wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Za późno na eksperyment w sprawie zabójstwa

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 grudnia 2012, 20:42

Sąd ogłosił, że musi przeprowadzić eksperyment, by ustalić, ile czasu zajmuje przejazd z Ciecierzyna
Sąd ogłosił, że musi przeprowadzić eksperyment, by ustalić, ile czasu zajmuje przejazd z Ciecierzyna

Znów nie ma wyroku dla oskarżonego o głośny mord na LSM. Sąd wznawia przewód, by uzupełnić dowody

Po trwającym w sumie pięć lat procesie, sąd postanowił sprawdzić, czy Sławomir P. był wstanie w krótkim czasie dotrzeć samochodem z Ciecierzyca do Lublina i zamordować dwie kobiety. Ale nie będzie to możliwe, bo drogowcy rozpoczęli już przebudowę części trasy.

31 stycznia 2006 roku w bloku przy ul. Skrzetuskiego na LSM w Lublinie ktoś zamordował matkę i córkę. Zabójca zadał im kilkanaście ciosów. Nie zostawił żadnych śladów.

Zamordowane były krewnymi Sławomira P. Mężczyzna został aresztowany kilka miesięcy później. Podczas pierwszego przesłuchania powiedział, że przyznaje się do zbrodni, ale nie podał żadnych szczegółów. Potem twierdził, że takie wyjaśnienia wymusili na nim policjanci. Finał pierwszego procesu Sławomira P. to jego uniewinnienie. Za drugim razem sąd skazał go na dożywocie. Obydwa wyroki uchylono.

Wczoraj Sąd Okręgowy w Lublinie miał wydać kolejny wyrok. Ogłosił jednak, że wznawia przewód sądowy, bo musi uzupełnić dowody, m.in. jeszcze raz przesłuchać biegłych psychologów oraz psychiatrę, którzy opiniowali w sprawie Sławomira P. Ponadto 30 stycznia, sześć lat po zabójstwie, ma być przeprowadzony eksperyment.

– Eksperyment ma pozwolić na ustalenie, ile czasu zajmuje przemieszczenie z Ciecierzyna na ulicę Skrzetuskiego w Lublinie – stwierdził sędzia Jarosław Kowalski.

Ustalenie czasu przejazdu ma ważne znaczenie dla sprawy. Kobiety mogły zostać zamordowane kilkanaście minut po tym, jak Sławomir P. był widziany w Ciecierzynie.
Na eksperyment jest jednak już za późno, bo nie da się – czego sąd wczoraj nie wziął pod uwagę – przejechać dokładnie tą samą trasą. W okolicy Elizówki drogowcy budują obwodnicę, część dawnej „19” została wyłączona z ruchu, który odbywa się drogą serwisową.
Co w tej sytuacji z eksperymentem? – Pojedziemy, zobaczymy – usłyszeliśmy w sądzie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
pomponik
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

pomponik
pomponik (5 grudnia 2012 o 09:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak zawsze spóźnione reakcje "wymiaru sprawiedliwości" szkoda, że nie ocknęli się za 120 lat iż należy taki eksperyment przeprowadzić. W postępowaniu przygotowawczym nie było na to czasu bo śledczy spieszyli się aby odwalić sprawę i zgarnąć nagrody za akt oskarżenia. Kolejna porażka nie tylko sądu ale oskarżonego, a porzede wszystkim rodziny zamordowanych, gdyż na ustalenie prawdy materialnej nie mają szans.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!