sobota, 10 grudnia 2016 r.

Lublin

Wyrzucą marszałka?

Dodano: 12 stycznia 2003, 20:01

Henryk Makarewicz, marszałek województwa lubelskiego nie jest od soboty wiceprezesem Zarządu Wojewódzkiego Polskiego Stronnictwa Ludowego. Wobec niego, Teresy Królikowskiej i Sławomira Sosnowskiego zarząd skierował wnioski do sądu koleżeńskiego o wykluczenie ich z partii.

Obrady zarządu zaczęły się o godz. 10. Wzięli w nich udział także posłowie i radni wojewódzcy z PSL. Dziennikarzy nie wpuszczono na salę obrad. Później poinformowano, że posiedzenie jest tajne i nie będzie żadnej konferencji prasowej. Drzwi wejściowe do siedziby stronnictwa zamknięto na klucz. Członkowie PSL pilnowali, by dziennikarze nie zbliżali się do drzwi, za którymi toczyła się dyskusja. Informacje uzyskaliśmy dopiero po zakończeniu spotkania. Zgodnie
z zapowiedzią ze środy poseł Zdzisław Podkański, prezes Zarządu Wojewódzkiego PSL, złożył wniosek o odwołanie Henryka Makarewicza z funkcji wiceprzewodniczącego oraz o postawienie jego i dwojga radnych wojewódzkich przed sądem koleżeńskim. Zarząd wnioski przyjął.
- Zrobię to za złamanie ustaleń, że o wszystkich sprawach dotyczących sejmiku może decydować wyłącznie 15-osobowe prezydium partii - mówił poseł Podkański w rozmowie z Dziennikiem w ubiegły czwartek. - Henryk Makarewicz oraz Sławomir Sosnowski przeszli na stronę SLD i Samoobrony. Zdradzili całe ugrupowanie.
Skąd ta awantura? Podczas sesji sejmiku, która odbyła się w minioną środę radni: Henryk Makarewicz i Sławomir Sosnowski przeszli na stronę SLD i Samoobrony, wychodząc tym samym z koalicji z LPR. W ten sposób lewica z partią Leppera ma większość, bo 18 radnych
w 33-osobowym sejmiku. Większościowa koalicja wybrała nowe władze. Marszałkiem został właśnie Henryk Makarewicz, a członkiem zarządu Teresa Królikowska.
- Zrobiliśmy to, bo województwu groził zarząd komisaryczny - tłumaczy Teresa Królikowska.
Radni, którzy staną przed sądem koleżeńskim po sobotnich obradach byli spokojni o swój los. - Liczyłem się z tym, że przestanę być wiceprezesem - mówił Henryk Makarewicz. - Jestem ludowcem od 20 lat i uważam, że postąpiłem słusznie decydując się na stworzenie większościowej koalicji w sejmiku. Nie boję się sądu koleżeńskiego. Nawet jeśli mnie wyrzucą z PSL, to się
z powrotem zapiszę do tej partii.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO