niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Dwa mocne ciosy spadły wczoraj na lubelskie PiS. Najpierw senator Krzysztof Cugowski zapowiedział wypisanie się z klubu tej partii. A potem doszło do przewrotu w Radzie Miasta Lublina. PiS traci wpływy na rzecz LPR i PO, które zawarły sojusz.

O swoim zamiarze wyjścia z klubu PiS wokalista Budki Suflera powiedział w programie TVN24 „Dzień na żywo”. Senatorowi, który na Lubelszczyźnie we wrześniowych wyborach zdobył największe poparcie (118 440 głosów), nie podoba się współpraca PiS z Samoobroną.
Z senatorem nie udało nam się wczoraj porozmawiać. Ale jego słowa potwierdza Tomasz Dudziński, poseł PiS z Chełma. – Krzysztof Cugowski od początku mówił, że jeśli partia wejdzie w koalicję z Samoobroną i będzie z nią współpracować, to on w klubie PiS nie zostanie – przyznaje poseł.
Sytuację próbuje załagodzić Artur Soboń, rzecznik lubelskiego PiS. – Senator Cugowski jest po prostu przeciwny koalicji naszej partii z partią Leppera, ale takiego sojuszu przecież na razie nie ma – zaznaczył rzecznik.
Druga niekorzystna dla PiS informacja nadeszła z lubelskiego Ratusza. Tu szykuje się do zmiany układu sił. Listy do prezydenta Lublina i popierającego go klubu Prawo i Rodzina (w dużej części złożonego z radnych PiS) napisało pięciu radnych LPR i czterech PO. Złożyli je wczoraj w Ratuszu. Chcą, żeby w gronie wiceprzewodniczących rady znaleźli się dwaj przedstawiciele obu partii. – Mamy 9 głosów w 31-
osobowej radzie. Przedstawiciele naszych ugrupowań powinni znaleźć się w prezydium rady – mówi Jacek Sobczak, radny i jeden z liderów PO w Lublinie.
Sobczak zapewnia, że w tej chwili nie ma mowy o nazwiskach – kto i kogo zastąpi. – Ale to właśnie Sobczaka wraz z Mieczysławem Rybą z ligi widzimy w prezydium – mówią nasi informatorzy z PO i LPR.
Informacja zaskoczyła PiR (mają przewodniczącego i jednego z wiceprzewodniczących). – Obie partie przegrały wybory parlamentarne z PiS, sypią się rozmowy o utworzeniu rządu. Rozumiem, że LPR i PO chcą teraz pokazać aktywność przed wyborami samorządowymi – komentuje Piotr Dreher, radny i członek władz wojewódzkich PiS.
– Po co przenoszą frustracje z wyborczej klęski w kraju na lubelską radę? Mieszkańcom nie służą niepotrzebne polityczne gierki. Rada powinna zająć się drogami i oświetleniem – mówi Jacek Czerniak, przewodniczący SLD (klub ma jednego wiceprzewodniczącego).
Dariusz Piątek (PO) zapewnia, że polityczna sytuacja w kraju nie miała znaczenia. – Po prostu czekaliśmy, aż dwóch kolegów zostanie przyjętych do platformy. Dzięki wiceprzewodniczącemu będziemy mieli dostęp do informacji. Teraz o wielu projektach dowiadujemy się na dzień przed sesją. A nie wszystkie pomysły prezydenta nam odpowiadają.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!