czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Wypadek w Bychawie. Dwaj policjanci zatrzymani

Dodano: 13 marca 2017, 11:26
Autor: jsz

W niedzielę mundurowi zatrzymali pasażera toyoty. Okazało się, że to 46-letni policjant z Bychawy. Ma za sobą 23 lata służby. Z kolei w poniedziałek nad ranem do domu wrócił właściciel toyoty. Na miejscu czekali już na niego mundurowi. Zatrzymany również służy w bychawskiej jednostce. Ma 38 lat, mundur nosi od 17.
W niedzielę mundurowi zatrzymali pasażera toyoty. Okazało się, że to 46-letni policjant z Bychawy. Ma za sobą 23 lata służby. Z kolei w poniedziałek nad ranem do domu wrócił właściciel toyoty. Na miejscu czekali już na niego mundurowi. Zatrzymany również służy w bychawskiej jednostce. Ma 38 lat, mundur nosi od 17. (fot. czytelnik Patryk)

Mundurowi zatrzymali już obu policjantów, zamieszanych w sobotni wypadek w Bychawie. Jak ustalili, jeden z funkcjonariuszy wjechał swoją toyotą w jadące z przeciwka auto. Po zderzeniu uciekł razem z pasażerem – kolegą z komisariatu.

Do wypadku doszło w sobotę ok. godz. 21:30 w Bychawie, niedaleko Lublina. 19-latek z tej miejscowości jechał swoim audi. Z przeciwka nadjeżdżała toyota.

– Według 19-latka, kierujący toyotą nagle zjechał na przeciwny pas i doprowadził do czołowego zderzenia. Po wszystkim uciekł z miejsca wypadku razem z pasażerem – wyjaśnia Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Tuż po wypadku mundurowi rozpoczęli poszukiwania uciekinierów. Wykorzystali przy tym psa tropiącego. Szybko okazało się, że rozbita toyota należy do policjanta. Jak ustaliliśmy nieoficjalnie z jednostki w Bychawie.

– Po zdarzeniu mężczyzna nie wrócił do domu. Nie było z nim żadnego kontaktu. Policjanci sprawdzali miejsca, w których mógł przebywać – relacjonuje nadkom. Renata Laszczka – Rusek, rzecznik lubelskiej policji.

W niedzielę mundurowi zatrzymali pasażera toyoty. Okazało się, że to 46-letni policjant z Bychawy. Ma za sobą 23 lata służby. Z kolei w poniedziałek nad ranem do domu wrócił właściciel toyoty. Na miejscu czekali już na niego mundurowi. Zatrzymany również służy w bychawskiej jednostce. Ma 38 lat, mundur nosi od 17.

– Wobec obu policjantów wszczęto już postępowanie dyscyplinarne. Wypadek może się zdarzyć, ale ucieczka i nieudzielenie pomocy to zachowania, których nie można tolerować – dodaje nadkom. Laszczka – Rusek.

Kierujący audi 19-latek był trzeźwy. W zderzeniu został ranny i trafił do szpitala. Na szczęście nie odniósł obrażeń zagrażających życiu. Dokładne okoliczności wypadku wyjaśnia prokuratura.

Żadne z policjantów zamieszanych w sprawę nie usłyszał jeszcze formalnych zarzutów. Wcześniej śledczy muszą bowiem dokładnie ocenić m.in. obrażenia 19-latka. Jeśli odniósł lekkie rany, sprawca wypadku musi się liczyć z karą do 4,5 roku więzienia. W przypadku poważniejszych obrażeń, kara może sięgnąć nawet 12 lat pozbawienia wolności.

(jsz)

Czytaj więcej o: policja Bychawa policja w Bychawie
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(39) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (16 marca 2017 o 14:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wytrzeźwieli to i wrócili, wielkie mi coś... 17 i 23 lat chwalebnej służby to już będzie niezła emeryturka, ZUS takiej nie da na pewno.
Rozwiń
Gość
Gość (14 marca 2017 o 22:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Już druga taka akcja z policji bychawskiej, kiedy policjanci biora udzial w wypadku i uciekaja z miejsca zdarzenia ;) bezcenne :D
Rozwiń
Gość
Gość (14 marca 2017 o 17:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jakie jest najszybsze stworzenie w bychawie ? na***ony policjant ktory spowodowal wypadek i ucieka z miejsca zdarzenia
Rozwiń
Gość
Gość (14 marca 2017 o 17:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Policjanci tak szukali, ze nie znalezli kumpla... LOL
Rozwiń
Gość
Gość (14 marca 2017 o 13:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bo to był zając.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (39)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!