piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Zabytek sę sypie, a konserwator rozkłada ręce

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 lipca 2009, 22:28

Z dworku na Węglinie pozostały ruiny, z planowanej renowacji nic nie wyszło. Mieszkańcy dzielnicy obwiniają konserwatora zabytków o blokowanie inwestycji. Zdaniem urzędników, winny jest właściciel terenu.

Spór o to, jak ma wyglądać dworek i pobliski park, ciągnie się od wiosny ubiegłego roku. Ogranicza się do wymiany dokumentów między właścicielem a służbami ochrony zabytków. Do tej pory udało się jedynie postawić płot, który ma chronić park przed amatorami tanich trunków. Z XIX-wiecznego pałacyku pozostały nędzne resztki.

- Nie wiem, za co nasz konserwator bierze pieniądze - mówi Henryka Jarosławska z Węglina. - Przecież nic nie robi, tylko blokuje właściciela. Miało tam powstać duże centrum konferencyjne, ale przez konserwatora nic się nie udaje. Niech cokolwiek tam postawią, byleby się pozbyć tego bałaganu.

Wstępny projekt budowy centrum dotarł do służb ochrony zabytków w kwietniu ubiegłego roku. Przy al. Kraśnickiej miał powstać kompleks budynków konferencyjnych i hotelowych. Do tego basen i spa.

Urzędnicy poprosili o opinię ekspertów z Politechniki Warszawskiej. Okazało się, że projekt zbytnio ingeruje w otoczenie, jest bardzo ogólny i nie wspomina o szczegółach renowacji dworku.

- Właściciel otrzymał od nas szereg zaleceń - mówi Dariusz Kopciowski, zastępca wojewódzkiego konserwatora zabytków. - Pierwotna koncepcja nie odnosiła się do dworu. Oznaczałaby również wycięcie wielu starych drzew. Chodziło nam o zachowanie zabytkowego charakteru całego kompleksu.

Projekt odrzucono. Urzędnicy od ponad roku czekają na nowy. Właściciel pałacyku nie chce rozmawiać z dziennikarzami. Przyznaje jednak, że nie wie, kiedy zabierze się za przebudowę. Jego zdaniem, służby ochrony zabytków stawiają zbyt wiele wymagań.

- Niczego nie blokujemy - dodaje Kopciowski. - Skoro to jest zabytek, to musimy go chronić. Zdaję sobie sprawę, że konieczny jest nie tyle remont kapitalny, co odbudowa znacznych partii dworku - dodaje Kopciowski na uwagę, że za chwilę nie będzie czego ratować.

Konserwator nie zamierza dłużej czekać. W najbliższym czasie urzędnicy skontrolują ruiny pałacyku. Chcą zmusić inwestora do ich zabezpieczenia i rozpoczęcia renowacji.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Budowniczy -BOB-
Pieńkowy
TADO
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Budowniczy -BOB-
Budowniczy -BOB- (27 listopada 2009 o 17:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mzl napisał:
to był zabytek.... dawno, dawno temu !!!!!!! konserwator zabytków nie ma pojęcia o swojej pracy !!!! nie blokuj człowieku inwestycji bo mieszkasz w mieście gdzie każda inwestycja jest ważniejsza od ciebie i całęj reszty głupich urzędasów !!!!!!

Jeżeli idzie o ścisłość to niedawno budynek miał jeszcze dach okna itd a troszkę wcześniej mieszkali tam ludzie zaś dawno dawno temu to był piękny dwór gdzie i ścieżki były i porządek zaś konserwator ma pojęcie i to duże i dobrze wie czego chce i na co można pozwolić !Zaś obecny właściciel doskonale wiedział czego się może spodziewać a na koszmarki słusznie że mu decyzji nie wydaje bo już dobudówka dworca głównego PKP stała się koszmarkiem i pośmiewiskiem .Ale ktoś dobrze porównał że skoro na Krochmalnej można się dogadać z konserwatorem to i tu można tylko jak się nie ma miedzi to się nie porywa na odbudowę bo to kosztuje i gołodupiec za taką inwestycję niech się nie bierze !.Lepiej odsprzedać komuś kogo stać będzie na taką inwestycję .
Rozwiń
Pieńkowy
Pieńkowy (7 lipca 2009 o 18:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zdecydowanie sprzeciwiam się nazywania nas amatorami tanich trunków. Przecież zawsze jest kulturalnie, miło i sympatycznie. Ale na poważnie - póki klamka nie zapadła niczego poważnego nie można się spodziewać po tej inwestycji.
Rozwiń
TADO
TADO (7 lipca 2009 o 14:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A niech się sypie.Co to 7 cud świata,nasze budowle za 100 lat też będą zabytkami .Amen.
Rozwiń
Gość
Gość (7 lipca 2009 o 10:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak zwykle jakiś urzędas wie lepiej. Efekt taki, że za chwil nic nie będzie.
Właściciel wyłożył kasę to niech robi co chce. Jak idioci z urzędu chcą coś "chronić" to niech to sobie kupią.
Rozwiń
ktoś
ktoś (7 lipca 2009 o 10:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
mzl napisał:
to był zabytek.... dawno, dawno temu !!!!!!! konserwator zabytków nie ma pojęcia o swojej pracy !!!! nie blokuj człowieku inwestycji bo mieszkasz w mieście gdzie każda inwestycja jest ważniejsza od ciebie i całęj reszty głupich urzędasów !!!!!!

Kolejne gmaszysko ze szkła i stali ku chwale inwestora, raczej ku pełnej kiesie nowobogackich???
Wyrżnąć co zielone, zburzyć co stare...

Nie chcę żyć w takim mieście!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!