poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Z Lublina do Warszawy pojedziemy objazdem. Wielu chętnych do jego remontu

Dodano: 9 czerwca 2016, 11:18
Autor: Dominik Smaga

Z dworca w Lublinie znikną nowoczesne pociągi Dart, ale dopiero wtedy, gdy zamknięta zostanie linia do Warszawy (fot. Maciej Kaczanowski)
Z dworca w Lublinie znikną nowoczesne pociągi Dart, ale dopiero wtedy, gdy zamknięta zostanie linia do Warszawy (fot. Maciej Kaczanowski)

Nie powinno być problemu z przygotowaniem zastępczej trasy, którą pociągi ominą modernizowany szlak Lublin-Warszawa. Wczoraj okazało się, że objazdem chce się zająć wiele firm i to dość tanio. Wszystkie obiecują zdążyć w 9 miesięcy. Bez tego objazdu nie ma mowy o rozpoczęciu prac na linii kolejowej do stolicy.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Wyczekiwana od lat modernizacja torów do stolicy skutkować ma skróceniem podróży z Lublina do Warszawy do 90 minut. Ale tej przebudowy nie da się prowadzić bez całkowitego zamknięcia torów na znacznym odcinku. A nie można ich zamknąć nie wyznaczając pociągom zastępczej trasy.

Ma ona biec kolejową linią nr 30 z Lublina przez Lubartów i Parczew do Łukowa. Sęk w tym, że aż połowa tej trasy (50 km od Parczewa do Łukowa) nie nadaje się do jazdy. Dlatego najpierw trzeba zając się objazdem, a dopiero potem torami do stolicy.

Wczoraj wreszcie doszło do otwarcia ofert w przetargu na zaprojektowanie i wykonanie niezbędnej odnowy odcinka Parczew-Łuków. Wreszcie, bo przetarg ślimaczył się miesiącami, gdyż zainteresowane pracami firmy miały wiele uwag i pytań. Po skardze jednej z nich kolej musiała złagodzić wymagania co do tempa prac. Kolejarze dawali na wszystko 9 miesięcy, ale Krajowa Izba Odwoławcza uznała, że to mało i że potrzeba aż 14 miesięcy.

Kolej nie miała wyjścia i termin wydłużyła, ale przy okazji zmieniła też zasady oceny ofert. Zmieniła je tak, by bardziej premiować tych, którzy szybko uwiną się z pracą. Teraz cena liczy się tylko w 60 proc., zaś aż 30 punktów można dostać za tempo robót. Efekt? Wszystkie firmy zadeklarowały, że wykonają kontrakt w 9 miesięcy. Obiecuje to nawet ta firma, która ten termin zaskarżyła.

Ostrą konkurencję widać też w cenach. Na „budowlaną” część kontraktu kolej ma 39 mln zł, a najtańsza oferta opiewa na 22 mln. Na część „sterowanie ruchem” PKP przeznaczyły 35 mln, a najtańsza oferta to 21 mln. Żadna z 12 firm nie okazała się zbyt droga.

– Teraz komisja przetargowa będzie badała i oceniała oferty. Wybrana zostanie najkorzystniejsza – zapowiada Mirosław Siemieniec, rzecznik spółki PKP Polskie Linie Kolejowe.
Kiedy objazd będzie gotowy? – Zakończenie prac na tym odcinku planowane jest do końca czerwca 2017 r. – podaje rzecznik.

Dodajmy, że zastępcza trasa nie będzie dostępna dla części pociągów, bo nie jest zelektryfikowana. To sprawi, że z dworca w Lublinie znikną nowoczesne pociągi Dart, ale dopiero wtedy, gdy zamknięta zostanie linia do Warszawy, nie wcześniej. Takie zapewnienie złożył kursujący Dartami przewoźnik PKP Intercity dementując informacje jednego z branżowych portali, jakoby pociągi te miały zniknąć z Lublina już w grudniu 2016 r.

Po udrożnieniu objazdu kolej ma się zabrać za modernizację linii do stolicy. Wykonawca tych prac jeszcze nie został wybrany. Tu przetarg jest dwuetapowy: kolej zebrała już zgłoszenia 22 chętnych firm, najlepiej ocenione zaprosi do drugiego etapu.

– Na tym etapie zakwalifikowani wykonawcy przedstawią swoją ofertę cenową – informuje Siemieniec.

Użytkownik niezarejestrowany
Łk
olo
(30) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 czerwca 2016 o 15:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z Łukowa do Warszawy Wschodniej pospieszny jedzie godzinkę i 5, 10 minut, gdyby dołożyć trasą 30 jazdę z Lublina do Łukowa (jakieś 100 km) dochodzi powiedzmy druga godzinka, no niech będzie godzina 20 minut. Wychodzi więc że jazdy będzie jakieś 2,5 godziny, czyli porównywalnie jak teraz.
Rozwiń
Łk
Łk (11 czerwca 2016 o 09:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Właśnie po to modernizują, aby z Lublina do Wawy dojechać w 2 h 50 minut. :)
Rozwiń
olo
olo (10 czerwca 2016 o 06:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mn napisał:
Co z puławskimi Azotami? Trzeba przecież  dowozić węgiel do elektrociepłowni i wywozić produkcje.
Widocznie jakoś to zorganizują, że składy towarowe z tym węglem będą jeździć drugim torem. Remon jednego - zostawią drugi. Potem zajmą się drugim na czas remontu pierwszego. Ale chyba to będzie tylko dla tych pociągów. Osobowe i pospieszne oraz wszelkie ICC na ten czas znikną.
Rozwiń
olo
olo (10 czerwca 2016 o 06:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Sorry. Nie krytykuję tylko pytam. Puławy????? Nałęczów?????
W czasie remontu linii kolejowej nr 7 na tym odcinku nie będą kursowały pociągi osobowe. Po prostu rok bez pociągów... kapiszi?
Rozwiń
Gość
Gość (10 czerwca 2016 o 06:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Taaa..... obiecali w 9 miesięcy, a jak co do czego (prace się zaczną) to z obiecanek zrobi się rzeczywistość i zaczną się narzekania PKP że wykonawca obiecał ale nie dotrzymał terminu.... Zawsze się mówi, że się zdąży - oby dali zlecenie. A potem? Jakoś to będzie....
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (30)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!