środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Z obwodnicy donikąd

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 listopada 2007, 09:54
Autor: Dominik Smaga

Władze Lublina głowią się, za co zbudować dojazdy do przyszłej obwodnicy miasta. Ratusz pieniędzy nie ma,

nie widać też innego źródła finansowania. Na domiar złego brakuje czasu.

Obwodnica od strony Warszawy ma być gotowa w 2011 roku. Do szczęścia brakuje dróg, które poprowadzą od miasta do węzłów zjazdowych z obwodnicy. Do węzła "Dąbrowica” mamy dojechać przedłużoną al. Solidarności. Do węzła "Jakubowice” ma prowadzić przebudowana do dwupasmowej ul. Poligonowa. Potrzebna jest też droga do węzła "Mełgiewska”.
- O dojazdy powinien zadbać sam Lublin. My nie możemy finansować budowy dróg na terenie miast na prawach powiatu - mówi Janusz Wójtowicz, dyrektor lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
A w Ratuszu łapią się za głowę. Budowa tych dojazdów pochłonie co najmniej 300 mln zł. To jedna trzecia rocznego budżetu miasta. A i tak nie wiadomo, czy wystarczy. - Bo to szacunki sprzed trzech lat - przyznaje Krzysztof Żuk, jeszcze kilka dni temu zastępca prezydenta Lublina odpowiedzialny za miejskie finanse. Przez te trzy lata drastycznie zdrożały i materiały, i usługi budowlane.
Największych problemów i kosztów przysporzy przedłużenie al. Solidarności. - Bo trasa wiedzie przez tereny podmokłe. Konieczna będzie budowa kilku wiaduktów - wyjaśnia Marek Młynarczyk, dyrektor Wydziału Inwestycji w Urzędzie Miasta. Szacowane koszty to 188 mln zł. W projekcie budżetu miasta na 2008 r. jest zaledwie 20 mln zł na wykup gruntów i dokumentację techniczną. Na samą budowę ani grosza.
- Miasto samo tego nie udźwignie - mówi Żuk. O pieniądze pytał już wszędzie. Nie udało się ich zdobyć z unijnego programu dla Polski Wschodniej. Ani od poprzedniego rządu. - Minister rozwoju regionalnego odpowiadała, że mamy czekać na konkursy. A minister transportu, że takie konkursy będą. Ale na całą Polskę do wzięcia miało być tylko 200 mln euro. Nie mielibyśmy szans.
Prócz pieniędzy brakuje czasu. - Węzeł "Dąbrowica” powinien być gotowy pod koniec 2011 r. - mówi Wójtowicz. - Wtedy też powinien być gotowy dojazd - dodaje. Co na to Ratusz?
- Przedłużenie al. Solidarności planujemy zakończyć w 2013 r. - informuje Młynarczyk. A ten termin wypali, jeśli uda się znaleźć pieniądze.
Miasto może jeszcze ratować się kredytem. - Ale oznaczałoby to podwojenie długu miasta. Poza tym, dlaczego mamy zadłużać się na drogę, która po wybudowaniu nie będzie własnością miasta, tylko państwową? - pyta Żuk. Bez dojazdów do węzłów do Warszawy będziemy jeździć po staremu.

DROGOWCY JUŻ KUPUJĄ

Jak informuje Anna Różańska, naczelnik wydziału nieruchomości w GDDKiA, wykupiono już 30 proc. gruntów i nieruchomości pod obwodnicę. Za hektar ziemi w Konopnicy płaci się średnio 200 tys. zł, za siedliska od 700 tys. do 800 tys. zł. Roboty budowlane powinny ruszyć w 2009 r. Zakończenie prac przewidywane jest na koniec 2011 r. (pp)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Deb0308el
Columbus
arek
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Deb0308el
Deb0308el (11 października 2016 o 16:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak najbardziej popieram pomysły przedmówców. Deb0308 - To jest dobry temat:
Rozwiń
Columbus
Columbus (30 listopada 2007 o 11:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Od 3 lat mieszkam w Gdańsku i zar postaram się wyliczyć ile jest tu hipermarketów - a wy sobie porównacie i możecie proporcjonalnie wyliczyć odsetek tychże. Gdańsk ma obecnie 460 tys. mieszkańców - Lublin 360 tys. (różnica nie jest duża).
1. Real na Kołobrzeskiej (lokalizacja podobna do Leclerca na Zana)
2. Real przy obwodnicy
3. Real na Morenie (też okolica przypomina trochę Zana, choć mniej biurowców)
4. Auchan przy obwodnicy
5. Carrefour gdzieś tam
6. Tesco gdzieś tam
7. CH Matarnia (nie pamiętam jaki tam jest hipermarket - przy obwodnicy)
8. Budowany Leclerc ( w przyszłym roku otwarcie)

1 hipermarket na 57,5 tys. osób

To będzie 8

4 galerie handlowe porównywalne do Lublin Plaza i jeszcze 2 budowane

W Lublinie jest:
1. Tesco
2. Leclerc Zana
3. Leclerc Turystyczna
4. Real
5. Carefour

1 hipermarket na 72 tys. osób

Spokojnie jest jeszcze miejsce na 2 - 3 duże hipermarkety.

Biorąc pod uwagę, że Echo planuje galerię handlową a nie sam hipermarket, uważam, że rajcy popełnili błąd. Błąd polega nie na odrzuceniu uchwały, tylko błąd na opieszałości. 3 lata temu powinni usiąść do konkretnych negocjacji z Echo. Zgadzam się, że 80 milionów to zdecydowanie za mało wkładu. Biorąc pod uwagę cenę jaką zapłacili za działkę. Wystarczającym zadośćuczynieniem (za oszukanie miasta) byłoby wybudowanie skrzyżowania 2-3 poziomowego Solidarności z Sikorskiego, oraz budowa dwujezdniowej drogi do przyszłej obwodnicy, z całą infrastrukturą, drogami rowerowymi etc. Zabezpieczenie powinno zakładać kary następujące (to minimum): załózmy dajemy echo 3 lata na zakończenie inwestycji drogowej i 5 lat na resztę. Jeżeli w 6 roku będzie stał hipermarket, a nie będzie parku echo płaci karę w wysokości 100 mln zł do kasy miasta. W każdym następnym roku kara będzie o 100% wyższa w stosunku do roku poprzedniego. I inwestor albo zgadza się na warunki albo niech oddaje grunt spowrotem. Koniec kropka.
Rozwiń
arek
arek (30 listopada 2007 o 09:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie i Panowie, jak widać z oporami ale proces budowy obwodnicy idzie jednak do przodu i chwała za to GDDKiA. Ale na naszych oczach prezydent miasta topi szansę na dojazdy do obwodnicy. Zgodnie z oświadczeniami urzędników miejskich, panowie ci na czele z prezydentem nie potrafią zbudować dojazdów do obwodnicy od strony Warszawy kładąc cały projekt krajowy.
Po pierwsze projektując przedłużenie Al. Solidarności na dojazd do Węzła Dąbrowica na lata skazano właścicieli nieruchomości na niepewność , a niektórym wydając 4 lata temu prawomocne pozwolenia na budowę wyrządzono ogromną krzywdę. Ludzie, którzy niedawno wprowadzili się do swoich nowych domów dzisiaj muszą liczyć się z przeprowadzką ponieważ UM zmienił plany projektując dojazd w innej lokalizacji. Pytanie za co mieliby oni kupić nowe działki, rozpocząć budowę, ale przede wszystkim kiedy?? Oczywiście nikt nie podważa tu zasadności budowy dojazdu do obwodnicy, nawet w tym miejscu choć można by nad tym dyskutować, ale niech tam.
Przypominam że jeszcze przed listopadowymi wyborami UM miasta zapewniał, że dojazdy będą oddane do użytku najpóźniej w 2011 roku. Dziś jest już mowa o 2013 pod warunkiem , skądinąd zrozumiałym, że miasto znajdzie na to środki finansowe. I tu nasuwają się następne pytania: jak można projektować takie inwestycje nie mając zielonego pojęcia na temat ich finansowania ? Jak długo można trzymać w niepewności mieszkańców , których domy potencjalnie przeznaczone są do rozbiórki ? Dziś dyrektor Młynarczyk odkrywa, że trasa będzie wiodła przez tereny podmokłe, a materiały i koszty inwestycji podrożały. Naprawdę nie trzeba być dyrektorem , aby wysuwać takie odkrywcze wnioski. To wszystko było już do przewidzenia w momencie decyzji o lokalizacji inwestycji. Dlaczego zatem władze Lublina wydają się być totalnie zaskoczone tym, że będą musiały, na terenach miejskich, znaleźć finanse na budowę najważniejszego wjazdu do miasta od strony stolicy !! Sprawa jest tym bardziej skandaliczna, że zarówno obwodnica jak i droga S-17 na całej swojej długości od Warszawy do granic Lublina zbudowana zostanie ze środków centralnych i unijnych. Długość planowanej Al. Solidarności do granic miasta to tylko 2,8 km !!. W skali całego przedsięwzięcia to bardzo niewiele. Dziś miasto nie wie jak znaleźć pieniądze na tę inwestycję, ale w ogóle jaki sens miało planowanie tego dojazdu i wprowadzanie ludzi na lata w niepewność. Przecież o wiele prostszym i nieporównywalnie tańszym rozwiązaniem byłaby przebudowa Al. Warszawskiej do Jastkowa gdzie i tak droga ta łączy się (łącznik Barak) z obwodnicą. Dziś jednak mimo wielokrotnych monitów i próśb mieszkańców wyjazd od Ul. Zbożowej Aleją Warszawską jest w skandalicznym stanie. Droga ta jest nieoświetlona, nie ma pobocza, chodnika, przejść dla pieszych a nawierzchnia jest w opłakanym stanie. Mimo pisemnych zapewnień Prezydenta Lublina nie zrobiono absolutnie nic aby poprawić ten stan rzeczy. Efekt: 6 ofiar śmiertelnych na odcinku od Zbożowej do Głównej w ciągu ostatnich lat i kilkanaście rannych. Nikt za to nie bierze odpowiedzialności, a przecież statutowo za stan dróg miejskich odpowiada prezydent.
Reasumując porażająca jest indolencja władz miasta w tej sprawie. To wstyd, że obwodnica będzie oddana prawdopodobnie do 2011 , a nie będzie do niej najważniejszego dojazdu od strony stolicy (od węzła Jakubowice nie ma nawet projektu). Najnowszy termin to rok 2013 to już dwa lata od oddania obwodnicy i S-17. 2013 rok to już po EURO i po programach unijnych. To znaczy, że dzięki nieudolnym urzędnikom te dojazdy mają dużą szansę w ogóle nie powstać. Nie czekając na katastrofę i następne wybory już teraz jest czas na rozliczenie włodarzy za SKANDAL jakim jest niezapewnienie środków na realizację głównych inwestycji w mieście. Tym samym zahamowanie rozwoju miasta i okolic nie mówiąc już o paraliżu komunikacyjnym na jaki skazuje nas wszystkich ratusz. Mieszkańcom należy się też solidna informacja jak mają planować życie swoje i swoich rodzin przez najbliższe lata, a pieniądze po prostu muszą się znaleźć i tłumaczenia Pana Żaka, że pytał już o nie wszędzie są żałosne i śmieszne. Jeśli obecne władze naprawdę chcą coś dla tego miasta zrobić to mają ku temu doskonałą okazję. Mają też szansę pójść w ślady poprzedników i skazać to miasto na dalszy powolny upadek. W przeciwieństwie do innych wyborów ten należy do Prezydenta i Zarządu Miasta . Z niedawnych hucznych zapowiedzi zostało niewiele, teraz jeszcze będziemy mieli jedyną w skali kraju obwodnice z której nie można zjechać.
Rozwiń
maverick
maverick (30 listopada 2007 o 07:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
klient napisał:
W żadnym mieście wojewódzkim w całym kraju nie ma takiej biedy i tak małej ilości hipermarketów. Mała grupka krzykaczy blokuje dostęp do tańszych towarów i miejsc pracy tylko po to by żyć za duuuuuże pieniądze wyciągnięte od i tak już biednego społeczeństwa. To właśnie jest obrona monopolu, prywata i dziadostwo ściany wschodniej.

Miejsca pracy???????!!!!!!!!!! Za 800 zł brutto na kasie na 2 zmiany, nie ma kiedy do toalety wyjść. Ilość hipermarketów nie jest wyznacznikiem rozwoju gospodarczego regionu. Proponuje klapki z oczu zdjąć he he
Rozwiń
klient
klient (29 listopada 2007 o 21:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W żadnym mieście wojewódzkim w całym kraju nie ma takiej biedy i tak małej ilości hipermarketów. Mała grupka krzykaczy blokuje dostęp do tańszych towarów i miejsc pracy tylko po to by żyć za duuuuuże pieniądze wyciągnięte od i tak już biednego społeczeństwa. To właśnie jest obrona monopolu, prywata i dziadostwo ściany wschodniej.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!