wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Wytruj szczury, albo słono zapłacisz!

Dodano: 5 stycznia 2009, 20:18
Autor: Dominik Smaga

Nieważne, czy masz dom jednorodzinny, firmę albo jesteś prezesem spółdzielni mieszkaniowej. Do 15 stycznia musisz wyłożyć trutkę na gryzonie. Tak zdecydował prezydent. Tyle że nie bardzo wiadomo, kto to sprawdzi.

Obwieszczenie informujące o powszechnym zwalczaniu gryzoni magistrat ma rozplakatować w całym Lublinie. Zarządzenie dotyczy wszystkich nieruchomości w mieście: tak budynków należących do firm, jak i domów mieszkalnych, zarówno bloków, jak i domów jednorodzinnych. Na wyłożenie trutek właściciele i zarządcy nieruchomości mają czas do 15 stycznia.

- Na razie nie mamy większego ruchu - mówi Wojciech Kowalski, szef firmy deratyzacyjnej DDD. - Być może to przez okres świąteczny, być może zainteresowanie dopiero się zacznie - dodaje.

Akcja odszczurzania jest obowiązkowa dla wszystkich. - Za niewykonanie zarządzenia na właściciela posesji można nałożyć mandat w wysokości do 500 złotych lub skierować sprawę do sądu grodzkiego - informuje Robert Gogola ze Straży Miejskiej.

W blokowiskach z odszczurzaniem nie ma zwykle większych problemów. Tu trutki wykładane są w miarę regularnie. - U nas co najmniej dwa razy w roku - zapewnia Jan Gąbka, prezes Lubelskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. - To, czy szczury chcą jeść trutkę, to inna sprawa. To inteligentne stworzenia.

Gorzej może być w prywatnych przedsiębiorstwach i dzielnicach domów jednorodzinnych. Część właścicieli może uznać, że u nich gryzonie nie buszują i zignorować prezydenckie zarządzenie. - Ale ludzie mogą nawet nie wiedzieć, że mają u siebie szczury - podkreśla Kowalski. - A powszechna deratyzacja ma sens tylko wtedy, gdy włączą się w nią wszyscy sąsiedzi, bo gryzonie mogą się swobodnie przemieszczać między posesjami.

Do sprawdzania, czy lublinianie dopełnili tego obowiązku prezydent wyznaczył Wydział Ochrony Środowiska w Urzędzie Miasta. - Samym zarządzeniem szczurów nie wytępimy - przyznaje Wiesław Piątkowski, zastępca dyrektora wydziału. I przyznaje: Nikogo przecież nie zmusimy do wyłożenia trutki. Na tym powinno zależeć samym właścicielom nieruchomości.

Nie wiadomo tylko, czy niepokorni rzeczywiście mogą spodziewać się mandatów. Wydział Ochrony Środowiska pytany o kontrole odsyła do Straży Miejskiej, z kolei straż odpowiada, że kontrole jeśli będą, to jedynie na polecenie WOŚ.
Czytaj więcej o:
m
Gość
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

m
m (6 stycznia 2009 o 15:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja wystawiam zaświadczenia* o braku gryzoni Zapraszam. Szybko TANIO solidnie. ;P

*dokument zwalniający administratora posesji z obowiązku deratyzacji


chcesz uniknąć skutków głupich zarządzeń-nie czekaj, zadzwoń!!
Rozwiń
Gość
Gość (6 stycznia 2009 o 11:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Akurat Wojciech Kowalski nie zajmuje sie deratyzacją tylko jego syn Urban Kowalski i kto o tej porze wykłada trutki na dworze w domkach jednorodzinnych . Chyba Kowalskiemu idzie slabo sklep z tymi srodkami i musi coś zrobić aby nie splajtowal.
Rozwiń
Gość
Gość (6 stycznia 2009 o 11:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Akurat Wojciech Kowalski nie zajmuje sie deratyzacją tylko jego syn Urban Kowalski .
Rozwiń
JGO-0
JGO-0 (6 stycznia 2009 o 11:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kretyńskie zarządzenie (bo jak je sprawdzić)ale coś trzeba robić przez te 8 godz w urzędzie! Czekam na następne zarządzenie np w lecie można wydać ,żeby wytępić osy! Do boju urzędnicy i nie dziękujcie mi za podpowiedż!
Rozwiń
ktus
ktus (6 stycznia 2009 o 10:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe co mam powiedziec takiemu panu z kontroli kiedy poprowadze go pokazac rozsypana trutke ktora chwile wczesniej zostala zjedzona i nic po niej nie zostalo ....?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!