawda jest taka, że na tej drodze "normalna jazda" to już coś niecodziennego. Samochodów jest tyle, że czujesz się jak na dzikim zachodzie. Znam ocenę policjanta, który był w tym miejscu i wiem dobrze,że kierowca tira uciekał , ale dużo za późno. A już ocena Pani rzecznik nadaje się na śmietnik. Nie wiem co z tego kierowcy ciężarówki za cudotwórca, który potrafi wjechać z 25 tonami węgla do rowu i jeszcze z niego wyjechać. A przy okazji , jeśli corsa zjechałaby na przeciwległy pas ruchu jak twierdzi Pani rzecznik to nie wiem czy by rozpoznali markę samochodu. Niektórzy powinni do szkoły wrócić albo się zastanowić. Nie będę mówił czyja jest tu wina,bo od tego są inni, ale coraz bardziej zaskakuje mnie głupota ludzi na stanowiskach i głupota tych co siedząc w kapciach przed komputerem dopuszczają się oceny innych. Warto zacząć od siebie.
Rozwiń
~kierowca~
~kierowca~ (1 października 2009 o 10:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Głąbie , jakby kierowca ciężarówki jechał normalnie to by żadnego zderzenia nie było. Ale jeśli się romansuje przez CB i jedzie środkiem to później takie są efekty. Skoro wyprzedzana cysterna zjeżdza na pobocze by umożliwić wyprzedzanie to osoba jadąca z naprzeciwka też chyba ma własny rozum i widzi co się dzieje,a nie struga wariata, bo z naprzeciwka jedzie mała corsa. Skoro ciężarówka wyprzedzana zjechała na pobocze i do tego ciężarówka z węglem według Twojej oceny również to między nimi zmieściłyby się 3 corsy, a nie tylko jedna.




to sobie głąbie przypomnij kiedy można wyprzedzać a kiedy tego robić nie wolno!!! Na pewno Pani z corsy robiła to nieprzepisowo. A po drugie to trzeba być idiotą żeby na jednopasmowej drodze (bo pobocze z asfaltu za przerywaną linią to nie jest dodatkowy pas ruchu) pchać się miedzy dwie jadące z prędkością miedzy 50 a 80 km/h prawie 40 tonowymi ciężarówkami ( bo nie wiadomo nam z artykułu czy był teren zabudowany czy nie). Weź jeszcze pod uwagę ciężarówkę ze wspomaganiem i to jak się zachowuje na wybojach plus przestrzeń martwą w lusterkach (bo nie cały manewr wyprzedzającego pojazdu jest prze kierowcę ciężarówki widziany) to sobie wyobraź zagrożenie jakie baba stworzyła. niech sie cieszy że żyje
Rozwiń
Gość
Gość (1 października 2009 o 10:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Głąbie , jakby kierowca ciężarówki jechał normalnie to by żadnego zderzenia nie było. Ale jeśli się romansuje przez CB i jedzie środkiem to później takie są efekty. Skoro wyprzedzana cysterna zjeżdza na pobocze by umożliwić wyprzedzanie to osoba jadąca z naprzeciwka też chyba ma własny rozum i widzi co się dzieje,a nie struga wariata, bo z naprzeciwka jedzie mała corsa. Skoro ciężarówka wyprzedzana zjechała na pobocze i do tego ciężarówka z węglem według Twojej oceny również to między nimi zmieściłyby się 3 corsy, a nie tylko jedna.
Rozwiń
Pawel
Pawel (1 października 2009 o 09:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Głomby...jak nie macie pojecia to sie nie wypowiadajcie. samochod szedl na czolowke z ciezarowka, ciezarowka aby uniknac takiego zderzenia, zjechala na pobocze. corsa uderzyla w lewy przod i przednie kolo, ktore na skutek uderzenia i wbicia metalowych elementow schodkow ciezarowki przebilo sie. kierowca stracil panowanie nad samochodem, zlapal pobocza i dalej juz wiadc na zjedeciach. Jak nie macie pojecia o czym sto sie nie wypowiadajcie...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!