poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Klawiatury komputerowe i klawisze telefonów są bardziej zanieczyszczone niż deski klozetowe – alarmują amerykańscy naukowcy. To typowo amerykańskie szukanie sensacji – uspokajają lubelscy specjaliści. – Groźniejsze są poręcze w autobusach.

Robert każdą wolną chwile spędza przy komputerze. – Wracam ze szkoły i od razu siadam przy monitorze. Jak się wciągnę w jakąś grę, to nie ma siły, żeby mnie oderwać. Dlatego często jem przy komputerze.
A wszystkie okruchy spadają na klawiaturę. Mało tego: do Roberta często wpadają znajomi i wspólnie z nim grają. A to oznacza tylko jedno – następną porcję wirusów i bakterii.
To właśnie nimi zajęli się naukowcy z uniwersytetu w Arizonie. Odkryli, że telefony zawierają aż 3894 zarazki na centymetrze kwadratowym, klawiatury mają ich 511, a myszki komputerowe 260. – Biurka w pracy traktujemy często jak bary śniadaniowe lub obiadowe, a spędzamy tam codziennie wiele godzin – podsumowali swoje badania amerykańscy naukowcy. – Najgroźniejsze są wirusy grypy, które mogą przeżyć przyczajone między klawiszami nawet trzy dni.
Czy rzeczywiście komputery i telefony są takie groźne? – Bez przesady – mówi dr Janusz Słodziński, kierownik działu nadzoru sanitarnego w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie. – Każdy z nas ma bakterie na rękach czy skórze i nic się z tego powodu nie dzieje. Te badania to typowo amerykańskie szukanie sensacji. Na tej zasadzie trzeba by dezynfekować klamkę po każdym dotknięciu.
Również w samodzielnej Pracowni Wirusologii przy Akademii Medycznej w Lublinie nikt nie robi dramatu z amerykańskich doniesień. – Równie groźne są poręcze w autobusach czy na klatce schodowej – podkreśla prof. Małgorzata Polz-Dacewicz, kierowniczka pracowni. – Ale rzeczywiście, telefonów nie tylko się dotyka, ale również do nich mówi, więc zarazków jest sporo.
Czy zarazki mogą przetrwać trzy dni ukryte w szczelinach myszki komputerowej? – Przy odpowiedniej temperaturze i wilgotności mogą – podkreśla dr Słodziński. – I można się nimi zarazić.
Czy klawiatura może być brudniejsza od deski klozetowej? – To zależy, jak się sprząta ubikację – dodaje anonimowo lubelski mikrobiolog. – Ale moim zdaniem to typowo amerykańskie sianie paniki.
A czy ktoś czyści telefony i komputery w publicznych miejscach? – Generalnie tak. Ale wszystkiego nie da się wyczyścić – mówi Krzysztof Król, współwłaściciel kawiarenki internetowej Enter Cafe.
Gorzej z aparatami telefonicznymi na ulicach. Czyści się je, ale jak często, tego nikt nam nie powiedział. – Częstotliwość czyszczenia zależy od częstotliwości wykorzystywania – dowiedzieliśmy się w PubliTelu, firmie zajmującej się ulicznymi automatami.
– A czym się je czyści?
– Nie wiem. To robią inne firmy, które do tego zatrudniamy.
– A jakie?
– Nie mogę powiedzieć – powiedział nasz rozmówca i odesłał do rzecznika prasowego TP SA. A ten, niestety, był nieuchwytny.

Wioletta Kusiak z firmy komputerowej Begin 2

Do czyszczenia klawiatury najlepsza jest pianka w sprayu, bo dotrze w każdy zakamarek. Można też użyć sprężonego powietrza i ściereczki nasączonej preparatem do czyszczenia plastikowych powierzchni. Świetnie nadają się także do czyszczenia telefonów. Nasi klienci dość często kupują takie środki, ale raczej w trosce o swój sprzęt niż ze strachu przed zarazkami.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!