poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Z winietą nam nie po drodze

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 września 2002, 22:16

Z determinacji ministra infrastru- ktury wynika, że nic nie uchroni nas przed obowiązkiem wykupienia w przyszłym roku winiety za korzystanie z dróg. Przeciętny lubelski kierowca przejeżdża rocznie 12 tys. kilometrów. Z podatku akcyzowego, który płaci w cenie paliwa, 420 zł trafia na remonty i budowę nowych dróg. Doliczając do tego roczną winietę (180 zł), mamy 600 zł od każdego kierowcy.
Z deklaracji rządu wynika, że pieniądze z winiet pójdą na budowę autostrad i dróg ekspresowych. A jakie drogi powstaną na Lubelszczyźnie? Wiele nie możemy się spodziewać. Autostrady, z wyjątkiem 62-kilometrowego fragmentu na północy regionu, ominą nas szerokim łukiem.
- Możemy liczyć, że z Piask do Warszawy w 2010 r. będziemy jechać drogą ekspresową, dwujezdniową i bezkolizyjną, a Lublin ominiemy nową obwodnicą - zapowiada Janusz Wójtowicz, dyrektor lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Drogi z Piask do Zamościa i z Piask przez Chełm do Dorohuska będą miały zmienioną konstrukcję, nawierzchnię i podwyższone parametry jezdne. - Będziemy też walczyć o drogę Kurów-Zwoleń i nowy most na tej trasie - dodaje Wójtowicz.
I to wszystko, czego lubelscy kierowcy mogą się spodziewać od rządu. W zamian będą musieli płacić rocznie po 180 zł za przejazd drogami: nr 17 (Warszawa-Lublin-Hrebenne), nr 12 (Piaski-Chełm-Dorohusk)
i A2 (Warszawa-Terespol).
Choć winiety nie będą obowiązywać na terenie zabudowanym i w gminie, w której zarejestrowano samochód, wystarczy jednak, że np. szkoła, do której codziennie odwozimy dzieci, znajduje się 100 metrów poza granicą naszej gminy. W takim przypadku będziemy musieli wykupić winietę. Naklejka będzie również obowiązkowa dla kierowców jadących dwupasmówką ze Świdnika do oddalonego zaledwie o kilka kilometrów Lublina. A tą drogą każdego dnia dojeżdżają do pracy tysiące świdniczan.
- Tu jest mnóstwo paradoksów - przyznaje Tadeusz Wójtowicz, dyr. Techniczny Lubelskiej Korporacji Komunikacyjnej. - Kierowcy będą uciekać z płatnych dróg. Ja też wolę nadłożyć do Świdnika 3 kilometry i pojechać bocznymi drogami niż płacić.
A co z taksówkami? - Trafiają się kursy poza granicę gminy Lublin. Czy taksówkarze kosztami winiet obarczą pasażerów? To będzie zależało tylko od nich samych, ponieważ opłata za takie kursy to wynik dogadania się z pasażerem - mówi Zbigniew Brzezicki, dyrektor Miejskiego Przedsiębiorstwa Taksówkowego Lublin.
Winiety kontrolować ma policja i Inspekcja Transportu Drogowego. - Na razie to 80 osób dysponujących odpowiednimi uprawnieniami. Docelowo inspekcja ma liczyć 600 osób - mówi Katarzyna Amkiech, rzecznik GDDKiA.
Kary za jazdę bez winiety mają wynosić do 1 tys. zł dla auta osobowego i do 4 tys. zł dla samochodów o masie powyżej 3,5 tony. •
Denerwują cię winiety? Dzwoń - (0-81) 534-06-06
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!