niedziela, 4 grudnia 2016 r.

Lublin

Z przeszkodami nad jeziora

Dodano: 1 lipca 2003, 16:57

To głupota, żeby remont drogi nad jeziora robić w wakacje – mówią kierowcy jadący z Lublina w stronę Łęcznej. Powód narzekań? Na odcinku Turka–Łuszczów trwają prace modernizacyjne jezdni. Ruch odbywa się jednym pasem. Tworzą się ogromne korki.

Reporterzy Dziennika sprawdzili wczoraj około godz. 13 jak wygląda sytuacja. Mimo że nie jest to pora największego natężenia ruchu, przed sygnalizacją świetlną ustawia się kilkudziesięciometrowy rząd samochodów. Najpierw kilka minut trwa przejazd aut od strony Łęcznej. Wtedy zielone światło zapala się dla podróżnych jadących z Lublina.
– Chory pomysł z tym remontem – mówi pasażerka renaulta na wrocławskich numerach. – U nas takie roboty prowadzone są w nocy, aby nie powodować utrudnień. – To jeszcze nic – wtóruje jej młody kierowca – Zobaczymy co się będzie działo w sobotę, kiedy kto żyw pędzi nad jezioro. Przecież to główna trasa na Pojezierze Łęczyńsko–Włodawskie.
Co na to inwestor? – Związane jest to z dofinansowaniem przedsięwzięcia z Banku Światowego – tłumaczy Edward Zyśko, dyrektor lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. – Nie wykonanie teraz modernizacji wiązałoby się z niewykorzystaniem dużej pomocy finansowej. Cały koszt remontu to 7,5 mln zł. 4,73 mln pochodzi z naszego budżetu, a 2,76 mln to wsparcie z zewnątrz.
Co drogowcy zrobią za te pieniądze? – To tzw. rehabilitacja nawierzchni – wyjaśnia Stanisław Wydrych, dyrektor ds. technicznych w lubelskim Przedsiębiorstwie Robót Drogowo Mostowych – Jezdnia będzie frezowana, wzmocniona i zyska nową powłokę bitumiczną. Utwardzimy również pobocze.
– Przede wszystkim powinni poszerzyć szosę – przekonuje pan Ryszard z Turki, gdzie prowadzony jest remont. – Obecnie ma za małą przepustowość.
– Niech robią, ale dlaczego w wakacje? – dodaje stojąca przy sklepie kobieta. – Setki samochodów w weekend zakorkuje całą trasę. No i będą smrodzili spalinami...
– Pozostaje nam przeprosić kierowców za utrudnienia – dodaje S. Wydrych. – Przełożenie prac bitumicznych na jesień nie wchodzi w rachubę ze względów technologicznych. Pogoda wtedy bywa bardzo różna.

Do kiedy utrudnienia?

Prace potrwają do końca sierpnia, a z wykończeniem – do października. Remont będzie prowadzony przez wszystkie dni tygodnia oprócz niedziel. Drogowcy nie przewidują jednak pracy w nocy, a więc wtedy, kiedy byłoby to mniej uciążliwe dla najbardziej zainteresowanych, a więc dla kierowców.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO