piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Zabili, a potem pili


Lublin. Andrzej F. nieopatrznie pochwalił się na melinie, że ma kartę bankomatową. Kompani skatowali go na śmierć.

Potem mężczyźni pili przy rozkładających się zwłokach. Akt oskarżenia w tej sprawie to szczegółowy zapis, kto z kim pił i wychodził po alkohol, żeby pić dalej.

Miejscem spotkań było dwupokojowe mieszkanie, które Jadwiga T. wynajmowała w okolicach dworca PKP. Biesiadnicy musieli przyświecać sobie świeczkami, bo prąd odcięto za niepłacenie rachunków.

Pod koniec stycznia zawitał tam Andrzej F. z Dominowa. Towarzystwo od kieliszka było coraz liczniejsze. Przyszedł m.in. Krzysztof K. i Rafał J. Andrzej F. dał im 20 zł na spirytus. Mężczyźni nagle zaczęli bić swego dobroczyńcę. Zabrali mu kartę bankomatową. W czterech bankomatach wypłacili w sumie 170 zł. Chcieli więcej, ale na koncie zostało tylko 3 zł. Wrócili na melinę i znowu zaczęli bić Andrzeja F. Trwało to kilkanaście minut. Na koniec jeden z mężczyzn przygniótł ofiarę kolanem. Andrzej F. zmarł.

Zabójcy przykryli zwłoki narzutą i dalej pili. Mieszkanie opuścili dopiero po kilkunastu godzinach. Zamknęli w nim Jadwigę T.

29 stycznia, trzy dni po zabójstwie, krzyki kobiety usłyszała sąsiadka. Ta zawiadomiła policję, że znalazła w mieszkaniu rozkładające się zwłoki.

Prokuratura oskarżyła Krzysztofa K. i Rafała J. o zabójstwo. Oprawcy dodatkowo odpowiedzą za więzienie dwóch kobiet. Mieszkanki Lublina najpierw dobrowolnie piły z nimi alkohol na melinie. Potem okazało się, że nie mogą jej opuścić. Jedna z nich została zgwałcona.
(er)
Czytaj więcej o:
bodzio
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

bodzio
bodzio (5 października 2008 o 21:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ale to musiał być melanż...........
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!