poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Czuby: Zabił kolegę pod blokiem. Rodzina zamordowanego niezadowolona z wyroku

Dodano: 25 kwietnia 2017, 20:26

Trzynaście lat więzienia – to kara dla sprawcy głośnego zabójstwa przy ul. Wyżynnej w Lublinie. Maksymilian B. zaatakował tam nożem swojego kolegę. Później sam zgłosił się na policję

Wyrok w sprawie 30-letniego Maksymiliana B. zapadł wczoraj w Sądzie Okręgowym w Lublinie.

Mężczyzny nie było na sali rozpraw. Jego obrońca zapowiedział apelację od wyroku. Najprawdopodobniej zrobi to również prokuratura. Śledczy domagali się bowiem skazania oskarżonego na dożywocie. Rodzice zmarłego Damiana również nie mogą pogodzić się z rozstrzygnięciem sądu.

– Mnie ten wyrok nie zadowala. To było morderstwo z premedytacją. Powinni go skazać na co najmniej 25 lat – stwierdził po ogłoszeniu wyroku Zenon Błachnio, ojciec ofiary.

Do zabójstwa doszło w lutym ubiegłego roku, przed jednym z bloków przy ul. Wyżynnej w Lublinie. Z akt sprawy wynika, że 29-letni Damian imprezował tam z kolegami. Kiedy wyszedł ze znajomym na balkon zauważył, że obok bloku przechodzi Maksymilian B. Obaj panowie od dłuższego czasu byli skłóceni. Konflikt był związany z ich wspólnym pobytem w więzieniu.

Podczas sprzeczki przed blokiem obaj mężczyźni obrzucali się wyzwiskami. Damian w końcu wyszedł przed klatkę.

– Maksymilian B. mógł uciec, ale tego nie zrobił. Czekał z podniesionymi pięściami. Obaj chcieli rozwiązać spór poprzez bójkę – ocenił sędzia Łukasz Obłoza.

Przed blokiem rzeczywiście doszło do bijatyki. W pewnej chwili Maksymilian B. wyciągnął kuchenny nóż z blisko 20-centymetrowym ostrzem. Dźgnął nim Damiana i uciekł.

Po bójce 30-latek wsiadł w busa jadącego do Holandii. Wracał do pracy. Po drodze dowiedział się z mediów o śmierci Damiana. Przerwał podróż i zgłosił się na najbliższy komisariat policji. Tłumaczył, że bronił się przed napaścią. Miał działać w ramach obrony koniecznej. Sąd był innego zdania.

– Maksymilian B. zadając ciosy nożem godził się na to, że mogą być śmiertelne – wyjaśnił sędzia Obłoza.

Sąd uznał, że 30-latek nie działał z premedytacją. Na jego korzyść przemawiało również to, że sam zgłosił się na policję i przeprosił rodzinę zmarłego. Maksymilian B. był już pięciokrotnie karany. Teraz siedzi za włamanie.

Czytaj więcej o: Lublin wyżynna
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Sąsiadka
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 lipca 2017 o 19:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
i zajebał śmiecia
Rozwiń
Gość
Gość (26 kwietnia 2017 o 12:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W ramach obrony koniecznej to ja kiedyś złapałem co było pod ręką czyli kostkę brukową. Walnąłem typa i stracił gościu przytomność ale żyje... W ramach obrony koniecznej nie nosi się przy sobie noża z ostrzem o długości 20cm!. Jeśli ktoś nosi coś takiego przy sobie to raczej jest usiłowanie z zamiarem ewentualnym. Ja noszę przy sobie nóż na grzyby. Ostrze takiego nożyka jest zaokrąglone w taki sposób że można uciąć nim podstawę grzyba lub przeciąć linkę czy pas bezpieczeństwa w aucie a długość takiego nożyka ma raptem 5 cm i ciężko nim zadać cios śmiertelny. Najlepszą obroną jest ucieczka a jeśli to nie pomaga to najlepiej jest uciekać bezpośrednio na komisariat.
Rozwiń
Sąsiadka
Sąsiadka (25 kwietnia 2017 o 23:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Grzeczny był. Zawsze się kłaniał.
Rozwiń
Gość
Gość (25 kwietnia 2017 o 22:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sądy mamy niezależne od poczucia sprawiedliwości :(
Rozwiń
Gość
Gość (25 kwietnia 2017 o 21:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Był pięciokrotnie karany-nic się nie nauczył, sąd też nie? Do kamieniołomów albo kopalni jak za starych czasów to szybko się oduczą.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!