piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Zaczynamy się czuć, jak u siebie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 marca 2008, 16:24

Kilka dni temu zawieźliśmy samotnej matce tapczan, szafę i kredens oraz mnóstwo mniejszych darów rzeczowych.

- Nie sądziłam, że tyle osób ofiaruje nam swoją pomoc... - wzruszyła się pani Ela.

Historię kobiety opisaliśmy kilka tygodni temu. Razem z córką przez 12 lat mieszkała w ciasnej, wilgotnej piwnicy w centrum Lublina. Żyły bez ogrzewania, ciepłej wody, toalety.

Kobieta wiele razy starała się o lokal komunalny - bez rezultatu. Jedyne, co urzędnicy mogli teraz zaoferować kobiecie, to pomieszczenie zastępcze - około 20 metrów kwadratowych - ale z oddzielną kuchnią i toaletą.

Do nowego lokum pani Elżbieta i Renatka zabrały ze sobą wszystko, co miały, czyli bardzo niewiele - trochę ubrań i garnków, starą kanapę i lodówkę. Poprosiły o pomoc, bo na przeżycie mają tylko 319 zł miesięcznie.

Oddźwięk był imponujący.

- Mam w domu zbędną pościel, koc oraz trochę ręczników. Pani Eli na pewno się przydadzą - zadzwoniła mieszkanka lubelskiego Czechowa.

Ktoś inny przyniósł suchy prowiant, ubrania, środki czystości.

- Bardzo pomogła mi pewna rodzina z Łęcznej. Byli u mnie już kilka razy. Wykupili leki dla mnie i córki, przywieźli opał, pomogli zainstalować umywalkę - opowiada Elżbieta Ostapowicz.

Odebraliśmy też telefony od Czytelników, którzy chcieli ofiarować meble. - Mam szafę, z której nie korzystam. W bardzo dobrym stanie - zadzwonił Czytelnik z Lublina.

A firma MTS - przeprowadzki zorganizowała transport - bezinteresownie.
Do pani Eli trafiła nie tylko szafa, ale również kredens i tapczan. - Córka w końcu będzie miała na czym spać - cieszyła się kobieta.

Możesz pomóc

Pani Elżbiecie bardzo przydałaby się pralka, nieduży chodnik lub dywan oraz opał. Potrzebują też artykułów spożywczych - szczególnie suchego prowiantu (kasze, ryż, makarony, mąka).
Jeśli możesz pomóc, skontaktuj się z naszą redakcją: (81) 46-26-818,
fajge@dziennikwschodni.pl
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
xxxxxxxxxx
lllllllllllll
Gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

xxxxxxxxxx
xxxxxxxxxx (25 września 2008 o 09:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ludzie włosy się jeżą na to co pisze redakcja o tej Pani. Wróciłam z dalekiej podóży i zaczełam nadrabiać zaległości prasowe i co widze p.Ostapowicz udaje biedaka dosłownie"UDAJE" wcalenie jest aż tak źle jak piszecie umiała was owinać wokół swojego palca zresztąnie tylko was.Ludzie wynajeli jej mieszkanie i do dzisiaj przesyłają jej pieniądze na opłacenie tej stancji bo w tej piwnicy co wy pokazujecie razem z Elżbietą Ostapowicz to nigdy tamnie mieszkała, wyłudza od ludzi pieniądze i pomoc dzieki WAM DROGA REDAKCJO szkoda że nie sprawdziliście tegoa można było zapytać choćby sąsiadów powiedzieli by jak wyłudza wszystko co się da od ludzi a potem jak już się kończy pomoc to wyzywa wszystkich od najgorszych.Konkubent p.Ostapowicz bardzo dużo jej pomaga a ona go tak obrzuciła błotem w gazecie mało tego chodzi do niego dopracy żądająćod szefa pieniędzi które konkubent zarobił. Widzisz kochana redakcjo i redaktorze który tak opisujesz biede tej pani wcale nie jest tak jak podaje pewnie tez nie przyznała się do tego że posiadała mieszkanie własnościowe które sprzedała za marna grosze .Więc czy nie warto sprawdzać kogo się opisuje w gazetach i wymusza pomoc .Życze troche rozsądku redakcji i redaktorom krórzy to opisywali bez głowy na karku . Oby tak dalej bo i tak nikt nie uwierzy w takie kłamstwa co opisujecie WSTYD
Rozwiń
lllllllllllll
lllllllllllll (15 sierpnia 2008 o 18:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
to bardzo przykre że redakcja nie bierze pod uwage tego co piszą internałci. Właśnie pare dni temu widziałam tą opisywaną "biedną" P. Ostapowicz na zakupach w super marecie apotem w Plazie jak robiła bardzo duże zakupy ze swoim konkubentem (tym który to ponoć zostawił je bez środków do życia) z koszyka aż kipiało od zakupów , więc jak tak można kłamać ? Dziwie się że dziennikarze nie sprawdzają dokładnie tego kogo opisują i jak ludzie piszą opinie do ich artykułów nie wyciągająz nich żadnych wniosków tylko nadal brną w te oszustwa P. Ostapowicz ,widocznie tylko tacy ludzie jak ta pani, obłudni, pazern, zakłamani, fałszywi dostają wszelką pomoc a nie Ci którym naprawde dzieje się krzywda. WSTYD DROGA REDAKCJO I AUTORZY TYCH ARTYKUŁOW KŁAMLIWYCH O BIEDZIE TEJ RODZINIE
Rozwiń
Gość
Gość (7 maja 2008 o 12:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O prosze skoro były partner życiowy tej pani bardzo dawno ich zostawił to dlaczego ta p.jest w jego ulubionej bluzie ,każdy kto zna tą osobe i jej partnera wie jak to jest z tą rodziną ,a nie jak podaje p.Ostapowicz że ich zostawił bez środków do zycia i na ulicy .Skoro tak to dlaczego oddaje jej większość zarobionych pieniędzy ,płaci na Donate i robi z nimi bardzo duze zakupy w dużych sklepach handlowych ,moze ktoś naprawde powinien zajzć się tą rodziną i sprawdzić bardzo dokładnie z kąd mają kase na te sprawunki a gazety jeszcze wypisują takie bzdury o tej rodzinie o ich biedzie a nawet nie raczyli sprawdzić dokładnie jak tam jest i dlaczego ta kobieta wygania swojego konkubenta z domu jak ma przyjechać ktoś z pomocą do niej ,chłopina musi włuczyć sie po miescie przez pare godzin jak tak można robić ? Pazerność tej kobiety naprawde niezna granic ,Tylko co się stanie z facetem gdy p.Otapowicz dostanie dom i wyposażenie do niego ?pewnie już nie będzie chciała go znać chyba żeby była jeszcze tak pazerna i dalej ciągneła od niego kase jak to robi do tej pory
Rozwiń
Gość
Gość (5 maja 2008 o 12:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Skoro ma pieniądze na przysłowiowe pirdoły to po co jeszcze rosi o pomoc ta kobieta nie zna umiaru i oby tylko nie zgrzeszyła znam ją dobrze i jesj sytuacje rodzinną i materialną i wiem bardzo dobrze ze nie cierpi aż takiej biedy jak podają gazety DROGA PANI WSTYDU PANI NIE MA I UMIARKOWANIA IDZIE PANI PO TRUPACH DO PRZODU WKOZYSTUJĄC LUDZKIE UCZUCIA I DOBROĆ ICH SERC tak nie można bo są naprawde ludzie i dzieci którym bardzo jest potrzebna pomoc a przez pani oszustwa nikt nie będzie chciał im pomóc WSTYD I TO BARDZO DUŻY WSTYD jak pani może spojżeć ludziom w oczy czy naprawe nie ma pami sumienia i skrupółów .ZASTANÓW SIĘ DOBRZE KOBIETO CO TY WYPRAWIASZ
Rozwiń
gość
gość (5 maja 2008 o 12:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kochani mieszkam w Lunlinie i bardzo dobrze znam sytuacje p.Ostapowicz i wcale nie jest aż tak źle jak to opisująazety .W suterynie którą tak pokazuje P Ostapowicz i dziennikarze do 5 lat nie zamieszkuje i nie prawdą jest że partner życiowy p. ostapowicz zostawił ich zaraz po urodzeniu ich córki Donaty on nadal pomaga im w każdym tego słowa znaczeniu także finansowo . Zajmował się partnerką nawet wtedy gdy była ona w szpitalu donosił jej żywność i zajmował się córką .Wszędzie opisujecie że jest jej tak ciężko ale tak naprawde stać ją na wszystko łącznie z jazdą taźówkami po lublinie i robienie bardzo dużych zakupów w dużych supermartetach ,zaś córce nie brakuje niczego ubrana w markowe ciuchy kupywane w Plazie ,mama ostatnio kupiła córce aparat cyfrowy :NIKONA: który tak mało nie kosztyje poza tym kuchenkę mikrofalową ,toster ,odtwarzacz DVD ,Donata ma też najnowszy model telefonu kom . SAMSUNG J 600,( Donata często chwali się tym wszystkim koleżankom w szkole jak ma dobrze i co kupuje jej mamai tata) tylko zkąd stać ich na to skoro cierpią taką biede .W lublinie jest bardzo dużo ludzi ubogich którzy chcieli by mieć taką pomoc jak ta rodzina (której naprawde nie brakuje niczego) a wszystko to chowają po szawkach jak ma przyjechać ktoś z pomocą do nich
Partner i ojciec cały czas zajmuje się nimi chodzi na wywiadówki do szkoły płaci do ręki p. ostapowicz pieniądze na córkę ale o tym nikt nawet nie wpomniał w artykułach .CZY NAPRAWDE NIKT NAWET DOBRZE NIE SPRAWDZIŁ CZY POTRZEBNA JEST POMOC TEJ RODZINIE I CZY TAK NA CODZIEŃ MIESZKALI W TEJ PIWNICY JAK PODAJE. BO WIEM W 100% ZE TAM NIE MIESZKAŁA
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!