czwartek, 23 listopada 2017 r.

Lublin

Z Lublina na Syberię?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 lutego 2008, 20:13

Mają polskie korzenie, mówią po polsku i czują się Polakami. Ale już niedługo rodzina, od 8 lat mieszkająca w Lublinie,

ma zostać deportowana do Rosji. Bo tak nakazuje prawo.

Elizaveta K. uczy się w pierwszej klasie V Liceum Ogólnokształcącego. - Ma świetne oceny, jest bardzo zdolna i przykłada się do nauki - zachwala Anna Woźniakowska, wicedyrektor szkoły.

Przed ośmiu laty Elizaveta wraz z rodzicami i piątką rodzeństwa wyruszyła z Nowosybirska do Lublina. - Zamieszkali w bardzo skromnych warunkach, w domku letniskowym przy ulicy Grzybowej - mówi Emilia Madany, pedagog z V LO. - Mimo ciężkiej sytuacji materialnej państwo K. nie prosili o pomoc, radzili sobie dzięki ciężkiej pracy i ogromnej chęci przetrwania.

- Wszystkie dzieci chodziły do lubelskich szkół - dodaje Madany. - Rodzice uczyli ich w domu języka polskiego, polskiej kultury i historii.

Aż do zeszłego tygodnia, kiedy lubelska policja zatrzymała całą rodzinę. A sąd podjął decyzję o deportacji. Na razie wszyscy trafili na 90 dni do ośrodka dla cudzoziemców w Białej Podlaskiej. Do tego czasu mają zostać dopełnione wszystkie procedury związane z deportacją.

Wczoraj o wstrzymanie deportacji zaapelowała rada pedagogiczna V LO. Nauczyciele napisali specjalny list do marszałka Senatu. - Chcemy też zainteresować tym lubelskich posłów i lokalne władze - dodaje Woźniakowska.
Okazuje się, że te ostatnie sprawę znają od dawna. - W 2003 r. rodzina K. ubiegała się o status uchodźców. Jej członkowie wystąpili też o zezwolenie na zamieszkanie w Polsce przez czas określony - wyjaśnia Małgorzata Tatara, rzecznik wojewody lubelskiego. - Na oba wnioski uzyskali odpowiedź odmowną.

Powód?

- Cała rodzina przebywa w naszym kraju nielegalnie. Ani rodzice, ani dzieci nie mają wiz, co jest podstawowym warunkiem wydania zgody na czasowe zamieszkanie - tłumaczy Tatara. - Od tej decyzji państwo K. odwoływali się do różnych instancji, aż wreszcie Wojewódzki Sąd Administracyjny podtrzymał stanowisko wojewody.

Nauczyciele z V LO nie chcą się z tym pogodzić. - Pamiętajmy, że za każdą formułą kodeksu znajdują się żywi ludzie, którym albo zniszczymy życie, albo pomożemy. Dlatego prosimy o ponowne rozpatrzenie sprawy państwa K. i stworzenie możliwości ukończenia szkoły ich dzieciom - napisali pedagodzy w liście do marszałka Senatu Bogdana Borusewicza.

- Tym bardziej że w ich żyłach płynie polska krew. Ich przodkowie, walczący w powstaniu styczniowym, zostali zesłani w XIX wieku do Nowosybirska - podkreśla Madany. - Szkoda że teraz nikt nie pamięta o potomkach polskich bohaterów.

Do sprawy wrócimy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
beti
Anna
icek
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

beti
beti (2 marca 2008 o 13:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie żal Wam tych dzieci które chcecie wysłać na poniewierkę na Syberię.Trzeba nie być człowiekiem żeby na to pozwolić. Kto tam niebył niech nieopowiada głupot. Polacy też pracują za granicą.Jezeli p.Kuleszowie tak dobrze wychowują swoje dzieci i chca dać im szansę na lepsze życie tp musza tu zostać. Elizawieta uczy sie w klasie z moją córką to bardzo dobra i skromna dziewczynka.wypowiadacie sie na temat ich wiary, a nie wiecie ze Ela brała udział w szkolnych jasełkach.
Rozwiń
Anna
Anna (28 lutego 2008 o 00:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dzieci przeważnie bardzo szybką uczą się jezyków obych,gdy wyjada za granicę. Przeważnie od równiesników. Ci państwo zapewne kłamią, jak wielu innych repatriantów ze Wschodu, którzy podostawali tu mieszkania! Jest w Lublinie nawet przypadek,że osoby podawały się za Polaków i że są prześladowani na Ukrainie, a po dostaniu mieszkania i emerytur wrócili do siebie, a mieszkania zostawili dzieciom. Tylko na leczenie sobie do Polski przyjeżdżają jak do sanatorium.O prześladowaniach o polskich korzeniach już nie mówią!
Wiec to wszystko pewnie pic na wodę!
Rozwiń
icek
icek (27 lutego 2008 o 14:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
biały napisał:
oni są biali niech zostaną więc, gorzej jakby byli z afganu albo innych pastw 3 swiata



Jesteś biały ale durny człowieku.
Rozwiń
biały
biały (27 lutego 2008 o 12:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
oni są biali niech zostaną więc, gorzej jakby byli z afganu albo innych pastw 3 swiata
Rozwiń
Aga
Aga (27 lutego 2008 o 12:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Artykuł jest tendecyjny i delikatnie mówiąc mija sie z prawdą. Kto zna tak naprawdę kim są państwo Kuleszowowie i dlaczego przyjechali do Polski? Bynajmniej nie dlatego że czują się Polakami. W Nowosybirsku byli prawosławnymi. Pan Arkadij działał w organizacji monarchistycznej dążącej do przywrócenia caratu i wychwalającej rządy carów. Wydawał nawet pismo. Nie wiem czy chętnie opowie o tym okresie swojego życia. Dzieci polskiego uczyły sie nie od rodziców, którzy bardzo kaleczą język polski ale z telewizji i od otoczenia.
To tylko mała część prawdy.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!