wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Z biedy napadła na bank (wideo)

Dodano: 8 listopada 2007, 15:34

Adwokat bronił Bożenę M. za darmo, na rozprawę przywieźli ją dobrzy ludzie. Gospodyni domowa stanęła przed sądem

oskarżona o próbę obrabowania banku spółdzielczego w Krzczonowie.

- Cieszę się, że nie idę do więzienia - powiedziała nam 39-letnia kobieta po usłyszeniu wyroku. Płakała niemal przez całą kilkudziesięciominutową rozprawę. Niczym nie przypominała innych oskarżonych, którzy odpowiadają za jedno z cięższych przestępstw - napad rabunkowy.

Bożena M. "rabusiem” została 20 sierpnia. Rano przyjechała do Krzczonowa. W aucie ojca przywiozła ciemną kurtkę moro, czapkę bejsbolówkę i dziecięcy karabinek kupiony na odpuście. Już wtedy myślała o napadzie na bank.
- Wpadłam w długi - tłumaczyła potem na przesłuchaniu. - Jak miałam córeczce wytłumaczyć, że nie mam na kredki?

Zanim jednak zdecydowała się na skok, odwiedziła kilku znajomych. Usiłowała pożyczyć od nich pieniądze na bilet do Holandii, gdzie miała podjąć pracę. Znajomi odmówili.

Przebrała się przy rodzinnym grobowcu. Do banku weszła od zaplecza. Spotkanej na schodach pracownicy rozkazała: "Do środka!”. Ta ją jednak rozpoznała. "Bożena, co ty robisz!” - krzyknęła. Wtedy napastniczka uciekła. Karabinek wyrzuciła na cmentarzu. Policja zatrzymała ją jeszcze tego samego dnia.

Proces był krótki. Sędzia Wojciech Wolski zrezygnował z przesłuchiwania świadków. Adwokat Karol Kamiński zadeklarował, że jego klientka chce się dobrowolnie poddać karze dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeni na pięć, bez wymierzania grzywny i opłat sądowych.

Przystała na to prokuratura, która wcześniej chciała potraktować Bożeną M. bardzo ostro - skierowała do sądu wniosek o jej aresztowanie.
Po godzinie było już po wszystkim. - Kara jest symboliczna i nie pociąga za sobą żadnej realnej dolegliwości - powiedział sędzia Wolski. - Oskarżona wyraziła szczerą skruchę.

- Nadal jest mi bardzo ciężko - mówiła kobieta po wyjściu z sądu. - Ale pomimo tego, co się stało znalazłam ludzi, którzy mi pomogli.
Czytaj więcej o:
ja
xxx***
Lulek
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ja
ja (7 sierpnia 2009 o 17:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
xxx*** napisał:
zrobila z siebie meczennice ŻAŁOSNE!!! wiele ludzi zyje naprawde w biedzie to tez maja napadac na banki skoro za to sie nie kaze???

nie męczennicę tylko LENIA I BANDYTĘ!
Rozwiń
xxx***
xxx*** (7 sierpnia 2009 o 16:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zrobila z siebie meczennice ŻAŁOSNE!!! wiele ludzi zyje naprawde w biedzie to tez maja napadac na banki skoro za to sie nie kaze???
Rozwiń
Lulek
Lulek (6 sierpnia 2009 o 12:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda mi tej Pani - naoglądała się Lucky Luka
ale największa porażka to ta "koleżanka z banku"
że wzięła ją za napastnika i przestępce
to dopiero wścibska, zawistna i niebezpieczna "przyjaciółka"
Rozwiń
Wątpię więc żyję
Wątpię więc żyję (9 listopada 2007 o 16:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dla publiki odstawiła stary trik na litość i skruchę, a za kulisami???
Rozwiń
(Anonimowy)
(Anonimowy) (9 listopada 2007 o 15:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
no to na lubalelszczyżnie 3/4 rodzin zacznie napadać na banki, bo tyle rodzin żyje bardzo biednie. Ta pani ma 39 lat i co, rączki do tyłka przyrosły, czy ona nie wie,ze na swoje dzieci się pracuje
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!