sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Lublin

Wypadek na ul. Zelwerowicza. Zmarł instruktor nauki jazdy

Dodano: 14 lipca 2016, 18:06
Autor: łm

Wypadek na ul. Zelwerowicza
Wypadek na ul. Zelwerowicza

Nie żyje instruktor nauki jazdy ranny w wypadku, do którego doszło w środę na ul. Zelwerowicza w Lublinie

W środę około godz. 14 na skrzyżowaniu ul. Zelwerowicza i Koncertowej zderzyły się dwa auta osobowe - toyota rav4 i skoda (samochód nauki jazdy).

Do szpitala trafiły cztery osoby: 36-letnia kierująca toyotą, jej pasażerka, a także 18-letnia kursantka i 44-letni instruktor nauki jazdy. Mężczyzna był w najcięższym stanie. Nieprzytomny trafił do szpitala. Niestety lekarzom nie udało się go uratować. W czwartek zmarł.

Według wstępnych ustaleń policjantów 36-latka wjechała na skrzyżowanie na czerwonym świetle. - Kierująca toyotą nie zastosowała się do wskazań sygnalizacji świetlnej i uderzyła w jadącą z przeciwnej strony skodę, która skręcała z ul. Zelwerowicza w ul. Koncertową - mówi nadkom. Renata Laszczka-Rusek z lubelskiej policji.  

Życie pozostałych uczestników wypadku nie jest zagrożone. Kursantka doznała ogólnych potłuczeń.

Andrzej
iga
kkk
(59) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Andrzej
Andrzej (18 lipca 2016 o 21:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mnie instruktor nie łapał za kolana tylko egzaminator głaskał mnie po tyłeczku , gładził po policzku i mówił że śliczny jestem . Nawet mi to się podobało i dałem egzamiatorowi buziaka .  Do niczego nie doszło bo gejem nie jestem .
Rozwiń
iga
iga (16 lipca 2016 o 17:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zastanów się co piszesz bylam jego kursantka i nigdy mnie za kolana nie łapał miał ze mną dużo pracy ale dzięki Jego zaangażowaniu zdałam za pierwszym razem bez żadnych najmniejszych zastrzeżeń egzaminatora na lekcjach wiele razy ustrzegl mnie przed moimi niebezpiecznymi manewryzawsze w pporę zareagował
Rozwiń
kkk
kkk (15 lipca 2016 o 15:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mi to pachnie rozmową przez telefon w czasie jazdy. Nie raz już takie rzeczy widziałem ale bez konsekwencji. Jeśli tak było to powinna odpowiadać jak za zabójstwo i utrzymywać rodzine instruktora do końca życia. A za rozmowy przez telefon powinno się naprawdę karać, a nie udawać. Dlaczego jak zawsze wszędzie można tylko nie u nas. Chyba że pani popsuły sie hamulce w czasie jazdy to współczuć.
Rozwiń
R
R (15 lipca 2016 o 14:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Srakto. Ratownicy zabierają żywego i robią co w ich mocy na miejscu wypadku oraz w czasie transportu. I chociaż mają ograniczone możliwości to robią wszystko co tylko sie da. A że ktoś ma poważne obrażenia których skutki powiększają się wraz z upływem cennego czasu to juz nikt na to nic nie poradzi. Przyklad- gość któremu urwało nogę na przejściu dla pieszych. Gdyby to była tylko ta noga to może i nie byłoby problemu. Ale jak ma połamaną miednice ktora uszkodzila tetnice to sie wykrwawi. Co z tym byś zrobił madralo jako ratownik? Dziękuję do widzenia
Rozwiń
Gość
Gość (15 lipca 2016 o 14:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Srakto. Ratownicy zabierają żywego i robią co w ich mocy na miejscu wypadku oraz w czasie transportu. I chociaż mają ograniczone możliwości to robią wszystko co tylko sie da. A że ktoś ma poważne obrażenia których skutki powiększają się wraz z upływem cennego czasu to juz nikt na to nic nie poradzi. Przyklad- gość któremu urwało nogę na przejściu dla pieszych. Gdyby to była tylko ta noga to może i nie byłoby problemu. Ale jak ma połamaną miednice ktora uszkodzila tetnice to sie wykrwawi. Co z tym byś zrobił madralo jako ratownik? Dziękuję do widzenia
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (59)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!