sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Zajezdnia trolejbusowa nadal do wzięcia. Będzie kolejny przetarg, czy rokowania?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 marca 2014, 18:00
Autor: Dominik Smaga

W poniedziałek znów nie było chętnych na zakup terenów zajezdni trolejbusowej przy al. Kraśnickiej. Do drugiego już przetargu nie stanął żaden inwestor i to mimo obniżki ceny. Ratusz zapowiada kolejną próbę sprzedaży.

Urzędnicy zapowiadają, że będą starali się jak najszybciej ponownie wystawić działki na sprzedaż. Ale nie ma jeszcze decyzji na jakich warunkach się to odbędzie. - Mamy możliwość obniżenia ceny i ogłoszenia kolejnego przetargu, możemy też ogłosić rokowania. Decyzje zapadną niedługo - mówi Zdunek. Czym rokowania różnią się od przetargu? - W przetargu przyjmuje się jego warunki i licytuje cenę. A w rokowaniach strony mogą czynić sobie jakieś ustępstwa, bądź negocjować warunki, m.in. co do sposobu zapłaty ceny. Różnic jest sporo, bo zwycięzca przetargu musiałby w ciągu 21 dni zapłacić całą wylicytowaną cenę. W przypadku negocjacji miasto i inwestor mogłyby dogadać się co do rozłożenia kwoty na raty i ustalić terminy ich zapłaty. Zastosowanie trybu negocjacyjnego daje też urzędnikom większe możliwości obniżenia ceny wywoławczej, nawet do 40 proc. wartości gruntu ustalonej przez rzeczoznawcę. W razie przetargu miasto nie może obniżyć ceny o więcej, niż połowę.

Przypomnijmy: Ratusz wystawił na licytację cztery działki, na których teraz znajduje się zajezdnia MPK. Miała to być największa od lat transakcja sprzedaży miejskich gruntów. Przed grudniowym, nieudanym przetargiem suma ich cen wywoławczych wynosiła 40,8 miliona złotych. Nikt nie uznał tego za atrakcyjną ofertę i miasto zdecydowało się na obniżkę cen do 34,2 miliona. Najdroższa jest działka na samym rogu al. Kraśnickiej i ul. Nałęczowskiej, bo przeznaczona jest pod budowę wysokiego biurowca. W poniedziałek jej licytacja miała się zacząć od 18,1 miliona zł. Pozostałe nieruchomości (z cenami wywoławczymi od 4,9 do 5,8 mln złotych) są przeznaczone pod biura i usługi, ale część terenu może być wykorzystana pod zabudowę mieszkaniową, a w części można zaprojektować mieszkania powyżej trzeciego piętra. - Pod względem inwestorskim to atrakcyjna oferta - mówi Małgorzata Zdunek, zastępca dyrektora Wydziału Gospodarowania Mieniem w Urzędzie Miasta, a jednocześnie przewodnicząca komisji przetargowej. Dlaczego zatem nikt nie chciał kupić tych działek? - Nieruchomość o dużej wartości musi być przez odpowiedni czas wyeksponowana na rynku. Inwestor musi przeanalizować swoje możliwości i zebrać pieniądze - dodaje.
  Edytuj ten wpis
aaron
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

aaron
aaron (4 marca 2014 o 08:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Czy ten artykuł pisał pijany dziennikarz???

Zastosowanie trybu negocjacyjnego daje też urzędnikom większe możliwości obniżenia ceny wywoławczej, nawet do 40 proc. wartości gruntu ustalonej przez rzeczoznawcę.

W razie przetargu miasto nie może obniżyć ceny o więcej, niż połowę...

Pismaku: czy 40% to jest więcej niż połowa czyli 50%???

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!