poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Zagraniczni studenci są bezpieczni w Lublinie? Komenda zbada reakcję policjantów

Dodano: 13 lutego 2017, 20:22
Autor: Dominik Smaga

25-latek z Turcji trafił do szpitala z połamanymi kośćmi twarzy. Do tej pory nie udało się ustalić napastników
25-latek z Turcji trafił do szpitala z połamanymi kośćmi twarzy. Do tej pory nie udało się ustalić napastników

Komenda zbada reakcję policjantów, którzy przyjechali do pobitego studenta z Turcji. Jego znajomy twierdzi, że nie zrobili nic. Ich szef przyznaje, że nie każdy patrol zna angielski, a obcokrajowcom radzi kontakt przez internet. Problem w tym, że strona jest po polsku.

Sprawa dotyczy wydarzeń z 4 lutego, gdy w centrum Lublina dotkliwie pobity został student z Turcji. 25-latek trafił do szpitala z połamanymi kośćmi twarzy. Do tej pory nie udało się ustalić napastników. Policja zapewnia, że ich szuka. Od poniedziałku musi się zmierzyć z jeszcze jednym pytaniem: czy patrol, który przyjechał na miejsce, zachował się prawidłowo.

– Policjanci otworzyli okno i odjechali – twierdzi Paweł Heinrich, znajomy grupy Turków. Nie było go przy interwencji, zna ją z opowieści, ale komenda obiecuje, że zbada sygnał.

– Z urzędu wdrożę czynności wyjaśniające – mówi Dariusz Dudzik, szef Komendy Miejskiej Policji. Pytany o modelowy przebieg interwencji odpowiada: – Policjanci przede wszystkim powinni zabezpieczyć dobro tego człowieka, powinni go rozpytać, co zaszło.

O tym, że było inaczej, Heinrich publicznie mówił w poniedziałek na specjalnym posiedzeniu zwołanym w Ratuszu w sprawie bezpieczeństwa zagranicznych studentów w Lublinie. Jest ich już 5 500, za trzy lata ma być 9 500, na co bardzo liczą władze miasta tłumacząc, że studenci-obcokrajowcy wydają miesięcznie 8 mln zł. Jeśli poczują się zagrożeni, mogą odwrócić się od Lublina, jak niegdyś od Olsztyna odwrócili się Saudyjczycy.

– Uważam, że jest bezpiecznie – ocenia jednak Stanisław Michałowski, rektor Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Twierdzi, że sprawa Turka jest wyolbrzymiana, a studenci nie zgłaszają mu obaw.

– Moje wyniki są bardziej rozczarowujące – odpowiada mu Joanna Bednarczyk ze stowarzyszenia Homo Faber, która też prowadzi badania. – Nie do końca możemy się też posiłkować statystykami policji – podkreśla. Tłumaczy, że obcokrajowcy nie dzwonią na policję, bo nie są pewni, czy telefon odbierze ktoś, kto mówi po angielsku.

– Odsyłam na stronę internetową Komendy Miejskiej Policji, gdzie jest specjalna zakładka dla cudzoziemców w języku polskim i angielskim – mówi komendant Dudzik. Ale obcokrajowiec musiałby wpaść na to, by wpisać adres lubelska.policja.gov.pl, a tam kliknąć w polski napis „dla cudzoziemców”. Jeśli wpisze w wyszukiwarkę słowa „police” oraz „lublin” i odszuka „Contact the Police”, to po kliknięciu ujrzy komunikat... „podana strona nie istnieje”.

Komendant zapewnia też, że część policjantów mówi po angielsku, ale nie wie ilu. Czy patrole układane są tak, by w każdym z nich przynajmniej jeden funkcjonariusz znał angielski?
– Nie, tak nie są układane – odpowiada Dudzik.

Użytkownik niezarejestrowany
on
Użytkownik niezarejestrowany
(37) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (17 lutego 2017 o 07:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nie no wymiękłem. jedyny artykuł jaki mnie rozśmieszył zestawieniem tytułu i zdjęcia. zadajecie pytanie a na zdjęciu poturbowany obcokrajowca. a skoro poturbowany to jacy *** bezpieczni?
Rozwiń
on
on (16 lutego 2017 o 12:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
chamów i buców i co z tego...... lepiej chamów i buców niż gwłacicieli i bombowo rozrywkowych morderców.
Rozwiń
Gość
Gość (16 lutego 2017 o 08:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten na zdjęciu tu chyba student ale III wieku.
Rozwiń
House
House (15 lutego 2017 o 15:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakby idiotów nie było i nie mieli dostępu do neta to połowy tych idiotycznych, w tym twoich, wypocin by tu nie było
Rozwiń
Gość
Gość (14 lutego 2017 o 13:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Należało spytać p.komendanta policji czy on sam zna j.angielski!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (37)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!