środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Wyprzedaż majątku lubelskiej firmy. Kto ma szansę na odzyskanie długów?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 lipca 2014, 12:00

Rozpoczęła się wyprzedaż majątku upadłej firmy Arcus. Syndyk wciąż podlicza długi spółki. Nie ma jednak większych szans, by spłacić wszystkich wierzycieli.

- Liczba wierzycieli z pewnością przekroczy 100, nie licząc pracowników - mówi Leszek Jarosz, syndyk Arcusa. - Na tym etapie nie sposób oszacować, jak duża będzie suma zobowiązań. Kompletna lista wierzytelności powinna być znana pod koniec roku - dodaje.

Przedsiębiorstwo Budownictwa Specjalistycznego i Konserwacji Zabytków "Arcus” działało na rynku od 1989 r. Specjalizowało się w pracach budowlanych i konserwatorskich. Wpadło jednak w kłopoty finansowe i pod koniec kwietnia upadło.

Początkowo zarząd firmy starał się o ogłoszenie upadłości układowej. Dawałoby to szansę na porozumienie z wierzycielami. Potem jednak zmodyfikował wniosek i wniósł o ogłoszenie upadłości likwidacyjnej. Sąd wyznaczył syndyka, który sprzedając majątek postara się spłacić wierzycieli. Nie będzie to jednak łatwe.

Arcus ma kilka nieruchomości. Trzy w Lublinie oraz po jednej w Konopnicy i w okolicach Warszawy. - Wszystkie są jednak zabezpieczone hipotekami, które przewyższają wartość nieruchomości - mówi Jarosz.

Wierzyciele, którzy zadbali o zabezpieczenia hipoteczne, mogą więc liczyć na pieniądze. Jednak szans na odzyskanie wszystkich długów raczej nie mają.

Obecnie syndyk sprzedaje firmowe wyposażenie. Chodzi o sprzęt budowlany i biurowy oraz 10 samochodów dostawczych i ciężarowych. Ceny wywoławcze od 8500 zł do 14 tys. zł. Oferty można składać do sierpnia. - Nie sposób szacować, jaką kwotę uzyskamy ze sprzedaży aut - ocenia Jarosz. - To sprawny, ale dość zużyty sprzęt.

Arcus zatrudniał ponad sto osób. Pracownicy zostali zwolnieni, ale dostali odszkodowania i odprawy z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Niektórym firma jest jeszcze winna pieniądze także za okres sprzed ogłoszenia upadłości.

W najgorszej sytuacji są osoby, które pracowały w Arcusie bez etatu, np. na podstawie umowy o dzieło. Jeśli chcą odzyskać swoje pieniądze muszą samodzielnie zgłosić swoje roszczenia w sądzie. - Takie zgłoszenia już się pojawiły - przyznaje Jarosz.

Specjaliści od zabytków

Arcus był jedną nielicznych firm, specjalizujących się w renowacji zabytków. Przedsiębiorstwo działało początkowo tylko w naszym regionie, bo później realizować kontrakty w całym kraju oraz we Francji.

Firma ma na swoim koncie szereg nagród i wyróżnień, m.in. za renowację Muzeum Lubelskiego czy Zespołu Fortecznego Bramy Szczebrzeskiej w Zamościu. Arcus ma swoim portfolio również renowację takich obiektów, jak lubelski klasztor oo. Dominikanów, Teatr Stary, Brama Grodzka, dworzec PKP w Lublinie, Teatr im. J. Osterwy, gmachy lubelskich sądów, hotele Europa i Lublinianka, czy Bramę Krakowską.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: praca biznes Arcus
karka7
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

karka7
karka7 (25 lipca 2014 o 17:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Firmy upadają, bo nie jest łatwo je prowadzić w Polsce. Zobaczcie: www.mspinfo.pl

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!