czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Z nożem do taksówkarza

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 lutego 2003, 19:07

Dwóch mężczyzn napadło w środę w nocy na lubelskiego taksówkarza. Zażądali pieniędzy. Na szczęście skończyło się na strachu i stracie kilkuset złotych. To nie pierwszy taki przypadek.

Około godz. 23.30 do taksówki stojącej na postoju przy ul. Przystankowej wsiadło dwóch mężczyzn w wieku około 20 lat. Pasażerowie zamówili kurs na ul. Wrotkowską. W trakcie jazdy jeden z pasażerów, siedzący na tylnej kanapie auta, przystawił kierowcy do szyi nóż i zażądał pieniędzy. Kierowca dał napastnikom około 80 zł oraz telefon komórkowy. Na ul. Inżynierskiej - wykorzystując chwilę nieuwagi bandytów - kierowca zdołał uciec.
Pokrzywdzony nie odniósł żadnych obrażeń. Taksówkarz nie był zrzeszony w żadnej korporacji.
Lubelscy taksówkarze twierdzą, że tego typu sytuacje są wkalkulowane w ten zawód. Niektórzy starają się unikać, nocnych kursów. Nie zamierzają jednak pozostać bierni.
- Trzeba zawsze zachować ostrożność, szczególnie w nocy - mówi Tomasz Podkowa z Radia Taxi "Multi”. - W razie jakichkolwiek podejrzeń można przecież odmówić jazdy. Zwłaszcza, kiedy pasażer chce wyjechać w odludne miejsce.

Kierowcy zrzeszeni w radio taxi czują się bezpieczniej. - Gdy jadę z pasażerem poza miasto, zawsze zgłaszam to do centrali - mówi jeden z taksówkarzy. - W razie napadu przynajmniej będą wiedzieć gdzie mnie szukać.
Taksówkarze nie chcą powiedzieć, czy mają przy sobie jakąkolwiek broń. - Po co mam mieć problemy? - mówi jeden z nich. - Niedawno w Warszawie policjanci kontrolowali taksówki. Szukali w schowkach broni lub miotaczy gazu.
- W tym zawodzie liczy się nie tylko znajomość topografii miasta - mówi pan Andrzej, nie zrzeszony taksówkarz. - Liczy się też spryt i refleks. Wielu żulom wydaje się, że taryfiarz jest bezbronny i ma przy sobie pieniądze. Ja się zawsze obronię. Nie powiem jak. Zapewniam jednak, że skutecznie. Niech bandyci nie myślą, że jesteśmy bezbronni.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!