poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Zabójstwo maturzystów. 12 lat czekali na sprawiedliwość

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 sierpnia 2012, 13:40
Autor: er

Ojcowie zamordowanych maturzystów (Dariusz Jędryszka)
Ojcowie zamordowanych maturzystów (Dariusz Jędryszka)

25 lat spędzi w więzieniu Wojciech W. za zastrzelenie dwóch maturzystów z Chełma. Mężczyzna jest na wolności i sąd kazał go aresztować.

Dwa razy Sąd Okręgowy Lublinie uniewinniał gangsterów oskarżonych o związek z zabójstwem maturzystów z Chełma. W poniedziałek zmienił zdanie: Czterech mężczyzn zostało skazanych na długoletnie więzienie.

Na wyrok czekali rodzice zabitych. W sądzie występowali jako oskarżyciele posiłkowi. Dopiero w poniedziałek, po 12 latach od zabójstwa, usłyszeli wyrok skazujący dla mordercy ich synów.

– Sprawa trwała aż 12 lat i wyniszczyła nam psychicznie rodziny – powiedział Marek Tomaszewski, ojciec jednego z zabitych chłopców.

W nocy z 31 maja na 1 czerwca 2000 roku 20-letni Adam i o rok starszy Artur świętowali w chełmskim barze "Miś” zdaną maturę. Strzał padł tuż przed godziną 2 w nocy. Kula, która trafiła w plecy Adama, przeszyła jego ciało i ugodziła Artura. Obaj zginęli na miejscu.

Szybko okazało się, że maturzyści przez pomyłkę padli ofiarą gangsterskich porachunków. Prokuratura uważała, że zginąć miał Ireneusz K., ps. "Gibas”, który prowadził w Chełmie agencję towarzyską. Oskarżyła czterech mężczyzn – członków konkurencyjnych gangów – o zlecenie, namawianie i dokonanie zabójstwa.
Sąd Okręgowy w Lublinie dwa razy uniewinnił oskarżonych. W sprawie brakowało bezpośrednich dowodów. Świadkowie opowiadali jedynie to, co o zabójstwie słyszeli od innych osób.

Na trzecim procesie zeznania złożył nowy świadek: twierdził, że Wojciech W., oskarżony o zabójstwo, zwierzył mu się na rybach, że rzeczywiście zabił dwóch mężczyzn w barze "Miś”. Twierdził, że zginęli oni przez pomyłkę, bo miał zlecenie na "Gibasa”.

Najsurowszą karę dostał Wojciech W., który pociągnął za spust. Sędziowie uznali, że jest winny śmierci dwóch maturzystów: zabójstwa Adama, któremu strzelił w plecy oraz nieumyślnego spowodowania śmierci maturzysty trafionego później.

Sąd wymierzył kary po 15 lat więzienia Krzysztofowi B., Januszowi N. i Januszowi W. Uznał ich za winnych zlecenia zabójstwa "Gibasa”.

Za kratkami, w związku z inną sprawą, jest tylko Krzysztof B. Pozostali mężczyźni są na wolności. W poniedziałek nie było ich na sali rozpraw. Sąd po ogłoszeniu nieprawomocnego wyroku kazał ich aresztować na sześć miesięcy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
Aneta
Aneta
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (19 września 2012 o 22:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[url="http://pokazywarka.pl/zabojstwomisbarchelm/"]http://pokazywarka.p...twomisbarchelm/[/url] na tej stronie zostały umieszczone Zeznania Ireneusza K. i dokładny opis !
Rozwiń
Aneta
Aneta (6 września 2012 o 01:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Świadek Ireneusz Kwik już tydzień po zabójstwie w barze MIŚ a więc 8 czerwca 2000 roku podał dokładny rysopis zabójcy i go potwierdził ponownie podczas przesłuchania w dniu 2 października 2000 roku. Prokurator nie odtworzył na podstawie zeznań tego świadka portretu pamięciowego zabójcy co jest podstawową czynnością śledztwa. Rysopis zabójcy który to podał świadek kwik wogóle nie pasuje do pana Wojciecha Winiarskiego co jest faktem nie do podważenia. Ponadto w dniu 2 października 2000 roku. Kwik na okazanych mu do rozpoznania zdjęć przez prokuratora wskazał jako podobnego mężczyznę do zabójcy pana Roberta Makarewicza który to w noc zabójstwa był w Hotelu Kamena i w nocy po zabójstwie zaraz się wymeldował z Hotelu. Prokurator nie okazał tego mężczyzny do rozpoznania Kwikowi nigdy naocznie dlaczego tak samo nie skonstruował portretu pamięciowego zabójcy to prokurator brakiem profesjonalizmu w prowadzenia śledztwa jak i swoim nieróbstwem krył zabójcę a później akt oskarżenia skonstruował na podstawie zeznań Kapusi - przestępców którzy to byli oskarżeni w innych sprawach i pozyskał ich w areszcie śledczym w Chełmie i Lublinie w zamian za ich wolność Pan Wojciech Winiarski nie był na żadnych rybach z kapusiem prokuratora i z niczego mu się nie zwierzał jak twierdzi fałszywie Sąd który to na mocy prawa przepis art.2§2Kpk mówi o ustaleniach faktycznych aby odpowiadały prawdzie. Sąd ten nigdy nie przesłuchał pana Wojciecha Winiarskiego na okoliczność pobytu na rybach z kolejnym kapusiem prokuratora i rzekomo zwierzenia mu się że to on rzekomo strzelał w barze MIŚ. Tak samo Sąd nigdy ten nie skonfrontował naocznie kapusia prokuratora z Wojciechem Winiarskim to jakim to cudem sąd dokonał ustaleń faktycznych o rzekomym pobycie na tych rybach może to sąd był rybą w wodzie i podsłuchał tą rzekomo rozmowę na rybach. Tak samo może to sąd widział zabójcę jak strzelał a nie Kwik i wie lepiej od Kwika jak wyglądał i strzelał zabójca też. Rysopis zabójcy zaprzecza wszystkim zeznaniom kapusi prokuratora bo nie pasuje do pana Wojciecha Winiarskiego o czym to zapomniał sąd skoro wydał wyrok skazujący co jest hańbą wymiary sprawiedliwości i Sądu okręgowego w Lublinie. Pan Wojciech Winiarski nigdy nie przyznał się do zarzutów prokuratora i domagał się wraz z pozostałymi oskarżonymi przesłuchania na wykrywaczu kłamstw ale sąd się nie zgodził . Dlaczego to pan Winiarski miałby się zwierzać kapusiowi prokuratora i narazić się na karę dożywotniego pozbawienia wolności jakiej to kary dwukrotnie domagał mu się już prokurator. Ponadto oskarżeni w sprawie w tym i Wojciech Winiarski wogóle nie uczestniczyli w tych rozprawach sądowych już i nie bronili się i prokurator i sąd mieli wolne pole do popisu i wezwali po 12 latach kolejnego kapusia i zrobili to co chcieli . Tak się skazuje na lewo i tuszuje nieudolność prokuratury a zeznania kapusi uznaje się za wiarygodne w tym państwie . Czego dowodem co tydzień jest program TV Państwo w Państwie a ludzie wierzą tym bzdurom co piszę prasa w Chełmie pod dyktando prokuratora który to broni siebie....
Rozwiń
Aneta
Aneta (6 września 2012 o 01:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Świadek Ireneusz Kwik już tydzień po zabójstwie w barze MIŚ a więc 8 czerwca 2000 roku podał dokładny rysopis zabójcy i go potwierdził ponownie podczas przesłuchania w dniu 2 października 2000 roku. Prokurator nie odtworzył na podstawie zeznań tego świadka portretu pamięciowego zabójcy co jest podstawową czynnością śledztwa. Rysopis zabójcy który to podał świadek kwik wogóle nie pasuje do pana Wojciecha Winiarskiego co jest faktem nie do podważenia. Ponadto w dniu 2 października 2000 roku. Kwik na okazanych mu do rozpoznania zdjęć przez prokuratora wskazał jako podobnego mężczyznę do zabójcy pana Roberta Makarewicza który to w noc zabójstwa był w Hotelu Kamena i w nocy po zabójstwie zaraz się wymeldował z Hotelu. Prokurator nie okazał tego mężczyzny do rozpoznania Kwikowi nigdy naocznie dlaczego tak samo nie skonstruował portretu pamięciowego zabójcy to prokurator brakiem profesjonalizmu w prowadzenia śledztwa jak i swoim nieróbstwem krył zabójcę a później akt oskarżenia skonstruował na podstawie zeznań Kapusi - przestępców którzy to byli oskarżeni w innych sprawach i pozyskał ich w areszcie śledczym w Chełmie i Lublinie w zamian za ich wolność Pan Wojciech Winiarski nie był na żadnych rybach z kapusiem prokuratora i z niczego mu się nie zwierzał jak twierdzi fałszywie Sąd który to na mocy prawa przepis art.2§2Kpk mówi o ustaleniach faktycznych aby odpowiadały prawdzie. Sąd ten nigdy nie przesłuchał pana Wojciecha Winiarskiego na okoliczność pobytu na rybach z kolejnym kapusiem prokuratora i rzekomo zwierzenia mu się że to on rzekomo strzelał w barze MIŚ. Tak samo Sąd nigdy ten nie skonfrontował naocznie kapusia prokuratora z Wojciechem Winiarskim to jakim to cudem sąd dokonał ustaleń faktycznych o rzekomym pobycie na tych rybach może to sąd był rybą w wodzie i podsłuchał tą rzekomo rozmowę na rybach. Tak samo może to sąd widział zabójcę jak strzelał a nie Kwik i wie lepiej od Kwika jak wyglądał i strzelał zabójca też. Rysopis zabójcy zaprzecza wszystkim zeznaniom kapusi prokuratora bo nie pasuje do pana Wojciecha Winiarskiego o czym to zapomniał sąd skoro wydał wyrok skazujący co jest hańbą wymiary sprawiedliwości i Sądu okręgowego w Lublinie. Pan Wojciech Winiarski nigdy nie przyznał się do zarzutów prokuratora i domagał się wraz z pozostałymi oskarżonymi przesłuchania na wykrywaczu kłamstw ale sąd się nie zgodził . Dlaczego to pan Winiarski miałby się zwierzać kapusiowi prokuratora i narazić się na karę dożywotniego pozbawienia wolności jakiej to kary dwukrotnie domagał mu się już prokurator. Ponadto oskarżeni w sprawie w tym i Wojciech Winiarski wogóle nie uczestniczyli w tych rozprawach sądowych już i nie bronili się i prokurator i sąd mieli wolne pole do popisu i wezwali po 12 latach kolejnego kapusia i zrobili to co chcieli . Tak się skazuje na lewo i tuszuje nieudolność prokuratury a zeznania kapusi uznaje się za wiarygodne w tym państwie . Czego dowodem co tydzień jest program TV Państwo w Państwie a ludzie wierzą tym bzdurom co piszę prasa w Chełmie pod dyktando prokuratora który to broni siebie....
Rozwiń
Avia
Avia (14 sierpnia 2012 o 17:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jebać Motora
Rozwiń
rks
rks (14 sierpnia 2012 o 16:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tak po tylu latach, bo nie mieli dowodow wiec znalezli slupa co potwierdzil co slyszal na rybach. Jakby nie slup to za lata ktore odsiedzieli musialo by panstwo wyplacic grube odszkodowania, wiec wyboru nie bylo, zwerbowano wedkarza! Dowodow nie bylo ale kazdy zorientowany wie kto polowak na gibasa. Tyle.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!