czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Wyrostek wytnie robot

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 września 2007, 18:23
Autor: Ewa Stepień

Nowy trakt operacyjny z dwunastoma salami powstanie w Szpitalu Klinicznym nr 4 w Lublinie.

A w salach znajdzie się sprzęt umożliwiający stosowanie najnowszych medycznych technik.

- Lekarz siedzi przy biurku w cywilnym ubraniu. Zakłada na palce czujniki, którymi porusza. Cały czas patrzy na ekran z obrazem stołu operacyjnego, gdzie leży pacjent. Operuje - tłumaczy dr Wiesław Przyszlak, zastępca dyrektora ds. medycznych szpitala przy ul. Jaczewskiego. - Lekarz może być oddalony setki kilometrów. Na tym polega stosowana na świecie technika da Vinci.
Brzmi to niewiarygodnie, ale jest możliwe także w Lublinie. Koncepcja budowy nowego traktu operacyjnego w szpitalu przy ul. Jaczewskiego powstała pod koniec ubiegłego roku. Obecnie używany trakt jest przestarzały i nie spełnia norm unijnych. Ministerstwo Zdrowia dało już 450 tys. złotych na nowy projekt. Budowa rozpocznie się w przyszłym roku. Koszt całego przedsięwzięcia obliczono na 40 mln zł. Czas realizacji rozłożono na lata 2008-2010. Obecnie trwa wybór biura projektowego, które opracuje dokumentację techniczną.
Trakt będzie się mieścił w nowym budynku, postawionym w południowej części szpitala, obok Kliniki Pneumologii. Zostanie połączony z głównym obiektem podziemnymi i nadziemnymi łącznikami. Ma mieć pięć pięter. Na dwóch będzie 10-12 sal operacyjnych. Na pozostałych zaplanowano umieszczenie oddziału intensywnej terapii na 20 łóżek.
Gorącymi zwolennikami budowy nowych sal operacyjnych są ortopedzi. W Klinice Ortopedii i Traumatologii Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie w kolejce do planowych operacji jest zapisanych grubo ponad tysiąc osób. Są wśród nich pacjenci czekający na protezy kolan, bioder. - Jakieś trzy lata czekania - oblicza prof. Tomasz Mazurkiewicz, kierownik kliniki. - Dodatkowy trakt operacyjny jest niezbędny. Umożliwiłby szybsze leczenie w lepszych warunkach.
- Obecny blok operacyjny, złożony z 8 sal na III piętrze głównego budynku, pracuje od 1964 roku i tylko raz był remontowany - dodaje Kazimierz Starownik, zastępca dyrektora ds. technicznych.
W Klinice Ortopedii i Rehabilitacji tego szpitala oprócz dorosłych operuje się także dzieci ze skoliozami kręgosłupa. Muszą czekać nawet do 3 lat. - Więcej sal operacyjnych pozwoli nam przeprowadzać więcej operacji i jakoś rozładować kolejki - zapowiada dyr. Przyszlak.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!