środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Za 50 tys. zł warszawska agencja sprawdziła jak Polacy widzą Lublin

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 kwietnia 2009, 20:53
Autor: Dominik Smaga

Polacy mają nas za zaścianek, choć nigdy u nas nie byli. A ci, co byli? Mówią, że za mało się dzieje, że informacja jest kiepska, że Lublin to tylko Stare Miasto, a wokół nudno i brudno.

Takie są wnioski z badania prowadzonego na zlecenie Ratusza przez stołeczną agencję ARC Opinia i Rynek. Agencja wybrała pięć młodych par (kobieta i mężczyzna) z Warszawy i Łodzi, i zaproponowała im weekend w Lublinie.

Respondenci mieli sami dojechać, znaleźć hotel, jeść, zwiedzać i się bawić. Wszystko na własną rękę. Potem dostali zwrot kosztów, które zadeklarowali jeszcze przed wyjazdem. Musieli też podzielić się swymi opiniami. Agencja przepytała też internautów, którzy odwiedzali już Lublin.

Co się okazało? - To, co w odczuciu turystów Lublin ma do zaoferowania, to przede wszystkim Stare Miasto. Ono jest duże, ale czy jest w stanie wypełnić gościom dwa dni? Odpowiedź brzmi: Nie - mówi Andrzej Gołoś z ARC Opinia i Rynek.

- Jeżeli ludzie zachwycają się tylko Starym Miastem i już go zobaczą, to następnym razem nie przyjadą. Muszą być sprzedawane także inne atrakcje - dodaje Adam Czarnecki, wiceprezes agencji.

Zawodzą się ci, którzy zbytnio uwierzyli hasłu poprzedniej kampanii "Lublin. Wielkie Dzieje się”. - Musi dziać się więcej - mówi Gołoś. Goście sami twierdzili, że "powinno być więcej życia, żeby to nie były same knajpy”, że brak jest rozrywek kulturalnych, że poza centrum miasto jest zaniedbane i że ciężko znaleźć lokal z regionalną kuchnią.

Problemy zaczynały się, jeśli ktoś chciał się dowiedzieć, co w Lublinie można zobaczyć.

- Mieli olbrzymie trudności, bo informacja turystyczna była czynna w sobotę tylko do godz. 15, a w niedzielę całkiem zamknięta - dodaje Gołoś. Zaproszeni przez agencję turyści zasięgali języka w hotelach i od uczynnych przechodniów.

- Doprowadzę do tego, żeby informacja była czynna dłużej - zapowiada na gorąco Adam Wasilewski, prezydent miasta.

Agencja zbadała też postrzeganie billboardowych kampanii Lublina. Najpierw usunęła z billboardów wszelkie napisy i pytała respondentów o opinię na temat reklamowanego w ten sposób miasta, nie zdradzając jego nazwy.

Badani spontanicznie mówili, że to miasto nastawione na kulturę i promujące sztukę (42 proc.), związane z religią (21 proc.) i historyczne (19 proc.). Pytani którego miasta, mogą to być reklamy wskazywali Kraków (24 proc.), Częstochowę (19 proc.) i Lublin (11 proc.). Gdy już dowiedzieli się, że to Lublin przyznawali, że reklama zachęca do odwiedzin, ale pewnie nie ma tu niczego ciekawego, a życie w Lublinie jest nudne.

Badania kosztowały miasto 50 tys. złotych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
rodowita Lublinianka
stefan czapka
~gość~
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

rodowita Lublinianka
rodowita Lublinianka (30 kwietnia 2009 o 16:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
zdecydowany pozytyw - szeroka promocja Lublina, rozwinięta symbolika (barwy, znaczek Lublina, hasła)
przeważające wady - kamienice na starym mieście się sypią, zalew śmierdzi i strach wejśc do wody, inne oprócz Zamku i Starego Miasta miejsca do zobaczenia w Lublinie? eeee.....? Galerie handlowe? Jakoś brak pomysłów
Rozwiń
stefan czapka
stefan czapka (30 kwietnia 2009 o 12:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jak miasto może sprzedawać coś po kosztach? zbankrutowali by właściciele prywatnych sklepów z pamiątkami
Rozwiń
~gość~
~gość~ (30 kwietnia 2009 o 11:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pierro napisał:
Jak nie masz zielonego pojęcia jak się robi badania, to się nie odzywaj. 50 tys. za badanie to wcale nie jest dużo. Wychodząc na deptak, to sobie możesz popytać przechodniów, żeby dali Ci dwa złote na wino, bo chyba z kasą u Ciebie cienko skoro tak Ci szkoda tych pieniędzy. Powinno robić się takie badania, bo dzięki temu można spojrzeć na nasze miasto z szerszej perspektywy. Fakt, że władze Lublina powinny wiedzieć, że informacja turystyczna powinna być otwarta w czasie, kiedy turystów jest najwięcej, czyli m.in. w weekendy. Wygląda na to, że jednak tego nie wiedziały. Jeżeli takie badanie im to uświadomiło, to już to jest wystarczający dowó, że te pieniądze nie zostały zmarnowane.


Nawet nie trzeba się wysilać,żeby czytając komentarze czytelników dojść do wniosku,że w Lublinie tak naprawdę wystarczy zmienić kilku dyr. i zastępców Prezydenta(nie mówiąc o nim samym) odpowiedzialnych za wizerunek Lublina,ale rozumiem,że jest trudno - koledzy,układy i wszechobecny Palikot z Michalkiewiczem z PiS. Jak się ma mentalność chłopaka ze Szczebrzeszyna i przedsiębiorcy z Biłgoraja,to trudno jest ogarnąć coś takiego jak to miasto. Dzisiaj Rada Miasta może chociaż pokazać Wasilewskim i innym,że czas na zmiany i trzeba nowego rozdania.
Rozwiń
jolajna
jolajna (30 kwietnia 2009 o 10:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
~Lublinianin~ napisał:
Jolka! Mieszkańcy Lublina to lublinianie. Jakbyś chodziła do szkoły w Lublinie to byś dziewczyno nie robiła takich błędów. Pozdrów "tubylców".



Jakbyś Ty chodził to domyśliłbyś się że było to napisane z przekąsem a ja natomiast pozdrawiam wszystkich;)
Rozwiń
lubliner
lubliner (30 kwietnia 2009 o 09:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To bardzo rzetelnie ocenila Lublin ta Agencja, w 100% zgodnie z rzeczywistoscia!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!