sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Żaby giną w drodze na randkę. Potrzeba ochotników do przenoszenia przez jezdnię

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 kwietnia 2015, 06:30
Autor: Dominik Smaga

Dziś rozpoczyna się akcja przenoszenia przez jezdnię żab i ropuch przekraczających ul. Janowską i Krężnicką. Ma to uchronić wędrujące do wody płazy przed rozjeżdżaniem przez samochody. Do takiego zadania ekolodzy potrzebują pomocników. Można się jeszcze zgłosić.

Żaby nic już na to nie poradzą, że ich romanse muszą się odbywać w wodzie. Natura co roku wzywa je do rozmnażania i każe wędrować do rzek i jezior, a płazy posłusznie poddają się instynktowi. Wiele z nich ginie, gdy w drodze na randkę przyjdzie im przedostać się przez jezdnię. Bo czego jak czego, ale kodeksu drogowego żadna żaba nie kuma.

To dlatego lubelscy ekolodzy będą od dziś stać wzdłuż ul. Janowskiej i Krężnickiej i przenosić na drugą stronę jezdni płazy idące romansować do Bystrzycy i Zalewu Zemborzyckiego. Żaby zmierzające od torów i Starego Gaju będą zbierane do wiaderek, a potem wypuszczane po drugiej stronie w miejscu, z którego będą mogły bezpiecznie dotrzeć do celu.

Do takiej pracy potrzeba wolontariuszy. – Myślę, że nawet gdy przy drodze będzie stać 20 osób, to i tak będą miały co robić – mówi Krzysztof Gorczyca z Towarzystwa dla Natury i Człowieka i zachęca do tego, by włączyć się w akcję. To propozycja wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Wolontariusze dostaną od organizatorów wiaderka, gumowe rękawice, odblaskowe kamizelki i opaski. Odblaski są ważne, bo największe natężenie żabich wędrówek jest rano i tuż przed zmierzchem. A rękawice są niezbędne przy łapaniu ropuch mających nieraz na skórze gruczoły, które wydzielają substancje mogące działać drażniąco na skórę ludzką. Oczywiście, każdy może wyruszyć na ulicę z własnym sprzętem.

Akcja trochę potrwa, bo wędrówki mogą się zakończyć nawet za trzy tygodnie. Żabie pożądanie najmocniej odzywać się będzie w dni ciepłe i wilgotne i to wtedy będzie najwięcej pracy. Nieco mniej w dni chłodniejsze. Ale i tak praca wolontariuszy to niewiele w porównaniu z tym, co płazy zrobią dla nas latem zajadając się dokuczliwymi komarami. I jeśli ktoś chciałby się żabom za taką pomoc odwdzięczyć, to okazję ma właśnie teraz.

Jak się dołączyć

Zgłaszać się można wysyłając e-mail na adres towarzystwo@ekolublin.pl, albo wysyłając wiadomość poprzez portal Facebook na profilu Towarzystwa dla Natury i Człowieka (facebook.com/tdnicz), można też zadzwonić pod numer (81) 743-71-04.
  Edytuj ten wpis
Gość
ekolog
stan
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 kwietnia 2015 o 15:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ja pier***ę, do francji z nimi, ku*** pracuję za najniższą krajową, chyba zeżrę tą żabę, ale na sam jej widok zygać mi się chce, szukają ochotniów, ja nie wytrzymam, weźcie komoroskiego bo on nic nie robi, dołączcie do tego wałęsę  itp. świtą rządzącą

Rozwiń
ekolog
ekolog (13 kwietnia 2015 o 11:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Rozwiązanie proste. Zakazać ruchu samochodów (z wyjątkiem komunikacji miejskiej, w porze nocnej taksówek, oczywiście służb ratunkowych - pogotowie, policja, straż pożarna). Należy promować jazdę rowerem (w szczególności tym miejskim)

Rozwiń
stan
stan (13 kwietnia 2015 o 11:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zastanawiam się czemu zwierzęta są bardziej postrzegani od ludzi

Biedny Kierowca.... Co ma jedno, czyli ochrona zswierząt do drugiego?

Jedni zajmują się tym a inni czym innym. Nie masz prawa odmaiwać nikomu,że chce chronić srodowisko w spaosób szczególnie  bezpośredni? A czy ty chciałbyć żyć na pustynui bez zwierząt?

Rozwiń
żaba
żaba (13 kwietnia 2015 o 11:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ten sam problem występuje w na drodze łączącej Mętów z Prawiednikami. Jak kilka lat temu remontowano drogę to żadnego "jekologa" nie było. Wszak droga gminna to nie obwodnica augustowska. Nikt nie pomyślał o przepustach dla zwierząt. A żaby, wiewiórki, jeże, sarny giną na potęgę. Stoi znak " uwaga-zwierzeta lesne", a kierowcy urządzają sobie wyścigi. Drogówka pojawia się z radarem, ale to stanowczo za rzadko.

Uwaga do kierowców jeżdżących tą drogą- wolniej. Droga piękna, kusi do szybkiej jazdy.Ale to zdradliwe, ponieważ jest za wąska( 2 tiry mijając się muszą zjeżdżać na pobocze-podobno 0,5 m szerokości drogi zniknęło podczas budowy), asfalt jest śliski- szczególnie mokry ( często auta w rowach) . I pojawiają się ubytki , których nikt nie naprawia.

Rozwiń
GrinPis
GrinPis (13 kwietnia 2015 o 09:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W Czechach takimi sprawami zajmują się ekolodzy. Osobiście łapią żaby i przenoszą na drugą stronę ulicy. U nas "ekolodzy" potrafią tylko szczekać w mediach i doić kasę.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!