czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Z dziećmi na pielgrzymkę do Częstochowy: "Wszyscy chcieli pomagać w pchaniu wózków"

Dodano: 16 sierpnia 2015, 19:35

Pielgrzymi z Lubelszczyzny doszli w piątek tuż po godzinie 11.00 na Jasną Górę. Blisko 2100 osób w 12 dni pokonało około 320 kilometrów

- To był dla nas wszystkich wspaniały i wyjątkowy czas obfitujący wieloma świadectwami - podkreśla ks. Mirosław Ładniak. - Wiele momentów na zawsze wryło się w pamięć. Wspaniałe chwili przeżyliśmy, gdy przyjechała do nas młoda para mieszkająca na stałe w Anglii żeby pobłogosławić ich przed zbliżającym ślubem. Była to też wyjątkowa pielgrzymka, bo jeszcze nigdy nie szło lub nie jechało w wózkach tyle dzieci. Było ich ponad 40. Żeby je uhonorować na trud ostatniego dnia urządziliśmy im „dzień dziecka".

Z trójką dzieci: 4-letnim Igorem, 3-letnią Olą i 17-miesięczną Lilą szło młode małżeństwo z Lublina. To dla nich pierwsza tego typu wyprawa. - Szło się bardzo łatwo. Wszyscy chcieli pomagać w pchaniu wózków. Cały czas byli chętni - śmieje się Iza, mama dzieci. - Najpierw mieliśmy tylko dwa wózki, ale potem nam dowieźli jeszcze jeden. Jesteśmy bardzo szczęśliwi.

Nie brakowało też emerytów. - Jestem seniorką najstarszą w grupie - mówi 82-letnia Maria Nóżka, 18 raz na pielgrzymce - Miałam bardzo dużo pryszczy, ale wszystko już wyleczone. Upał bardzo dokuczał, ale szło mi się wyjątkowo dobrze. Dawałam radę. Dlatego pójdę też za rok. Chcę modlić się za rodzinę żyjąca i za osoby, które już zmarły. Mam trójkę dzieci. Mam się za kogo modlić.

- Szło mi się wyjątkowo dobrze, ani jednego pryszcza nie miałam. Dlatego chodziłam na pielgrzymki i chodzić będę do póki starczy sił - mówi 60-letnia Grażyna Właźniak. - Wśród pielgrzymów jesteśmy bardzo zżyci. Tworzymy wspaniałą wielopokoleniową rodzinę. Kochamy siebie i kochamy Boga. To dodaje skrzydeł i daje siłę na pokonywanie własnych słabości.

O godzinie 13.00 pielgrzymi z Lubelszczyzny wzięli udział w mszy na Błoniach. Po niej część z nich wróciło do domów. Pozostali zostali w Częstochowie, by wziąć udział w uroczystościach 15 sierpnia.

Czytaj więcej o: pielgrzymka Częstochowa
gość
abuzubajdah
Gość
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gość
gość (18 sierpnia 2015 o 19:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wszystkim "Mocno Wierzącym W Magię Kościoła" polecam posluchać wypowiedzi (byłego księdza) profesora Stanisława Obirka -jedynie tam jest mądre i racjonalne wytłumaczenie "sekty" Ojca Ryżyka, "fenomenu" JP II, tudzież jemu podobnych...

Rozwiń
abuzubajdah
abuzubajdah (17 sierpnia 2015 o 16:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

nie wiecie co mówicie mam nadzieję że przyjdzie czas na opamiętanie

właśnie ! upamiętanie b. zaj. wskazane ,zwłasca ,ze robi nam sie tu nawiedzony  taliban ,a pastezy mamy deczko  stuknientych & zdgenerowanych i łowiecek nienawidzoncy ,a za mamonom gonioncych,czasy widać łostatecne ,skoro pastuchy same sie ocalić nie umiejom,a łudajom ze innych chcom ,w normalnych łokolicnościach rzekbym ajjejuja, a tak nic nie zekne

Rozwiń
Gość
Gość (17 sierpnia 2015 o 13:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to wszytko nie jest kwestią rozumu tylko wiary a ona góry przenoś podziwiam i zazdroszczę takiej wiary, która daje tak ogromną siłę i radość.
Rozwiń
Gość
Gość (17 sierpnia 2015 o 07:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
TAK zgadza się że pielgrzymka to coś wspaniałego, sama szłam 3 razy ale .... to nie dla takich małych dzieci! Mam dzieci w tym wieku i nie zabralabym ich na taką męczarnie w słońcu. To nieodpowiedzialne.
Rozwiń
Gość
Gość (17 sierpnia 2015 o 07:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zmuszanie dzieci do przebywania na takim słońcu w tej temperaturze to bezpośrednie narażenie ich na utrata życia. Powinna zostac zgłoszona do prokuratora.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!