poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Wyrok dożywocia dla Sławomira P. podzielił sędziów

Dodano: 27 marca 2011, 18:22

Sławomir P. podczas czwartkowego ogłoszenia wyroku  (Bartek Żurawski)
Sławomir P. podczas czwartkowego ogłoszenia wyroku (Bartek Żurawski)

Sędzia Mirosław Brzozowski był zdania, że to Sławomir P. dokonał podwójnego zabójstwa. Sędzia Ewa Molewska, chciała żeby oskarżonego uniewinnić. Dotarliśmy do kulisów wyroku w głośnej sprawie morderstwa dwóch kobiet.

Sławomir P. w ub. czwartek został skazany na dożywocie. O przedterminowe zwolnienie będzie się mógł ubiegać po odsiedzeniu 40 lat. Sąd Okręgowy w Lublinie uznał go winnym zamordowania w 2006 roku dwóch kobiet w mieszkaniu na LSM w Lublinie. Zginęła tam matka i córka.

Wyrok ogłaszał sędzia Brzozowki. To on przewodniczył pięcioosobowemu składowi sądu. Ujawnił, że wyrok nie był jednomyślny.

Ustaliliśmy, że za uniewinnieniem oskarżonego była Ewa Morelowska, także zawodowa sędzia. Za skazaniem było trzech ławników i to przesądziło o wyroku.

Sędziowie zawodowi inaczej ocenili dowody. Na czym polegała różnica zdań, okaże się gdy powstaną pisemne uzasadnienia: wyroku a potem zdania odrębnego sędzi Morelowskiej.

W czwartek sędzia Brzozowski bardzo ogólnie uzasadnił wyrok. – Nie ma na to bezpośredniego dowodu, ale poszlaki przekonują, że oskarżony jest winny – powiedział o Sławomirze P., który zaraz po ogłoszeniu orzeczenia został zabrany do aresztu.

To nie pierwsza różnica zdań między sędziami w tej sprawie. W październiku 2008 roku Sąd Okręgowy w Lublinie, na zakończenie pierwszego procesu, uznał, że mężczyzna jest niewinny. Do takich wniosków doszedł sędzia Piotr Romański i trzech ławników. Już na ustnym ogłoszeniu wyroku bardzo szczegółowo uzasadnił, że Sławomir P. na czas zbrodni ma alibi: był wtedy w Ciecierzynie i nie mógł zabić. Innego zdania był Jerzy Rodzik, drugi sędzia zawodowy.

Od tamtego wyroku odwoływała się prokuratura. Uniewinnienie utrzymali w mocy sędziowie Sądu Apelacyjnego w Lublinie. Już prawomocne orzeczenie uchylił Sąd Najwyższy. Dlatego Sąd Okręgowy prowadził proces jeszcze raz.

Sprawa znowu przejdzie tą samą drogę: obrońca Sławomira P. będzie się odwoływał do sądu apelacyjnego.


Czytaj więcej o:
rodak
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

rodak
rodak (28 marca 2011 o 00:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na podstawie poszlak skazać podsądnego na dożywocie ? A co z dowodami ? Znowu lubelska dochodzeniówka miała pod górkę ?. Okropne co się stało,ale nie chce mi się wierzyć,że ktoś kto morduje dwie osoby nie zostawia żadnych identyfikujących go śladów .
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!