wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Zachodnia obwodnica Lublina: Rozkładanie asfaltu idzie pełną parą (ZDJĘCIA)

Dodano: 6 kwietnia 2016, 12:09
Autor: Paweł Puzio

Nitka czarnego asfaltu coraz śmielej pojawia się na budowie zachodniej obwodnicy Lublina. Za miesiąc kierowcy pojadą m.in. przez nowy wiadukt w kierunku Nałęczowa. Teraz drogowcy przymierzają się do akcji „tory”.

Kilkaset metrów na południe od prawie gotowego wiaduktu w Płouszowicach, rozkładanie asfaltu idzie pełną parą. – Prace budowlane przebiegają zgodnie z harmonogramem. Wszytko wskazuje na to, że budowa zachodniej obwodnicy zostanie zakończona w terminie, czyli do 29 listopada tego roku.

Prawdopodobnie kierowcy skorzystają z nowego odcinka ekspresówki już na Mikołaja – mówi Krzysztof Nalewajko, rzecznik prasowy lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Jeszcze wcześniej, bo na przełomie kwietnia i maja, drogowcy chcą oddać do użytku wiadukt nad ekspresówką, w ciągu drogi 830 Lublin–Nałęczów. Zniknie tym samym uciążliwy objazd przez plac budowy w Płouszowicach.

W tym samym okresie zostanie ukończony i oddany do użytku kolejny wiadukt, w Tereszynie, drugi z pięciu przejazdów nad zachodnią obwodnicą. Pozostałe trzy, czyli na przedłużeniu ulicy Wojciechowskiej, w ciągu drogi 747 w Konopnicy oraz Maryni, mają być gotowe na przełomie czerwca i lipca. Niestety, z nowego wiaduktu w Konopnicy w ciągu drogi 747 kierowcy skorzystają w październiku przyszłego roku. W tym terminie Zarząd Dróg Wojewódzkich dobuduje 4,5 kilometra drogi łączącej ten wiadukt z drogą 747. Przez ten czas kierowcy będą nadal jeździć przez Konopnicę.

Jednak największym wyzwaniem dla drogowców będzie przejście przez kolejową „7”. – Aby do minimum skrócić utrudnienia na linii kolejowej łączącej Lublin z Warszawą, zostaną zastosowane żelbetowe ramy wiaduktu, które zostaną wykonane na placu budowy – mówi Krzysztof Nalewajko.

Prace będą wykonane w dwóch sekcjach, po jednej na tor. Wylewanie ram ruszy lada dzień. – Wykonawca będzie miał trzy tygodnie na rozebranie toru, wykonanie wykopu, wsunięcie ramy i odbudowanie toru. Potem operacja powtórzy się na sąsiednim torze. W tym czasie ruch kolejowy będzie odbywał się jednym torem – dodaje Nalewajko. Ta skomplikowana operacja inżynierska ma być przeprowadzona w czerwcu i lipcu.

Budowa 9,8-kilometrowego odcinka zachodniej obwodnicy Lublina ruszyła 29 października 2014 roku. Wykonawca ma czas do 29 listopada 2016 roku. Całkowity koszt realizacji pomiędzy węzłami Lublin Sławinek i Lublin Węglin, w ciągu drogi ekspresowej S19, wyniesie ok. 620 mln zł – maksymalna kwota wydatków kwalifikowanych to ok. 322 mln zł, z czego dofinansowanie unijne wyniesie ok. 274 mln zł.

Nowa droga wyprowadzi ruch tranzytowy z al. Kraśnickiej i znacznie skróci czas przejazdu przez Lublin w kierunku Warszawy czy Białegostoku.

Gość
Gość
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 kwietnia 2016 o 12:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do gościa z 11.45. Poprzednik ma rację. W Kocku nigdy nie było korków. Często przejezdni stawali na super lody i przy okazji zostawiali też parę złotych. Teraz Kock omijają, a Niemce stoją w korku od rana do zmroku. To nie jest uciążliwe?
Rozwiń
Gość
Gość (7 kwietnia 2016 o 11:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
obwodnica Kocka bardzo trafiony pomysł "Gość" tam nigdy nie mieszkał więc nie zdaje sobie sprawy z tego jak bardzo uciążliwe było to dla mieszkańców. Było miejsce żeby bezkolizyjnie poprowadzić nitkę obwodnicy (same łąki ) więc dlaczego nie?
Rozwiń
Gość
Gość (7 kwietnia 2016 o 10:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie Dyrektorze lubelski GDDKiA po co Panu była obwodnica Kocka? Prestiż? Niepotrzebna rzecz za taką cenę. A Niemce stoją w korku. Gdzie sens, gdzie logika?
Rozwiń
Gość
Gość (6 kwietnia 2016 o 19:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
GDDKiA mając doświadczenie na S-12/S-17 odcinek S-19 robi sprawniej. I tylko żal, że miastu nie chciało się poczekać roku z przebudową skrzyżowania Sikorskiego, Solidarności, Ducha i Północnej. Jeżdżący mieliby alternatywną trasę a tak "pozdrawiają" władających miastem.
Rozwiń
Robert
Robert (6 kwietnia 2016 o 15:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A gdzie tam, Budimex stanowczo odmawia. Od węzła Plouszowice do wjazdu na dotychczasową obwodnicę brakuje 2km. Mogli by to zrobic ale nie da rady. Pewnie formalen odbiory itp. A wystarczyłoby w takim trybie tymczasowo oddac jak budują kawałek al. Solidarnosci przy Sikorskiego. Czyli zrobić jedną nitkę, puscic ruch w obie strony a potem przewniesc ruch na drugą nitkę. Ale nie liczcie na to. Dopóki urzednik ni ebedzie stał w korku jak my to ma to gdzieś.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!