poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Lublin

Zagazował koleżanki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 listopada 2002, 20:55

Wczoraj kilka minut po godz. 9 klasa III w lubelskim Gimnazjum nr 18 weszła na lekcję języka niemieckiego. Pięć minut później w klasie rozpylono gaz pieprzowy. Osiem uczennic trafiło do szpitali na obserwację. Gazu, prawdopodobnie nieumyślnie, użył jeden z uczniów.

– Jak wchodziliśmy do klasy, to wszystko było w porządku – opowiada Ola Pałka, jedna z poszkodowanych. – Potem na końcu sali zaczął się ulatniać gaz. Zaczęliśmy wszyscy kasłać i podbiegliśmy do okien.
Chwilę później 9 osób zgłosiło się do szkolnej pielęgniarki z objawami zatrucia. Uczniowie skarżyli się na bóle głowy, mdłości, łzawienie i wymioty. Wezwano pogotowie. Karetki zabrały 8 uczennic do dwóch szpitali.
– Dziewczęta zostały potraktowane gazem pieprzowym, jaki powszechnie stosuje się do samoobrony – wyjaśnia dr Zdzisław Brzeski, kierownik Regionalnego Ośrodka Ostrych Zatruć w Instytucie Medycyny Wsi. – Był to niemiecki gaz, który zawierał substancję CS.
Skład gazu bada teraz sanepid, wyniki będą znane w przyszłym tygodniu.
– Ten gaz zadziałał przede wszystkim na oczy – dodaje dr Brzeski. – Dwie pacjentki przebywają na oddziale intensywnej terapii. Jest im podawany tlen. Zostaną u nas na 24-godzinnej obserwacji, ale ich stan jest już dobry.
– Strasznie mnie dławiło w gardle, nie mogłam oddychać – mówi Ola Pałka. Po podaniu kroplówki i badaniach wróciła do domu.
– Byliśmy przerażeni – opowiadają jej rodzice, Bożena i Michał. – Zadzwoniła do nas starsza córka, że Ola wraz z koleżankami trafiła do szpitala. Myśleliśmy, że w szkole był jakiś straszny wypadek. Dopiero jak zobaczyliśmy córkę, to się uspokoiliśmy. Bo na początku było wielkie zamieszanie, ale szkoła i wszystkie służby zachowały się bardzo profesjonalnie.
Do gimnazjum zaraz po pogotowiu przyjechali strażacy, którzy specjalną aparaturą zbadali salę, w której rozpylono gaz. Czujniki nic już nie wykryły. W szkole pojawiła się również policja. Jeden z uczniów przyznał się do posiadania gazu pieprzowego.
– Posiadał go za zgodą i wiedzą rodziców – wyjaśnia Renata Laszczka-Rusek z zespołu prasowego KWP w Lublinie. – Gazu, najprawdopodobniej przez przypadek, użył inny uczeń.
– Pielęgniarka obawiała się, czy wśród uczniów nie ma alergików, dlatego zawiadomiliśmy pogotowie ratunkowe – wyjaśniał dyrektor gimnazjum, Henryk Pidek. – Podejrzewam, że całe to zdarzenie to jakiś kawał.
Czy uczeń, który rozpylił gaz poniesie konsekwencje swojego czynu?
– Na pewno jakieś będą – podkreślił dyrektor szkoły.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!